smutek

:(

Pomyśleć że za 3tyg miałabym rodzić moją małą kruszynkę :( ja wiem że nie powinnam sie załamywać żyć dalej ale sie nie da ;/ cały czas to siedzi w mojej głowie pewnie za 2lata czy nawet z roku na rok bede myśleć "aaa teraz to już moją dzidzia będzie szła do przedszkola. do szkoły.... a teraz miałaby tyle lat..." boli i to bardzo.... a najgorsze są sny teraz- śni mi się że mam brzuch, czuje ruchy dziecka i nie długo bede rodzić :( co z tego że chce mieć dziecko jak ciężko mamy zajść w ciąże :(

Pytanie z tych filozoficznych...

cześć Dziewczyny,

Jak zacząć żyć

Mam 29 lat mąż 27, wyniki nasienia bardzo złe u mnie torbiel, szwagierka zachodzi w ciąże z trzecim dzieckiem cała rodzina się cieszy a ja sobie nie radzę z zazdrością.Czuje, że w środku mnie rozrywa...

Trwam

Trwam w oczekiwaniu na cud. Staram się nie myśleć, co będzie, jak ja nigdy... Nie rozmawiam o tym, który to dzień cyklu, itp.
Czekamy.
Wmawiam sobie, ze na pewno się nie udało, żeby potem mniej bolało, ale gdzieś na dnie mojego serca tli się nadzieja... Ona chyba nigdy nie umiera...
Nie mówię głośno kiedy są dni płodne, jakby to miało spowodować, że tak po prostu się uda.
Powoli zwracam swoje serce w stronę Boga. Zapomniałam o Nim, mam żal, którego nie potrafię się pozbyć. Czy On to zrozumie???
Dziękuję za to, że mogę tu być. Dziękuję Wam, za wszystkie dobre i ciepłe słowa.

Zbieram siły

Zbieram siły do dalszej walki.
Najgorsze jest to, że nikt mnie nie rozumie. Wszystkie koleżanki dookoła gadają o dzieciach. Ja nie mogę tego słuchać. Żal rozrywa mi serce. Połykam łzy. I idę dalej. Co mnie tam czeka?

Smutno

16 cykl starań właśnie się zakończył. Dziś przyszła @. Opłakuję dziecko, którego wciąż nie ma... Co robić, .... co robić? nie wiem już, co jest ze mną. Powiedziałam mężowi, żeby mnie wymienił na lepszy model, na zdrową babkę, która będzie w stanie urodzić mu dziecko. Zatapiam się w swoim bólu. Nie mam już sił.
Cierpimy oboje. Każde na swój sposób.

oświadczyny

Dzisiaj uśmiadomiłam sobie że mój facet nie ma zamiaru mi sie oświadczyć ;/ dziwne chce mieć dziecko a nie chce ślubu... :( szkoda tylko że to tylko mi na tym zależy... jak z nim rozmawiać...?? uparty jest jak osiołek :(

Utrata

w poniedziałek 17/01/11 straciłam moją małą kruszynkę :( był to dopiero 5tc a już sie przyzwyczaiłam do myśli że będę mamą. Mój partner też bardzo to przeżył oboje chcieliśmy mieć to dziecko :( od niedzieli plamiłam ale przeczytałam gdzieś że to normalnie że kobieta plami ponieważ zostaje usówane resztki po zagnieżdżenia sie jajeczka w macicy... w poniedziałek bardzo bolał mnie brzuch źle sie czułam i cały dzień leżałam bałam sie że coś jest nie tak... około godz 20 dostałam silnego krwawienia i okropny ból... to co zobaczyłam w toalecie cały czas śni mi się nie potrafie sie pozbierać w środku, cały czas płacze. Mój partner bardzo mnie wspiera i ciągle powtarza żebym sie nie martwiła i że bedziemy mieli nie jedno jeszcze dziecko...tylko że ja chciałam mieć to dziecko :( na pewno bedziemy sie starać... nie myślałam nigdy że poronienie dziecka sprawia tyle bólu psychicznego jak i fizycznego...

27.12.2010

27.12.2010 Tak jak się spodziewałam...brak jakiejkolwiek reakcji :( 24.12 powinna być miesiączka-brak, test wykonany na polecenie doktorka:wynik-brak.Mimo tego, że to dopiero początek to jest smutek i jakiś żal...nieopisany. Po nowym roku wywołujemy krwawienie i stymulujemy te przeklęte jajniki...może nowy rok przyniesie nadzieję.

Subskrybuje zawartość