PCOS

...

11dc... 10 dni do laparoskopii...

Zrobiłam dzisiaj badania krwi i grupę do laparoskopii. Wszystko wyszło ok. Jeszcze tylko mocz i EKG i będę miała komplet.

Od wczoraj mam doła. Moja siostra jest w 24 tc będzie miała córeczkę. Dziewczyna mojego bliskiego kuzyna też w ciąży 12 tc. Ciągle wysyła mi zdjęcia z usg i tak się cieszy chociaż to była wpadka... A ja nie potrafię cieszyć się z nią. Masuje się po brzuchu i jest taka rozpromieniona. A ja? Wrak człowieka. Nerwy na wyczerpaniu. Mało śpię, mam stres w pracy. Dobija mnie to wszystko. Taki mały cud a tak może zmienić moje życie.

Moja historia

Niedawno skończyłam 25 lat. O maluszka staramy się od 3 lat. Oto nasza historia...

Nasze starania o maluszka zaczęły się dokładnie w kwietniu 2013... Nagle po pół roku związku zapragnęliśmy być rodzicami. Wiedziałam że to nie będzie łatwe. Po odstawieniu tabletek antykoncepcyjnych w 2012 moje miesiączki pojawiały się jak chciały co 2-3 nawet 4 miesiące nie przejmowałam się tym chociaż wiedziałam że coś jest nie tak...
Poznałam mojego narzeczonego. I wpadłam po uszy miłość szalona:) Po 3 miesiącach mieszkaliśmy już razem po 6 postanowiliśmy że chcemy byc rodzicami. Noi się zaczęło,

Moja PCOSowa historia

Hej to mój pierwszy wpis, przedstawię tu swoją historię, może kogoś zainteresuje może nie ale piszę ją głównie dla siebie żeby kiedy nadejdzie ten czas gdy uda nam się wydać na świat dzidzie (mam ogromną nadzieję) przeczytam sobie co przeszłam i że się udało mimo wszystko. Zmagam się z zespołem policystycznych jajników - PCOS. O tym, że coś jest nie tak uświadomiłam sobie gdy miałam 17 lat i nadal nie zaczełam mięsiączkować. Początkowo diagnozy różne od dwurożnej macicy po "wszystko jest w porządku".

Czas ucieka

Półtora miesiąca i tylko 8kg mniej na wadze:/ analiza składu ciała: -10% tkanki tłuszczowej, +5kg mięśni. Wolno, zawolno to spada:/ pieprzona insulinoopornosc! podkręcam tempo, włączę poranny jogging z moim piesełem...
Na koniec maja dalej z wagą będę "w lesie" ale czas ucieka (dziękuję ci rządzie) więc mimo wszystko rozpoczynamy pierwsze podejście do in vitro.

Walka o dziecko

Witam,

Wierzę że sie uda

We wtorek byłam na pierwszym badaniu. Moja Gin. wykryła w macicy pęcherzyk ciążowy 14,6 mm, ładny zaookrąglony, ale nie dojrzała zarodka.Wpisała w kartę początek 6 tyg. ciąży. Zmartwiłam się - Gin. kazała sie nie zamartwiać bo wszystko wygląda podręcznikowo, mam pcos i wszystko może się opóźniać. Jeszcze dodała że każda dziewczyna z pcos która do niej przychodzi, ma takie usg w 6 tyg ciąży i w ogóle jest ok. Mam przyjść po 11 dniach zrobi kolejne usg. Moje przyrosty bhcg: 104 - 28 dzień cyklu, 426 - 31 dzien c., 4000 - 38 dzień cyklu.

Szansa po raz pierwszy

Witam. Jestem tu nowa - ciężko zacząć. Mam 27 lat, od roku staramy się z mężem o dziecko. Już na pierwszej wizycie u Gin. dowiedziałam się że mam PCOS. Nawet jeśli pojawiają się u mnie pęcherzyki to niestety nie pękają i przerastają w torbiele (co wykazał kilkukrotnie monitoring cyklu). W końcu po roku dostałam CLO na stymulację jajników - 2 pęcherzyki 18 i 22mm i podano mi Choragon na pękniecie. Uczucie, że pierwszy raz dostajesz szansę -bezcenne, bardzo krzepiące.

Hej dziewczyny:)

Mam pytanie, czy są tu Panie z PCOS które zaszły w ciążę po kuracji antykoncepcją/hormonami? i jak szybko po kuracji?

PCOS

Witam wszystkich...

Subskrybuje zawartość