in vitro IMSI

Beta...

312!!!
312!!!
312!!!

12dpt i 15 od punkcji.

Spytałam, czemu tak dużo, skoro widełki w 3 tc to ok. 9-70, ale od doktora usłyszałam tylko: „Proszę się w to nie zagłębiać, ma pani BARDZO DOBRY wynik i już”. :-) :-) :-)
Więc się nie zagłębiam. Po raz pierwszy od dawna.

Naczytałam się wielu historii, więc z jednej strony boję się cieszyć, a z drugiej nie mogę się powstrzymać. Już snuję plany, mimo że nadal nie mogę w to uwierzyć. Ciąża… to nie wydawało się możliwe. Nadal się nie wydaje.
5 lat… Kosmos. Normalnie kosmos.

Jutro dowiem się, co dalej.

W Dzień Matki...

Dziś oba maluchy trafiły do mojego brzucha. 26 maja, w Dzień Matki.
Może to będzie dobry znak?

Wiem, że każda kobieta przeżywa to wszystko inaczej, ale nie rozumiem tych, które zamiast spokojnie czekać na betę, robią miliony testów ciążowych przed czasem. Po co? Żeby się niepotrzebnie denerwować albo karmić fałszywą nadzieją? Ja aż do 7 czerwca nawet nie tknę testu. Będę żyła nadzieją, że tym razem się udało.

Subskrybuje zawartość