bezdzietność bez wyboru

wiem, że świata nie zatrzymam...

Siedzę w ciemnej sypialnie z nosem na kwintę. Nie płaczę i trudno tak naprawdę określić mi swoje, własne emocje.
Byli u nas braci męża... z żonami i ... z dziećmi...
Jedni adoptowali, drudzy mają dziecko bez problemu. Szwagierka urodziła w rocznicę ślubu.
I ja... ciotka, która już wie, że ze swoich komórek nigdy nie będzie miała dzieci!
Niestety znowu rozmowa zeszła na temat starania się o drugie dziecko. Jedni niedługo zaczynają kwalifikacje w OA, a drudzy... Och... "ja wina nie piję, bo czekamy na potwierdzenie".

Subskrybuje zawartość