in vitro

zbliża się wielkimi krokami

6 dpt. (chyba że dzień transferu to dzień pierwszy to dziś mam 7 dpt)
Wielkimi krokami zbliża się okres;/ wszystko na to wskazuje :( brzuch boli od 3dpt, od wczoraj przez całą noc bolała mnie głowa, senność, piersi są już tak duże, że mogły by żyć swoim życiem nie zważając na właścicielkę;/ nie robię testów i nie zamierzam... pożyję sobie w błogiej nieświadomości do bety lub okresu jeżeli ten zawita pierwszy;/ jeszcze chwilę poudaję, ze się udało...

2,6 cm Szczescia

Dalej szpital.
Krwawienie ustalo.

Dzis mi ulzylo. USG robila inna lekarka i wszystko wyglada lepiej niz w piatek.
Dzieciatko ma zamias 1,6 cm 2,6. Serduszko bije prawie 170 (nie wiem czy to dobrze).
Macha raczkami i nozkami. I siedzi sobie spokojnie w brzuszku...
Wszystko jest na swoim miejscu. Plus kilka dodatkow (zrobily sie miesniaki w ciazy, moja adenomioza wylazla i jeszcze cos).
Dr widzi cos o wielkosci 0,5 cm ale nie wie czy to krwiak czy nie.

Jednak chyba nie uspokoje sie do czasu wizyty u mojej Pani Dr Anioł w piatek.

Bezsilna

Dzisiaj mija tydzień od punkcji. Czuję się taka zmęczona. I chyba pierwszy raz nie chodzi o zmęczenie psychiczne. Czuję się wycieńczona fizycznie. Nie wiem czy źle o siebie dbałam czy to wpływ dużych dawek leków. Bolą mnie mięśnie i czuję się stale zmęczona. Mogłabym spać na stojąco.

Czy miałyście podobnie? Jak wzmocnić organizm po stymulacji?? Czy mimo zmęczenia powinnam na siłę zacząć ćwiczyć żeby zdobyć trochę energii?? Może możecie polecić mi jakieś suplementy diety?

Tyle chciałabym zrobić, a tu 8h w pracy wydaje się wyczynem...

interpretacja wyników

Wiem że dzisiaj strasznie nudzę ale muszę was jeszcze o coś zapytać. Otóż właśnie odczytałam wyniki badań AMH i FSH wymagane przez lekarza do IN VITRO. A oto wyniki:
AMH-4,62 (rok temu wynosiło 3,88)
FSH-6,2
mój wiek-25 lat
Kompletnie się na tym nie znam i nie wiem co mam myśleć.Czy te wyniki są prawidłowe? gdzieś wyczytałam że wynik powinno się mnożyć przez dwa ale nie wiem czy to prawda. :*

pomocy

Kochane dziewczyny mam do Was pytanie.Wizytę u lekarza mam dopiero w poniedziałek a to nie daje mi spokoju.
Po ostatniej stymulacji do inseminacji zrobiła mi się torbiel,dostałam tabletki anty na wyciszenie i wchłonięcie,jednak z doświadczenia wiem że torbiele u mnie nie chcą się wchłaniać ani po dupku ani po tabletkach anty.
Biorąc pod uwagę fakt że tak też może być i tym razem to czy mogę w następnym cyklu podejść do stymulacji do IVF z torbielą? Nie jest ona duża bo 2mm jednak boję się że będę zmuszona czekać kolejne pół roku aż się wchłonie żeby zacząć przygotowania do IN VITRO:(

Historia lubi sie powtarzac

6 lat temu 9 tydzien
dzis 10 tydzien

6 lat temu krwotok
dzis plamienie krwia

6 lat temu szpital i lezenie
dzis szpital i lezenie

Final?

6 lat temu poronienie w trakcie trwania 14 tygodnia
dzis? umieram ze strachu i nie potrafie zaufac tutejszym lekarzom patrzac na moje doswiadczenie w klinice

No i się zesrało

Z trzech zarodków po nocy dwa się ładnie podzieliły (niestety tylko /aż klasa B) jeden zwolnił i spadł do klasy niżej (leń)... ale od początku...
Na 11 mieliśmy mieć transfer. Rano pełni optymizmu, radośni wsiedliśmy do samochodu (2,5h drogi do kliniki) a tu ZONK! samochód się nie chce odpalić.

Mama NO CO TY???

Mama czemu ciągle płaczesz?? Jesteśmy tu z Tobą, głowa do góry! <3

Dzisiejszy telefon z kliniki przejdzie do historii. Mamy dwa silne maluchy klasy A. Pani embriolog powiedziała, że na pewno poradzą sobie przy rozmrażaniu. Mamy dwa waleczne serducha!!! :* <3 Jestem z nich tak dumna jakbym dostała telefon ze szkoły z pochwałą od nauczycielki matematyki. To najpiękniejsze i najmądrzejsze zarodki na świecie!!! :*:*:*:*:* <3 <3 <3 <3 <3

Złe wieści

Dzisiaj miałam mieć 3 inseminacje, jednak do zabiegu nie doszło. Plemniki mojego męża znacząco sie pogorszyły lekarz powiedział, że nie ma sensu z tak złym nasieniem robić kolejnej inseminacji. Podjęliśmy decyzje podchodzimy do in vitro, tylko ja musze sobie trochę odpocząć od tego wszystkiego.....
Dobrze że już lato przynajmniej siły łatwiej zregenerować :)

Chcę, ale się boję

Nie pisałam bo nie miałam siły. Straciliśmy nasze maleństwo. Tak naprawdę nikt mnie mnie rozumie. Rodzina martwi się o mnie żebym się podniosła żebym nie myślała najchętniej by chcieli żebym zapomniała. Wiem chcą dobrze tylko ja nie umiem zapomnieć co się stało. Koleżanka każe mi wogole zapomnieć o dziecku i skupić się na pracy bo takie rzeczy się zdarzają nie ja jedna i jeszcze będę miała dzieci bo w ciążę zachodze . Niestety nie wie ze mam problemy i nawet nie chce mi sie jej tłumaczyć bo i tak nie zrozumie. Bardzo sie boje bo mam podwójny problem.

Subskrybuje zawartość