in vitro!!

życzę powodzenia wszystkim którzy...

Życzę powodzenia wszystkim, którzy starają się o dziecko tak jak ja.

Bardzo mocno zacisnięte kciuki

Trochę ręka drży bo po pierwsze nie myślałam ze kiedyś Ja to napisze i powiem szczerze cały czas nie wierze, znaczy nie dociera do mnie, nawet boje sie po tych wszystkich ciężkich chwilach cieszyć,ale serce wyrywa sie do okrzyku radości, boje sie ze jak powiem to czar prysnie ( wiecie takie jakieś głupie mysleńie) , dzisiaj 14 dpt i moj wynik beta-hcg 248,7!!!!!!:-)))) w sobotę usg, czy sie udało?

o co chodzi???

Kochani,

Jak to jest- bo zaczynam myśleć że chyba z nami coś nie tak, dzisiaj pierwsza wizyta gdzie zaczynamy cały proces do ICSI, dzisiaj pierwsze leki.. zamiast się cieszyć jesteśmy przerażeni, zestresowani i zagubieni.Czy coś jest nie tak, powinniśmy się cieszyć, kurcze co się dzieje? tak długo na to czekaliśmy, tyle żalu i łez bo nie możemy, a teraz jest szansa i niewdzięcznie się nie cieszymy tylko jesteśmy kłębkiem nerwów? Miał ktoś tak? co co chodzi....

i po ... czekamy 14 dni

Dzisiaj pojechaliśmy po nasze Rodzynki. 2 komórki klasy B i C. Teraz wielkie odliczanie. czy jest nadzieja ?! nie wiem, po prostu czekam na obrót sytuacji, i tak na to nie mam wpywu.

podobny przypadek

Mam pierwszą nieudaną próbę in vitro w sumie nawet nie doszło do transferu niestety nie wyprodukowałam żadnej prawidłowej komórki jajowej ( przy FSH 17,28, AMH 1,2)Nie wiem co mam robić dalej czy dać spokój czy też próbować dalej a może jest ktoś kto miał podobny przypadek i udało się następnym razem . Bardzo prosze dać znać.

in vitro

Witam po dłuższej przerwie. Czwarta inseminacja nie udana dziś przyszła @ ale nie jestem załamana bo wiedzieliśmy,że tak będzie.Mąż zrobił specjalny test i wyszło, że zostaje tylko in vitro. 13 stycznia mamy wizytę i dowiemy się na czym to polega jakie badania itd. Jestem ciekawa ile czasu to potrwa za czym zacznę brać leki.

Egoizm

Od dłuższego czasu wchodzę na Bociana i podczytuję Wasze posty, często je komentuję, wzruszam się losem jednych, innym mocno kibicuję, jeszcze inne głęboko podziwiam. Sama do tej pory nie czułam potrzeby opisywania moich przeżyć i doświadczeń. Nie były w niczym inne niż Wasze, więc uznałam, że wystarczająco odnajduję się w Waszych historiach. Ale dzisiaj głęboko poruszył mnie wpis "Nadzieja" Martusińskiej. Pisząc o decyzji o poddaniu się zapłodnieniu in vitro, przyznaje ona, że może jest w tym egoizm. Bardzo mnie to oburzyło.

Pomocy!!

Witam!!
Proszę o szybką odpowieć. Jestem umówiona z lekarzem 14.02 na przygotowywanie wstepne do in vitro i kuracji hormonalnej. Obecnie mieszkam z mężem w Irlandii mąż ma prace. Ale zdecydowalismy podejść do zabiegu w Polsce. Moje pytanie brzmi czy jak będe przechodzić całą kurację muszę być w Polsce czy mogę przylecieć do męża do Irlandii. Proszę o szybką odpowiedz. Pozdrawiam

Subskrybuje zawartość