zmiana

Dostaliśmy nowe życie

Od kilku dni nasze życie jest maksymalnie zwariowane, toczy sie zupełnie innym tokiem niż dotąd. Wstajemy o czwartej rano na kaszkę i potem przytulanie. Małpka po obudzeniu jest radosny, mało atrakcyjny, bo zasmarkany i oblepiony glutami ale szczęśliwy. Poranna toaleta przebiega nam na rozmowie, pokazywaniu, ze jest taaaki duży, taaaki silny. Malpeczka jest pogodnymi dzieckiem, raczej nie sprawia kłopotów z wyjątkiem momentów gdy nie potrafi sie zdecydować czy chce być na rękach czy bardziej pochodzić czy tez pozwolić powodzić sie w wózeczki, różowym nota bene...

czasami zmienia się myślenie

Chyba wielka chęć posiadana dziecka odeszła z zimą, oczywiście że podświadomie o tym myślę ale nie już tak często, teraz doszłam do wniosku, że muszę wyciągnąć plusy z tej sytuacji, a po pierwsze mam więcej czasu dla siebie, mogę poczytać iść do kosmetyczki i na zakupy, zawsze mogę wyjechać z M.

Subskrybuje zawartość