Spowiedź po in vitro

Pamiętaj że nie jesteś sam w walce z niepłodnoscią! Na tym podforum piszemy o targajacych nami uczuciach. O naszych największych radościach i ogromnych smutkach. Staramy się sobie wzajemnie pomóc, a przez to pomagamy także samemu sobie.

Moderator: Moderatorzy Muszę o tym porozmawić

ODPOWIEDZ
Alicjaaaaa
Posty: 17
Rejestracja: 25 wrz 2016 16:45

Spowiedź po in vitro

Post autor: Alicjaaaaa »

Piszę tutaj, bo choć przeszukałam cały internet, nie znalazłam interesującej mnie informacji.
Jestem wierząca, choć obecnie niezbyt praktykująca. Dawniej kilka razy do roku chodziłam do spowiedzi i Komunii. Od dwóch lat nie byłam ani razu, bo zwyczajnie się boję. Jestem po dwóch procedurach in vitro, mam dwóch wspaniałych synków, nie mam mrożonych zarodków. Znam stanowisko kościoła wobec tego, co zrobiłam i wiem, czego się mogę spodziewać podczas spowiedzi. Muszę żałować za grzechy, bo inaczej nie dostanę rozgrzeszenia. Oczywiście nie żałuję, że mam dzieci, więc nie mogę tego powiedzieć księdzu. Ale mogę powiedzieć, że żałuję, że musiałam skorzystać z tej metody, że nie było innego wyjścia… i to będzie prawda. Pytanie, czy ksiądz to uzna? Ludzie są różni, księża też. Czy zna ktoś może księdza z którejś z warszawskich parafii z ludzkim podejściem do tematu? Bo nie chciałabym usłyszeć przykrych słów i wyjść z kościoła zapłakana po to, by nigdy już tam nie wrócić.
Starania od czerwca 2012 r.

Endometrioza + słabe nasienie

05. 2011 r. - laparoskopia

10. 2016 r. - IMSI (3 zarodki, 2 podane, nie udało się)

03. 2017 r. - laparoskopia 2

05. 2017 r. - IMSI 2 (2 zarodki, 2 podane, 12 dpt beta 312,5 i są 2 serduszka!)

Awatar użytkownika
Gość

Re: Spowiedź po in vitro

Post autor: Gość »

Hej, ja bylam u sopwiedzi po in vit. Co prawda nie w Warszawie, ale moze podpowiem. U mnie co prawda ksiadz w ogole nie zglebial tematu, usluszalam taka dos formalna odpowiedz w stylu "zostaw wszystko za soba, zyj zgodnie z Bogiem..." Ale w sumieniu rozprawialam to podobnie jak Ty, zaluje ze nie widzialam innej drogi, ze nie dalo sie inaczej, ze nie modlilam sie wiecej... i ze mam wyrzuty sumienia ze chec posiadania dziecka byla silniejsza niz posluszensto i cierpliwe oczekiwanie.

Ja "polowalam" na jakiegos mlodego ksiedza...

I dodam to bo musze, ja i tak wiem, ze moja malutka jest darem od Boga i bez Jego laski bym jej nie miala...

pigwa87
Posty: 1047
Rejestracja: 18 gru 2015 12:53

Re: Spowiedź po in vitro

Post autor: pigwa87 »

Ja też byłam u spowiedzi. Otrzymałam rozgrzeszenie i od razu poczułam się lepiej.

synek 2010 synek 2013

12.2015 azoospermia mTESE 28.05.2017 - poj. plemniki

IMSI 21.11.17 9dpt 26.86 13dpt 181.9 18dpt 2372 19dpt koniec :cry2:

crio 10.05.18 :cry2:

crio 27.10.18 10dpt 81.6 12dpt 211.9 16dpt 1517 18dpt 2732 19dpt jest pęcherzyk 23dpt koniec



 



Imaginification
Posty: 118
Rejestracja: 10 paź 2015 15:10

Re: Spowiedź po in vitro

Post autor: Imaginification »

Ja tak jak Ty u spowiedzi nie byłam od ponad już roku (po in vitro). Z inseminacji się nie spowiadałam. U mnie in vitro nieudane, 8 lat starań, modlitw, pielgrzymek i stawania na rzęsach. Nie żałuję tego co zrobiłam. Do kościoła nie chodzę, bo nie jestem w stanie patrzeć na te wszystkie rodzinki z dziećmi. W czym ja niby jestem gorsza, że mi Bóg dziecka nie dał?

Staramy się teraz o adopcję. Dziecko pewnie ochrzczę i przed chrztem pójdę do spowiedzi. Ale na razie mi nie spieszno. Nie uważam, że modliłam się za mało. Wręcz za dużo... To już nie było normalne. A i tak nie dostałam łaski bycia mamą.

Nie wierzę, że istnieje chrześcijański Bóg. Ten, który wszystkich kocha, każdym się interesuje i dla każdego chce jak najlepiej. Oczywiście jeśli komuś in vitro się udało, to może się cieszyć, że dostał dziecko od Boga. Ja po latach życia z niepłodnością i bezowocnej walki mam na to trochę inny pogląd. Uważam, że Bóg istnieje, ale nie obchodzi go nasz los. Mamy to co sami sobie wywalczymy.

starania od 2011

mamy kwalifikację i ukończony kurs na RA, czekamy na nasze dziecko :)



pigwa87
Posty: 1047
Rejestracja: 18 gru 2015 12:53

Re: Spowiedź po in vitro

Post autor: pigwa87 »

Imagnification wierzę, że adopcja da Ci szczęście. Będziesz mamą, szykuj się :cool:

synek 2010 synek 2013

12.2015 azoospermia mTESE 28.05.2017 - poj. plemniki

IMSI 21.11.17 9dpt 26.86 13dpt 181.9 18dpt 2372 19dpt koniec :cry2:

crio 10.05.18 :cry2:

crio 27.10.18 10dpt 81.6 12dpt 211.9 16dpt 1517 18dpt 2732 19dpt jest pęcherzyk 23dpt koniec



 



Alicjaaaaa
Posty: 17
Rejestracja: 25 wrz 2016 16:45

Re: Spowiedź po in vitro

Post autor: Alicjaaaaa »

Jakby kogoś to interesowało, to jestem już po. Co ciekawe ksiądz nie skomentował nawet słowem wyznania na temat in vitro, za to okropnie się zbulwersował tym, że od dwóch lat nie byłam u spowiedzi i ogólnie rzadko w tym czasie bywałam w kościele, chociaż modliłam się akurat bardzo dużo. Normalnie mnie opieprzał jak nauczyciel dziecko, które nie odrobiło lekcji. I nie miał nawet krztyny zrozumienia dla sytuacji niepłodności. Szczerze? Nieprzyjemne to było. Niestety, jak już pisałam, ludzie są różni...
Starania od czerwca 2012 r.

Endometrioza + słabe nasienie

05. 2011 r. - laparoskopia

10. 2016 r. - IMSI (3 zarodki, 2 podane, nie udało się)

03. 2017 r. - laparoskopia 2

05. 2017 r. - IMSI 2 (2 zarodki, 2 podane, 12 dpt beta 312,5 i są 2 serduszka!)

Mjoko55
Posty: 1
Rejestracja: 05 lip 2020 21:03

Spowiedź po in vitro

Post autor: Mjoko55 »

Alicjaaaaa pisze:
24 sie 2019 15:31
Jakby kogoś to interesowało, to jestem już po. Co ciekawe ksiądz nie skomentował nawet słowem wyznania na temat in vitro, za to okropnie się zbulwersował tym, że od dwóch lat nie byłam u spowiedzi i ogólnie rzadko w tym czasie bywałam w kościele, chociaż modliłam się akurat bardzo dużo. Normalnie mnie opieprzał jak nauczyciel dziecko, które nie odrobiło lekcji. I nie miał nawet krztyny zrozumienia dla sytuacji niepłodności. Szczerze? Nieprzyjemne to było. Niestety, jak już pisałam, ludzie są różni...
A możesz powiedzieć w której warszawskiej parafii byłaś?
Dziewczyny a ile z Was nie dostało rozgrzeszenia? Czy któreś z Was stwierdziło, że skoro nie uważa, że in vitro nie jest grzechem to zatai tą informację i przystąpi do Komunii Świętej? Czy któreś z Was spowiada się indywidualnie bez księdza?

Alicjaaaaa
Posty: 17
Rejestracja: 25 wrz 2016 16:45

Spowiedź po in vitro

Post autor: Alicjaaaaa »

U Dominikanów, bo słyszałam, że są bardziej otwarci. Ja nie brałam pod uwagę przemilczenia sprawy. Jednak kościół pewne uczynki uważa za grzech i wedle reguł w nim obowiązujących powinnam wyznać te uczynki podczas spowiedzi. Moje prywatne zdanie nie ma tu nic do rzeczy. Jeśli to mi nie pasuje, mogę nie chodzić do kościoła. Oczywiście dyskusja na ten temat powinna się toczyć w przestrzeni publicznej, ale już niekoniecznie w konfesjonale. Dlatego tak sformuowałam swoje wyznanie, by było prawdą. I dla księdza i dla mnie. A że nie spotkałam się z taką reakcją, jakbym sobie życzyła, to już inna sprawa.
Starania od czerwca 2012 r.

Endometrioza + słabe nasienie

05. 2011 r. - laparoskopia

10. 2016 r. - IMSI (3 zarodki, 2 podane, nie udało się)

03. 2017 r. - laparoskopia 2

05. 2017 r. - IMSI 2 (2 zarodki, 2 podane, 12 dpt beta 312,5 i są 2 serduszka!)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Muszę o tym porozmawiać”