ale poród

Walentynkowy Cud-wspomnienie

12 luty 2013
Wtorek wieczór, M w domku,bo wziął 3 dni urlopu..jako że termin porodu na 13/2 a musiał ten urlop wykorzystać do końca lutego, zdecydował że weźmie go teraz bo a nóż widelec młody wyjdzie terminowo..
Na Dobranoc całuje mój wielki brzuchol i mowi:"to syneczku możesz już wyjść, żeby się tatusiowi urlop nie zmarnowal..

13 luty 2013

Poród

O rany dzienniczku kochany nie było mnie tu przez 5 lat...szmat czasu...dużo się zmieniło w naszym życiu...
Dziecko nam wydoroślało ma już 14 lat,ale pragnienie zostało,uśpione,ale jednak jest.Mam w głowie to,że nie możemy sobie pozwolić teraz na wizyty u lekarza i iui i tak dalej.Lata uciekają i jestem coraz starsza...i jesteśmy chyba skazani na życie w trójkę...Troszkę mnie ruszyło kiedy moja siostra rodziła 4 dni temu i byłam przy tym porodzie i widziałam to szczęście na jej twarzy.

Subskrybuje zawartość