a może adopcja?

podobno Bóg nigdy nie mruga... ale może się uśmiecha?

Śniło mi się, że weszłam do palącego się kościoła i w tym kościele siedziała stara kobieta. Wiedziałam, że ta kobieta jest Bogiem (no tak Bóg jest kobietą - wcale mnie to nie dziwi :P). Wykrzyczałam Jej swoje żale związane z niepłodnością i spytałam kiedy wreszcie będę miała dziecko. Ona uśmiechnęła się tajemniczo i powiedziała, że za miesiąc. Obudziłam się w szoku, a serce waliło mi tak, że o mało nie wyskoczyło mi z piersi. W następnym miesiącu byłam pewna, że się uda. Zrobiłam test ciążowy - pewniaka, a tu nic...

Czas start...

Czas start... dzisiaj złożyliśmy komplet dokumentów w Ośrodku Adopcyjnym. bardzo się cieszyłam na ten dzień, ale niestety mój ukochany mąż przed wejściem do Ośrodka wyprowadził mnie z równowagi i cała radość minęła. nie wiem co mam myśleć teraz o tym wszystkim. dzisiaj nawet śniło mi się, że miałam transfer... to chyba dobry znak. jakim dziwnym stworzeniem jest człowiek? jak czegoś bardzo chce to tylko w snach to ma. mam nadzieję że ten sen będzie proroczy i w końcu nam się uda stworzyć rodzinę. tak więc założyli nam ,,teczkę bolka" i czekamy... czekamy bo nic innego nam nie pozostaje.

strach ma wielkie oczy.

Dzisiaj byliśmy na spotkaniu w OA. Strasznie się denerwowaliśmy, nie spaliśmy całą noc. Spotkanie przebiegło w bardzo miłej atmosferze. Pan z którym rozmawialiśmy wszystko nam wytłumaczył, przedstawił na każdy etap przez który będziemy przechodzić, a na końcu drogi nasze ukochane wyczekane dzieciaczki. Dzieciaczki bo chcemy dwójkę adoptować. Dostaliśmy kilka papierów do uzupełnienia i podpisania, i to co nas przeraża najbardziej - mimo prosta sprawa ale nigdy nie pisaliśmy życiorysu. Na szkolenie czeka się około 12 miesięcy ostatnio pary czekały niecałe 9 miesięcy.

początek roku, początek tygodnia nowe siły

dzisiaj zadzwoniłam do OA i umówiłam nas na pierwsze spotkanie. Pani przez tel umówiła nas na piatek 08.01. tak bardzo się cieszę że nie trzeba długo czekać. Dziewczyny które już przeszły cały proces adopcji napiszcie o co pytać i o co pytają na pierwszym spotkaniu?
jestem pełna nadziei i pierwszy raz czuję że się uda... ale fajnie jest:) dzisiaj jestem szczęśliwa...

Nowy Rok Nowe cele, ale marzenie pozostaje to samo...

Nowy Rok nowe cele... poprzedni rok był dobry- dostałam prace na cały etat, byliśmy zdrowi, no ale zawsze będzie nam kogoś brakowało. w tym roku podjeliśmy decyzję i składamy papiery w OA. Dzisiaj rano wstałam właśnie z tą myślą... ogólnie już od jakiegoś czasu czekałam aby przyszedł ten 2016 rok. człowiek dostaje nowe siły do dalszej pracy do spełniania marzeń. Kochani życzę Wam aby każde marzenie to małe i to duże się spełniło. walczmy o nasze szczęście i nie poddawajmy się...

czy marzenia się spełniają?

Nie wiem co napisać? Każda, którą dotknęła ta straszna choroba, którą jest bezpłodność wie co to znaczy nie mieć tego co jest najważniejsze w życiu...Dziecka. może przytoczę co nieco o mnie...

świadoma adopcja to szczęśliwa adopcja

Warsztaty
dla rodzin adopcyjnych i zastępczych

Adopcja dziecka to bardzo ważna decyzja w każdym małżeństwie. Adoptując dziecko adoptujemy również jego historię.
Czy na każdą sytuację, zachowanie, pytanie dziecka jesteście przygotowani?
Jeśli chcecie posiąść wiedzę na temat rozwoju emocjonalnego dziecka adoptowanego.
Przygotować się do trudnej rozmowy o prawdzie jego pochodzenia. Zrozumieć słowa i czyny swego adoptowanego dziecka.

Zapraszamy na warsztaty indywidualne lub grupowe
(do 5 osób)

Warsztaty prowadzone przez
- Renata Potwartowska - pedagog, terapeuta (matka adopcyjna)

Świadoma adopcja - warsztaty

Adopcja dziecka to bardzo ważna decyzja w każdym małżeństwie. Adoptując dziecko adoptujemy również jego historię. Czy na każdą sytuację, zachowanie, pytanie dziecka jesteście przygotowani?
Jeśli chcecie posiąść wiedzę na temat rozwoju emocjonalnego dziecka adoptowanego. Przygotować się do trudnej rozmowy o prawdzie jego pochodzenia. Zrozumieć słowa i czyny swego adoptowanego dziecka.
Zapraszamy na warsztaty indywidualne lub grupowe (do 5 osób)
Warsztaty prowadzone przez - Renata Potwartowska - pedagog, terapeuta (matka adopcyjna)

impuls

Z glupa zapytalam wujka google o adopcje w uk..kiedys dawno temu gdy szukalam info, byl przepis ,ze nie mozna wystapic o adopcje az do dwoch lat OD ukonczenia leczenia..chcialam sprawdzic czy nadal obowiazuje..i tym razem Nic takiego nie znalazlam..
Pod wplywem impulsu jakiegos zamowilam broszury informacyjne z mojego lokalnego councilu..czekam NA przesylke :)

Bo jeśli gdzieś jest ukojenie, muszę odnaleźć to miejsce...

To na pewno najtrudniejszy czas w moim życiu. Bywały ciężkie dni, tygodnie, ale nie pamiętam, żeby tak trudny czas trwał tak długo, ile teraz trwa moje oczekiwanie... Nie mam złudzeń, nie wmawiam sobie ( tak jak to robiłam jeszcze 1,5 roku temu), że niedługo będę miała brzuch, albo, że latem będę nosić moją szarą sukienkę, pod którą będzie cudownie widać kształty błogosławione....

Subskrybuje zawartość