dieta

Lekarz idealny

W końcu znalazłam lekarza idealnego ! Który patrzy na Ciebie nie jak na ufo, tylko na człowieka zagubionego i potrzebującego wsparcia. Od ostatniej in vitrowej porażki lekarzy i badań bałam się jak diabeł wody święconej. Niestety czuję się coraz gorzej. Brzuch boli coraz bardziej, okres znowu zanika, wiem, że lepiej nie będzie. Zaczęłam szukać w czeluściach internetu i znalazłam ta dam ... :) Pierwsza wizyta nazwę mojego doktora Rzetelny, wstał za swojego biurka i najzwyklej w świecie podał mi rękę i przedstawił się, możecie się śmiać, ale nigdy żaden lekarz tak się nie zachował.

Endopozytywna, bo wstążki są nie tylko różowe

Łącze kropki mojego życia, jak te obrazki w dzieciństwie. Wychowałam się na wsi, żyłam ekologicznie :) niedzielny rosół z kury wolnej i dziobiącej co chce, mleko prosto od krowy, swoje mięso, owoce z sadu, chleb pieczony cudownymi rękoma babci słodycze raz w tygodniu i to ciasto pieczone w sobotę, sama do siebie uśmiecham się na wspomnienia o tym, więc czemu całe życie na coś chorowałam. Wieczne przeziębienia, zapalania krtani, zapalanie a węzłów kreski i chłonnych i najgorsza ze wszystkich endometrioza, bo najwięcej mi zabrała DZIECKO.

Życie po in vitro

Trzy programy, 5 transferów, 6 zarodków, trzy ciąże, dzieci zero. Ostatni czerwcowy transfer był pełen nadziei, taki spokojny. Wystawiałam brzuch do słońca, jadłam słodkie ( bo przecież dzieci lubią :) , pokazywałam świat, śpiewałam piosenki, nawet pokusiłam się o zaczarowanie losu czerwoną bransoletką z małym srebrnym wózeczkiem "na szczęście". 6 dpt nie wytrzymałam zrobiłam test ciążowy. Jak wyjdzie to super, a jak nie to nic skomplikowanego. Nasikałam i przerażona uciekłam do sypialni hehehe.... Leżę i rozkminiam zobaczyć czy nie.

Co robić ?

Siedzę, czytam o różnych dietach, suplementach, co zrobić, co może zbadać jeszcze aby w końcu się udało. I wiem, że nic nie wiem. Nie mam siły na to, a jednak czuję, że powinnam COŚ zrobić. Tylko no właśnie co ? Proszę o radę, czy stosowałyście przed transferem ? przed stymulacją ? jak radzicie sobie z bólem, endometriozą ? Z góry dziękuję za odpowiedź.

olej lniany

Olej lniany zakupiony. Wyciskany na zimno, z pierwszego tłoczenia firmy Alnatura. Trochę to mnie zastanawia , czemu ma jeszcze rok przydatności. Nie za długo? W każdym razie butelkę trzeba trzymać w chłodnym i ciemnym miejscu. Po otwarciu przechowuje się schłodzony. Ciekawe na ile moje niemieckie tłumaczenie etykiety pokrywa się z prawdą. Na 100 ml jest 48 g Omega 3, więc proporcje są takie jak przeczytałam wczoraj w źródłach. Pędzę go wstawić do lodówki, bo otworzyłam, żeby posmakować. Cierpki ale można znaleźć w nim przyjemną, orzechową nutkę.

olej lniany

To kolejny zdrowy olej proponowany dla starających się par. W nierafinowanym oleju lnianym znajdziemy 50 % Omega 3, reszta to Omega 6 i Omega 9. Dogrzebałam się informacji, że niedobór Omega 3 prowadzi do atopowego zapalenia skóry. Coś dla mnie, tego akurat nie mam, ale problemy ze skórą spędzają mi sen z powiek. Nierafinowany olej lniany niestety ma maksymalnie trzymiesięczny okres przydatności a po otwarciu tylko cztery tygodnie bo bardzo szybko się utlenia. No coż, nie wszystko może być idealne.

olej z wiesiołka

Rozpocznę jutro poszukiwania oleju z wiesiołka, na bok odsuwam kapsułki Oeparol Femina z wiesiołka. Miały niewłaściwą proporcję nienasyconych kwasów tłuszczowych i były bardzo drogie. 5 kapsułek dziennie razy dwa bo na parę. Opakowanie starcza dla nas w takim razie na 6 dni a kosztuje 32 złote, kosmos! I to jeszcze źle zbilansowany skład. Źródła podają, że olej z tej pięknej roślinki ułatwia zapłodnienie z dwóch przyczyn. Pobudza wydzielanie płodnego śluzu i poprawia ukrwienie śluzówki, która ma przyjąć zarodek.

Omega 3 i Omega 6

Właśnie się przekonałam,że cały czas w jakże dobrej wierze brałam niewłaściwy suplement Omega 3 i Omega 6. Oeparol Femina ma trzy razy więcej Omega 6 niż Omega 3. Tymczasem organizm każdego człowieka, a już zwłaszcza osób starających się o dziecko potrzebuje inaczej zbilansowanej mieszanki tych kwasów, ze znaczną przewagą Omega 3. Dopiero teraz się dokopaliśmy do tej wiedzy, ale lepiej późno niż wcale. Najlepiej sięgnąć po naturalne źródła nienasyconych kwasów tłuszczowych, zrezygnujemy z tych kapsułek. Czas na tłuste ryby, siemię lniane, orzechy włoskie, olej rzepakowy, żółtko jaja.

dieta nie cud

Już wiem co mi jest mam zespół policystycznych jajników. I znów na dietę bo muszę udowodnić jednej lekarce że mogę schudnąć. A dieta nie jest taka zła, gdyby nie fakt że tęsknie za makaronami. Z racji że moja teściowa jest pielęgniarką w ośrodku dla cukrzyków to mnie wzięli z rodziną na wokandę. Chociaż cukrzycy jeszcze nie mam jest dieta zdrowa i mogę ją stosować)

Krótki przepis na diete nie cud(a właściwie zalecana dla diabetyków):

ach te słodycze

Kurcze jak ciężko odstawić słodycze a niestety diety tego wymagają:)
ale widać już małe efekty bo dopiero to 2 kg ale jednak. Moim celem jest 63 kilogramy więc jeszcze jakieś 6 do stracenia i jeśli zaowocuje to tak jak 2 lata temu to będzie warto tylko patrzeć na czekoladę:)

Subskrybuje zawartość