Pierwsza wizyta w klinice

3 tygodnie..

za 3 tyg bedziemy po pierwszej wizycie:) poczytalam ostatnio w internecie o tym oddziale..kurcze blade, podejrzewam ze beda mi kazali najpierw schudnac..mam lekka nadwage niestety..co prawda jakies moze 5 kilo, ale zawsze to ponad norme..mam nadzieje ze nie beda az tacy drobiazgowi..

A na imieniny....

Dzisiaj mam imieniny :) I to właśnie od dzisiaj zaczynamy leczenie w prawdziwej klinice leczenia bezpłodności. :)
Staramy się z mężem od 3 lat... "Zaliczyliśmy" już 3 lekarzy (haha - praktycznie 1 na rok przypadał :) ). Jednak nie byliśmy usatysfakcjonowani. Więc od dzisiaj zaczynamy nowy rozdział w naszym życiu. Mężuś był już wcześniej sam - na badaniu, no i dzisiaj pan dr. napawał nas optmizmem mówiąc, że nie jest tak źle i wszystko się da zrobić :)

Pierwsza wizyta w klinice

Byłam w sobotę na pierwszej wizycie w klinice. Jest zbyt wcześnie aby oceniać nowego dr. Napewno uświadomił mi wiele rzeczy. Potwierdził też pcos. Mój cykl jest całkowicie rozregulowny, a w leczeniu panował bałagan. Do tego stymulacja clo odbywała się bez monitoringu. Niby poprzedni lekarz sprawdzał na usg w 10dc czy pęcherzyk wyrósł ale twierdził, że nic nie urosło i na tym stymulacja się kończyła. Obecny lekarz powiedział, że pęcherzyk mógł urosnąć później i teraz nie wiadomo czy owulacja miała miejsce. Ja rozczarowwana informacją o tym, że clo nie działa, już owulacji nie sprawdzałam.

Subskrybuje zawartość