Po burzy wyszło słońce

Po burzy wyszło słońce

Wczoraj odbyła się wizyta u Pana dr z kliniki niepłodności. Poszliśmy tam razem z M. Po ostatniej szokujacej wizycie u zwykłego gina (z którym chciałam umówić się na laparoskopię)mieliśmy mnóstwo pytań. Nie powiem dr uspokoił mnie. Powiedził, że spróbujemy jeszcze raz ze stymulacją z tym, że słabszymi dawkami. Powiedział też,że wcale nie jesteśmy beznadziejnym przypadkiem i często zdarza się że kobieta albo wcale nie reaguje na stymulację albo reaguje za bardzo.

dlaczego jest źle,jak wszystko wychodzi dobrze??

Mam 22 lata.........od dziecka marzyłam o dziecku.....mama bała się ze kiedyś ukradne jakieś dziecko które stało w wózku pod sklepem.......kocham dzieci...ale teraz kiedy na nie patrze to boli....

Subskrybuje zawartość