poronienia

Wadliwy gen

Witam, jestem tu nowa. O szukam pomocy, albo rady co roboc.

Adopcja ???

Coraz częściej myślę o adopcji. Czytam dużo na forach i zadzwoniłam dziś do paru miejsc popytać o proces adopcyjny. Mam już dość badan, ginekologów, szpitali. Ja po prostu chce być mama. Chce żeby ta pustka, stany depresyjne, zal znikły. Chce zacząć żyć tak jak każda normalna rodzina mająca dzieci. Jest we mnie jeszcze dużo wątpliwości ale myśl o adopcji kiełkuje coraz bardziej. Moze to jest moja droga do bycia mama? Ja wierze ze w życiu wszystko ma swój cel i dzieje się z jakiegoś powodu. Oby moje cierpienia były wynagrodzone, oby los, Bóg dal nam to czego pragniemy najbardziej....

Po kolejnych badaniach...

Dzis wróciliśmy z Polski, miałam wizytę u dr Milewicza z Krakowa. Lekarz stwierdził ze "nie ma się do czego przyczepić". Nie wiem co to ma oznaczać dla nas bo jak nic nie ma to czemu do cholery to wszystko mi się przydarzylo? Dalej jestem w punkcie wyjścia, dalej nic nie wiem. Lekarz jest bardzo rzeczowy, konkretny i nie owija w bawełnę co mi pasuje. Jako pierwszy wzbudza we mnie zaufanie i miejmy nadzieje ze dalsze wizyty tez będą ok. Nawet nie przeszkadza mi tak bardzo ze wizyta zawsze się opóźnia o 2 lub 3 godziny oby tylko coś nom pomógł.

Czekam...

W lipcu zrobiłam sporo badan zaleconych przez ginekologa-endokrynologa. Staram się nie myśleć, czekam na wizytę którą mam 8go września. Taki stan mi nawet odpowiada bo przynajmniej nie myślę. Po prostu czekam na wyniki i na diagnozę lekarza. Tylko czy tak na pewno jest?...tak naprawdę to oszukuje sama siebie, mowie sobie ze nie myślę ale jednak.... Raz mam przeczucia ze będzie jeszcze dobrze a potem ze oszukuje sama siebie. Moze marnuje czas na coś co nigdy nie da mi upragnionego dziecka.

Stan zawieszenia

Jestem jakby w stanie zawieszenia, nic nie wiem, chcialabym zmienic prace ale nie wiem co chce dalej robic, chcialabym zaczac jakis kurs, ale jaki? chcialabym byc w upragnionej zdrowej ciazy ale czy to kiedykolwiek nastapi? Nie wiem co mam myslec o moim zyciu, codziennie wypatruje jakiegos znaku czegos co pomogloby mi znalezc nowy sens w zyciu bo te bezustanne czekanie mnie wykancza. Nie umiem po prostu zyc, probuje ale w koncu dopada mnie zal, smutek i gorycz i znow jestem w dolku. Czy kiedykolwiek z tego wyjde? Czasami chcialabym zyc inaczej, ale jestem jaka jestem.

Lista badan

Czytam i zastanawiam sie jakie badania powinnam jeszcze zrobic, tyle tego jest ze mnie to przeraza. Zanim dojde (jesli w ogole dojde) co jest nie tak moze byc juz za pozno :( Zrobilam juz badania na zespol antyfosfolipidowy - w normie, hormony - ok, kariotypy - ok, przypaletala sie bakteria e coli ale biore na to antybiotyk, wymazy ok. Nie zdazylam zrobic badan allo mlr ale czy warto je robic? Zrobilam tez bialko s i bialko c - wyszly ok. Oszaleje chyba!

Moja historia

Moze zaczne od poczatku, czyli od naszego slubu. Meza znam od przedszkola ale nasze drogi polaczyly sie kiedy bylam na studiach. To miala byc wakacyjna przygoda ale zakochalismy sie w sobie po uszy i w 2005 roku wzielismy slub. Poczatki naszego zycia malzenskiego nie byly jak z bajki. Mieszkalismy w UK, obydwoje pracowalismy, maz nocki ja dniowki, mijalismy sie ze soba. Nie planowalismy dzieci od razu ale tez nie zabezpieczalismy sie. Po 2 latach zaczelo mnie martwic ze po mimo braku zabezpieczenia nie zachodzlam w ciaze.

3 poronienie-nie poddam się

kilka dni temu poroniłam 3 raz.
10 tydzien ciąza obumarła i zabieg
17 tydzień przedwczesne pekniecie pecherza i poronienie samoistne niezupełne+zabieg
10 tydzień ciąza obumarłe poronienie samoistne + zabieg bo dostalam krwotoku

tyle badan nie znaleziono przyczyny
walcze dalej.dalsza juz rozszerzona diagnostyka nie tylko moja ale meża również choc chyba jeszcze nie jest swiadom tego co go czeka

warto doceniac to co sie ma

Jestem pelna nadziei i optymizmu. Moja pani hematolog skierowala mnie do kliniki hematologicznej na badania.Mily pan doktor przeprowadzil ze mna wywiad, troche sie zdziwil ze mam pewna wiedze na temat badan immunologicznych.Ta wiedze posiadam dzieki bocianowi, zaluje ze wczesniej tutaj nie trafilam.Czekajac na badania widzialam ludzi ciezko chorych, ktorzy mieli podawana chemie.strasznie sie wzruszylam... ja walcze o to by byc mama a inni walcza o zycie.
Czasami jest mi ciezko i to bardzo. Zastanawiam sie dlaczego ja musze przeechodzic przez to wszystko... a inni maja cos bez wysiłku...

IMMUNOLOGIA

Dzieki bocianowi znalazlam liste badan po poronieniach i wzielam sie za robienie badan. Moja walka o dziecko trwa juz tak dlugo, ale wiem ze kiedys zostane mama. jutro wizyta u pani hematolog wiec zobaczymy co dowiem sie po tej wizycie. mam nadzieje ze w koncu ktos doprowadzi mnie na dobra droge.po zmianie wielu lekarzy ginekologow jestem juz zmeczona. Stwierdzono u mnie trombofilie, endometrioze.stracilam dziecko w 26 tyg ciazy, 4 poronienia i ciagle brak dziecka.czytalam wiele historii na bocianie, ktore zmobilizowaly mnie zeby sie nie poddawac, bede walczyc do konca.

Subskrybuje zawartość