...

Dziesiat lat po ...

Witam wszystkich!!!
Nie było mnie tu lat 11... Zawrót głowy
Ale muszę się pochwalić że od 14 miesięcy jestem najszczesliwsza babcią pod słońcem. Moje szczęście ma na imię Oliwia i jest najcudowniejszych dzieckiem na świecie. Więc moi drodzy mimo przeciwności losu mimo bólu badań wizyt u lekarza i wiecznego płaczu przyjdzie czas ukojenia,wiem że marne pocieszenie ale ja się pogodzilam z losem dawno temu a ten po wielu latach odwdzięczyl się.Walczylam o drugie dziecko bardzo długo. Niebylo mi dane, dlatego teraz całą miłość której mam naprawdę nadmiar przelewam na wnuczke...

Kij w mrowisko...

Wczoraj rozmawiałam z neonatologiem, który stanowczo odradził mi procedurę IVF. Jest jej przeciwny nie ze względów ideowych czy religijnych, ale ze względów medycznych. Niestety, nie mam wykształcenia medycznego, więc wielu naukowych pojęć zwyczajnie nie zapamiętałam z tej rozmowy, ale wiem, że nikt z tej perspektywy (głównie z perspektywy dzieci z IVF) nie przedstawił mi tego tematu.

Muzyczne wytchnienie

Życie jest przedziwną machiną. Tryby przesuwają mnie po taśmie krętych dróg niezależnie od mojej woli. Dorastając myślałam, że jestem „Bogiem swojego życia”, że wszystko zależne jest od mojej głowy i rąk, od mojej odwagi i chęci sprawstwa. Tak myślałam. W autobusach i pociągach towarzyszyła mi muzyka.

...

Wczoraj wieczorem myslalam ze rodze! Mialam takie silne bole ze az goraczki lekkiej dostalam (37.1!) gdzie u mnie to bardzo dziwne poniewaz nigdy temp. nie prekracza raczej 36.chyba jednak dla 100% pewnosci kupie dzis test, tak zeby byc juz pewna ze nie jestem w ciazy.Nie wiem jak jest po 1 nieudanym ivf ale ja przezywam strasznie, pierwszy raz tak boli. Moj D pierwszy raz wczoraj przekonal sie jak wygladaja skrzepy, chyba sobie nawet nie wyobrazal.

szkoła

Mój starszy uczy się bardzo dobrze z czego jestem dumna. I wszystko byłoby ok ....ale
Nie wiem czemu zawsze gdzieś pojawia się jakieś ale....i odrazu z góry przepraszam pedagogów czytających to co z chwile napiszę

Nie wiem co kieruje niektórymi ludzmi by byc pedagogiem uczyc w szkole i przekazywac wiedze dzieciom ..właśnie dzieciom do których trzeba odpowiedno podejść by wzmacniac w nich wiare w siebie , by chcieli się doskonalić i osiągac jak najlepsze wyniki

Niby tak to powinno wyglądać

:((((

Chrzestna Pomarańczki spodziewała się drugiego synka.Termin porodu miała na roczek Agatki...około 5 miesiąca ciąży dowiedzieli się,że maleństwo ma prawdopodobnie jakąś wadę genetyczną.Szereg badań i mimo wszystko nadzieja,że może jednak będzie dobrze...
został tylko miesiąc do rozwiązania...dziś dowiedziałam się,że maleństwo odeszło zanim zdążyło się narodzić...
co powiedzieć matce która w 36tc dowiaduje się,że życie pod jej sercem zgasło...jak wytłumaczyć to czekającemu na brata trzylatkowi...i dlaczego lekarze z wywołaniem porodu będą czekać aż do czwartku!!!

...

Po wizycie....

Troszke juz lepiej u mnie...w czwartek bylam u doktorka...tak na koniec to bylam szczesliwa zobaczyc go,troszke mi bylo przykro bo stracil dzidzie tzn.jego zona stracila w 13 tygodniu:(((((mial problemy z serduszkiem,ale wracajac do mnie,tak wiec w czwartek terz dostalam wyniki mojego mezulka-jego zolnierzykòw-szok!!!!!nasz analityk niczym nam dal koperte zapytal sie czy mòj M.zrobil kapiel w basenach Lourdes-Boze wiedzialam ze to dobry znak-i tak terz bylo nie bylo juz nadziei nma podniesienie liczby i ruchliwosci zolnierzykòw-we wrzesniu mial 7,5mln a teraz uwaga-67milionòòòòòòòòòòòòw!!!!!!!

Ale będzie dobrze :)

Analizowanie roku zbliża sie pomału. Połowa listopada.....
Zastanawiam się czy to był ciężki rok i stwierdzam, że tak. To był trudny rok. Zdałyżo sie w nim wiele dobrego. Przecież podjęłam tyle ważnych decyzji. Nie chodzi o sam rozwód, choc decyzja o definitywnym końcu związku dziś wiem, ze wymagała dużej odwagi. Nie wiedziałam na co sie porywam. Było cięzko ale nie załuje tej decyzji bo jestem szczęsliwa i mówie to z duma. Chciałam zawalczyć o szczęście :)

Subskrybuje zawartość