Ciąża po latach walki

już po...

Dziewczyny zdecydowaliśmy się na redukcję , jestem już ponad tydzień po . Narazie wszystko jest w porządku , jutro idę na kolejne usg sprawdzające , trzymajcie kciuki. Czuję , że będzie dobrze , musi być .
O samej klinice mogę powiedzieć , ze miałam bardzo dobrą i fachową opiekę .
Zaczął się nam już 3 miesiąc....

3 LATA!!!

Dzis moje chlopaki koncza 3 latka swiata bez nich sobie nie wyobrazam walczylismy bardzo dlugo o nich bo 13 lat udalo sie pomimo ze wiekszosc lekarzy nie dawala szanse na to ze bedziemy miec dzieci oczywiscie ze z pomoca lekarzy mamy nasze cudenka moj maz jest chory u meza znalezli 3 drgajace plemniki i dzieki nim mamy blizniaki i oczywiscie dzieki calemu zespolowi w Novum kochane Bocianowiczki nie poddajcie sie bardzo mocno walczcie o swoje cuda bo naprawde warto dzis juz nie placze na widok malych dzieci nie jestem wsciekla na caly swiat nie zadaje sobie pytania DLACZEGO TO NIE JA JESTEM W

4

Hej dziewczyny !!!
Jakiś czas nie pisałam , bo nie mogłam dojść do siebie . Ostatni mój wpis jest , że będą być może trojaczki .Przy kolejnym badaniu usg okazało się , że są 4 zarodki . Uwierzycie ? Niezły szał .
Jeden z lekarzy zaproponował mi wykonanie terminacji 2 płodów .... bo szanse donoszenia są znikome, z drugiej strony rodzą się czworaczki . Jeszcze nie podjęliśmy ostatecznej decyzji , ciężko mi sobie wyobrazić , że mam zabić własne dzieci . Walczyłam o nie 4 lata .... Wiem , że napewno będzie ciężko , ale jak będą zdrowe wszystko pozostałe można zorganizować .

cud

po 5 latach walki o maleństwo wczoraj dowiedziałam się że jestem w 8 tygodniu ciąży! zdarzył się cud.... naturalne zajście w upragnioną ciąże z pcos bez jajeczkowania i miesiączkowania( co miesiąc wywoływana) Moje anioły o mnie nie zapomniały. Kazały czekać w długiej kolejce by dziś przyjąć tą wiadomość z ogromnym szczęściem jakie jest macierzyństwo. warto było.....życie jednak potrafi zaskakiwać!

emocje na finiszu

no to ostatnie odliczanie czas zacząć...aż słychać tykanie zegara, tylko kurcze nie wiadomo na którą godzinę ustawiło się ten "budzik".

Jak tak czytam wszystkie fora to powinnam czuć się zmęczona, wić gniazdo, miec dosyć ciąży i chcieć urodzic, a tak naprawdę to czuje się odwrotnie, jakoś mi żal że te 9 miesięcy się wkrótce skończy, wcale nie czuje się ciężko i źle, owszem boli czasem brzuch ale to co, potem czuje małe nóżki szperuszki i mogłabym tak się z nimi droczyć bez końca...

3 miesiące :)

Trzy miesiące. Dokładnie rzecz biorąc 12 tygodni i 6 dni. No i jak jesteśmy już tacy dokładni, to w ubiegły wtorek przekroczyliśmy 6100 gram i 64 cm wzrostu. Zatem łatwo stwierdzić, że Dziedzic rośnie jak na drożdżach.

Nie wiem jak i kiedy to zleciało. Ważne, że z każdym dniem jest coraz lepiej. Dziedzic przesypia już prawie każdą noc. To znaczy śpi do 5.00 lub 5.30 a czasem prawie do 6.00. Więc jest cudnie. Co prawda mój organizm zaczął z tego powodu wariować. Czasem bywam bardziej zmęczona niż wtedy gdy synek się budził w nocy. No ale silna jestem! Się przystosuję!

nasz cudzik :D :D

... nasza córeczka - jest już z nami
przyszła na świat 05.03.2009

dzieki znieczuleniu zewnątrzoponowemu cały czas podczas cięcia cesarskiego byłam przytomna
to wszystko działo się jakby obok,,, nic mnie nie bolało
i nagle doktor trzymał już mój sino-fioletowy skarb w ręku i powiedział :" Blondyneczka."

zaczął się 37tc.

moja dzidzia wazy już około 2600g, nie chciała nam twarzyczki pokazać Wink raczkę trzymała na buzi...

siedzi sobie spokojnie w brzuszku i na razie ani mysli się wyporowadzić

lekarz mówi, ze szyjka głeboko, a główka wysoko,

cięzko już się poruszać z takim brzuszkiem...

cdn. ciąży bardzo zaraźliwej ;)

...no i tak oprócz mojej siostry tego bakcyla złapały jeszcze dwie koleżanki z pracy

pracowały na tym samym pietrze co ja

jedna już jest na zwolnieniu, druga odchodzi od lutego...

studniówka ;)

...do porodu zostało dokładnie 100 dni

Subskrybuje zawartość