in vitro

Pevherzyk

Dziewczyny czy ktoras tak miała ? W zeszłym miesiącu miałam scretching endometrium , teraz miał być transfer, ale.. no właśnie jest ale. Dziś 12 DC wizyta i okazuje się, ze na jajniku jest torbiel. Najprawdopodobniej nie pękł pęcherzyk. Oczywiście pęcherzyka w ogóle nie powinno być bo biorę encorton i estrofem. Mój lekarz chce czekać na kolejny cykl bo mamy tylko 1 komórkę . Oczywiście zrobimy tak jak on uzna, kolejna wizyta 21DC.

Kiedy, kiedy

Los chciał, żebyśmy znowu przesunęli termin in vitro. Plan jest na styczeń. Czy wypali? Nie wiem. Zastanawiam się, czy nie zlikwidują in vitro przed styczniem. Cały dzień chce mi się płakać. Nikt mnie nie rozumie. Czy będę kiedyś matką???

Żegnaj bocianie, czyli koniec pewnego etapu.

Drogi Boćku, to mój ostatni posta pewnego rodzaju pożegnanie.

Piszę z nowo utworzonego konta, bo mimo wszystko nie mam zaufania do ludzi, a to co napiszę może się wielu z nich nie spodobać.

Nasza historia zaczęła się jakieś 9 lat temu, można by rzec "klasyk" - młode małżeństwo, po ślubie pragnie dziecka, najpierw starania naturalne, potem monitoring cyklu, na koniec badanie partnera i wyrok - azoospermia, pojedyncze plemniki w polu widzenia.
Szybka decyzja o in vitro i już za pierwszym razem sukces - mamy cudownego synka.
Oprócz synka 12 zamrożonych zarodków...

WSZYSTKO ZOSTAJE W NAS

Dawno tu nie zaglądałam. Przeczytałam ostatni wpis i uśmiechnęłam się tylko. Do swojej naiwności.

Kilka dni po tym wpisie przeszłam załamanie nerwowe. Moje dziecko nie przybierało na wadze, a ja poczułam, że to była ta kropla, która przelała czarę goryczy.. Ale trzymałam się, musiałam. Mąż wrócił do pracy, a ja rozpaczliwie próbowałam ogarnąć dwójkę dzieci. Dziękowałam tylko losowi, że nie miałam drugiej cesarki..

Mama

To uczucie, kiedy Twoja matka bardziej przejmuje się zakupem nowego samochodu przez Twoją siostrę, niż tym, że podchodzisz do 3 in vitro. Brak wsparcia u bliskich boli najbardziej.

Gdzie Ty się pchasz dziewczyno...?

Właśnie odczytałam swoje wyniki. AMH spadło z 6 na 2, fsh wzrosło z 12 na 13. LH wzrosło z 7 na 12. Co ja sobie myślałam... przecież nie mam szans, to tylko strata pieniędzy :(

Znowu mnie ogarnia ten pierwotny, bezkresny lęk, że to już koniec mojej drogi, że nigdy już nie zostanę mamą.

To by było na tyle. Dobranoc :(

Wiara przychodzi znienacka

Miałam wypadek samochodowy. Cudem przeżyłam. Wygląda na to, że mam coś jeszcze w tym życiu do zrobienia i ktoś nade mną czuwa...

Po wizycie

Przedwczoraj, z wynikami poszłam do mojego ginekologa. Obsuwa 1h. 2 dziewczyny w zaawansowanej ciąży. Jedna wychodzi z gabinetu z mężem, partnerem, chłopakiem... Pewnie oglądali swojego dzidziusia.... Ja siedzę z wynikami w ręce. Już nic nie sprawdzałam w Internecie. Czekam co powie lekarz.

Trzeci PICK-UP

Dziś 15 dzień cyklu, po wizycie monitorującej, termin punkcji określony na 22.09
Transfer wstępnie na 27.09.
Poszedł dziś zastrzyk Ovitrelle 36h przed godziną punkcji.
Doszło leków ;unidox,estrofem,luteina (te od dnia pick-up)

Jajeczek jest sporo 20 szt, pobrać mają ok 14 ( tylko tyle osiągnie odpowiedni rozmiar).
W dniu punkcji dostaniemy informację w ilu jajeczkach były komórki, i ile udało się zapłodnić.

z innej beczki... jak ktoś mi powie że po tej farmakologii się nie tyje to nie ma pojęcia o czym mówi.Na mnie te wszystkie cuda działają bardzo.

Damy sobie trochę czasu

Już emocje uspokojone.Po miesiączce mam się stawić do kliniki, nie wiem czy doktor będzie chciał już teraz zaczyna kolejną stymulację.Ja wolałabym się wstrzymać do stycznia.Grudzień nie jest dobrym miesiącem,pracuję w handlu.W handlu z tych cięższych,tych gdzie zawsze jest mnóstwo pracy i dźwigania.

Wczoraj zaparłam się wyszłam z domu i poszłam biegać.Okazuje się że choć pupka przytyła sporo bo aż 6 kg, to biegać jeszcze potrafię.
W wakacje byłam na diecie Dukana, udało mi się schudnąć 8 kg.W momencie jak zaczęliśmy planować in vitro, odpuściłam dietę.

Subskrybuje zawartość