Nieplodnosc boli

A KIEDY WY???

Ostatnio pojawiło się na forum sporo wpisów na temat tego, jak otoczenie potrafi być okrutne dla nas niepłodnych. Opisy niektórych scen są na prawdę wstrząsające i nasuwa się pytanie: "jak one to znoszą?". Ale nie o tym chciałam pisać.

Wspomnienia

Kasowałam dziś smsy z telefonu, których nazbieram zawsze z kilku miesięcy i okropne bolące wspomnienie z ostatniej nieudanej procedury zaczęło powracać jak bumerang. Ból psychiczny okropny...rozrywający na strzępy. Czuję się jakbym nie była w pełni wartościowa kobietą, która tak bardzo pragnie dziecka i nie może go miec. Za długo by pisać co tak naprawdę czuję. Te emocje mają wpływ na rożne sfery życiowe.Jestem po dwóch programach. Pierwszy zakończony niepowodzeniem ,słaba odpowiedź na stymulację, 3-4 pęcherzyki, 2 komórki pobrane, jedna dobra druga do d...

Moje pragnienie...

Witajcie. Jestem tu nowa...i nie ukrywam,że zmęczona i zniecierpliwiona.
Zacznę od tego, iż z mężem staramy się już 20 mies. o dzidzię. To takie moje pragnienie od początku małżeństwa, ale niestety wcześniej nie mieliśmy warunków...ciężka sytuacja rodzinna, materialna i mieszkaniowa. Choć powiem że gdybym wiedziała co Nas czeka, nie zwlekałabym ani dnia ze staraniami.
Na początku mojej drogi, leczyłam się dwukrotnie na zapalenie przydatków.

in vitro- nowa nadzieja

W czwartek miałam wizytę w klinice, lekarz zaproponował mi refundację in vitro. To będzie moje 2 podejście. Pierwsze zakończyło się poronieniem w 13 tygodniu. Na początku byłam bardzo szczęśliwa ale teraz mam wiele wątpliwości, ponieważ w refundacji podawany jest tylko 1 zarodek.. czyli szanse na powodzenie spadają o 50%.

boli.....

Tak nieplodnosc boli.....W moim przypadku niby jeszcze nic nie jest przesadzone, ale ja juz mam czarne mysli i wiem ze to co mowi lekarz bedzie prawda....Byc moze mam niedrozne jajowody....Lekarz chce przeprowadzic laparoskopie ale na poczatek moj partner musi zrobic badanie nasienia i tu chyba pojawi sie problel niestety...Po kontrolnej wizycie u ginekologa kiedy wszystko mu opowiedzialam jak najbardziej byl za, a teraz kiedy podzwonilam popytalam gdzie w moim miescie mozemy zrobic takie badania on zbyl mnie czeka go wyjazd pod koniec wrzesnia wiec zapisu na badanie nie bedzie...Nie wiem co m

Pierwsza rozmowa z Panią z OA

No i stało się :) Pierwsza rozmowa, taka zupełnie informacyjna, dotycząca naszej malutkiej Istotki za nami :) Była konstruktywna, budująca i chwilami trudna. Jeszcze musi wiele wody upłynąć zanim spotkamy się z mężem na końcu drogi, tuż przed drzwiami ośrodka z papierami w dłoniach. Póki co, ja mam wrażenie, że już tam stoję i Go wypatruję, a Mąż jest... gdzieś w połowie drogi.
Pani z OA rozwiała nasze wątpliwości, opowiedziała o procedurze, czasie oczekiwania na Dzidzię, pokazała nam nawet przykładowe testy badania więzi małżeńskiej.

Dostinex

Witam! Mam od duższego czasu bardzo wysoką prolaktyne ktora minimalnie spada na Bromocornie przy dawkowaniu 8 tab dziennie,przeszłam już Bromergon, Parlodel, Norprolac efekty były podobne. Nie miesiączkuje już od półroku nawet na Duphastonie. Lekarz zalecił mi teraz Dostinex ale cena tego leku to około 350 zł za 8 tabletek. Wiem że można go kupić taniej w Czechach lub Słowcji. Czy ktoś może mi powiedzieć jaki jest koszt tego leku w tych państwach i jak najprościej załatwić jego zakup. Z góry dziękuje

Jak żyć bez dziecka?

Witajcie!!!Nie chce się nad sobą uzalac ale jest mi naprawde bardzo cięzko z powodu nieplodnosci.Mam juz 42 lata i jak do tej pory mialam cichą nadzieje ze stanie sie cud i urodze dziecko na ktore czekam cale zycie.Wiem ze moj czas juz minąl ale jest jeszce we mnie nutka nadziei na in vitro tylko jak mam tego dokonac skoro moj mąż nie moze przyjechac i dac mi swoje nasienie abym cokolwiek mogla zrobic w tym kierunku.Chcialabym zrobic in vitro w Polsce a niestety nie mieszkamy w niej to znaczy ja w zasadzie jestem jedną nogą tu a drugą tam i nie wiem jak mam sklonic do tego aby moj mąż przyjech

Kontemplacja...

Bardzo refleksyjne przedpoludnie...Siedze w parku,pachnie jesienia,ktora zawitala tu na dobre.Jest cieplo i cicho.
Minal tydzien odkad okazalo sie ze upragnione i dlugo oczekiwane IVF musi poczekac kolejny rok. Ta mysl dzisiaj nie zmienia mojej wewnetrznej pustki ale tez nie wprawia juz w wewnetrzne rozhwianie.Czy do drzwi mojego serca puka akceptacja?'
'Chyba tak przeciez nie masz innego wyboru'-odpowiadam sobie w myslach automatycznie.
Nasza bezdzietnosc bardzo mnie boli i dopoki nie zostanie 'naprawiona',wiem,ze taki stan rzeczy bedzie trwal nadal.

Subskrybuje zawartość