transfer mrożonych zarodków

:( no i transfer nie udany :(

No i niestety się nie udało :(. Moje dwie mrożone kropeczki poszły sobie ode mnie. Nawet nie wiem co jest powodem naszych nie udanych starań. Wszystko idzie bardzo dobrze, ale kończy się jak zawsze źle :(. Znów trzeba się otrząsnąć, podnieść i iść do przodu. Życie toczy się dalej i trzeba się z nim zmierzyć. I znów nadszedł smutek :(.

Subskrybuje zawartość