Załamanie psychiczne

Załamanie

Coś niedobrego się ze mną dzieje ostatnio. Cały czas nos na kwintę, jakaś płaczliwa się zrobiłam, wszystko mnie przytłacza... Mam wrażenie, że ledwo ciągnę obowiązki w pracy, dom stoi odłogiem - nie mogę się przemóc żeby wziąć się w garść... Mało tego nie wiem nawet kiedy to się zaczęło. Zdaję sobie sprawę że mam bałagan, ale nie mogę znaleźć w sobie siły, żeby zacząć coś z tym robić. Chyba za dużo na raz na mnie spadło...
Choroba babci - pod koniec stycznia dostała wylewu, ciężko z nią,
Zniedołężnienie dziadka - diagnoza: demencja starcza - myli sól z mąką!

Co się dzieje?

Boże mówią, że nie zsyłasz na kogoś więcej niż jest w stanie przeżyć. Tym razem się pomyliłeś. Myślałeś, że dam radę. Ja też tak myślałam. Jest coraz gorzej. Czuje smutek, wściekłość, zawiść, nienawiść. Poza tym jestem pusta. Nie widzę pozytywnych stron mojego życia. Kiedy się zdenerwuje, to aż słyszę szum w moich uszach i nic nie jest w stanie mnie uspokoić. Czuję wściekłość i totalne zagubienie. Myślę, że nie przetrwam tego trudnego czasu. Moje małżeństwo to ruina.

Subskrybuje zawartość