oczekiwanie na IVF/in-vitro

"WSZYSTKO BĘDZIE DOBRZE"

Wczoraj. "Wszystko będzie dobrze, musi być, zobaczysz" - powiedziała siostra bujając 4-miesięczne cudo na rękach. "Będzie albo nie będzie, a jak nie będzie to też damy radę" - ucięłam temat. Jakoś ostatnio nie czuję, by rozumiała przez co przechodzę. Nie powiem, wypytuje się o kolejne postępy, ale chyba bardziej z obowiązku niż ze szczerego zainteresowania. Albo to tylko moje odczucie. Nie wiem... ale będąc tu i czytając WASZE kolejne wpisy, czuję się bardziej swojo i bardziej w swoim świecie i bardziej zrozumiana niż w realu przez ostatnie miesiące.

Klinika Gameta Kielce

Witam
Jestem tu nowa i na początek chciałabym nadmienić, że jestem bardzo zadowolona z kliniki, personelu jak i doktora Ziółkowskiego.Z mężem staraliśmy się o maleństwo 5 lat, aż trafiliśmy do Kliniki w 2012 roku.Problem leżał po mojej stronie.Najpierw inseminacja w sierpniu lecz nie udało się.Pożniej in-vitro we wrześniu, transfer z trzema zarodkami, no ale wszystkie poleciały :(.Czekaliśmy niecały rok na drugie podejście, udało nam się zakwalifikować do programu więc nie musieliśmy płacić całości.I cóż.........

ovitrelle jak wstrzykiwac

witam Dziewczyny
Proszę niech ktos mi odpowie bo zwarjuje.
Moj maz zrobil mi zastrzyk ovitrelle 0.5 ml.Usuną krople leku, bo twierdził, że było powietrze. Boje sie,że za mało będzie leku. Co mam myśleć bo oszaleje do czwartkuW czwartek mam punkcje. A w sobote transfer.
prosze napiszcie.

nastepny krok..:)

dzis zadzwonila pielegniarka:) w piatek-pojutrze-mamy sie z M stawic w szpitalu na badanie krwi, i ja usg..i w zaleznosci od wynikow-jesli wszystko bedzie ok, 2 maja zaczynam brac zastrzyki:)) z tego co wyczytalam na ulotce, nazywaja sie Buserelin, slyszalyscie moze cos o tym? no chyba ze cos innego zapisza..
nie jestem pewna, czy te zastrzyki musze sama wykupic, czy dostaje je ze szpitala, nie znam tu nikogo, kto by przez to przechodzil, wiec nawet nie mam kogo podpytac:(
no, ale najwazniejsze ze kolejny krok do przodu:))

A tutaj zimna, szara jesien...

Witajcie drogie Bociankowe kobietki,
Dluzszy czas nie odzywalam sie czytajac pocichutku Wasze wpisy i liczac na to,ze troche wiecej optymizmu powroci do mojego samopoczucia. Niestety na nadzieji sie skonczylo. Jesien szara, zimna i deszczowa zawitala tutaj na dobre i niestety nie jest to lekiem na moje pozytywne samopoczucie.

Subskrybuje zawartość