poród po icsi

23.01.2016r. i jest Tomek na świece

Oj, dawno mnie tu nie było. Ale 23.01 moja rodzina się powiększyła. Poród miałam kleszczowy. i tak jak tyle lat walczyliśmy o dziecko tak w dniu porodu o jego życie. W ostatniej fazie porodu okazało się, że pępowina była tak długa, że oplątała się wokół szyi dziecka i jeszcze miał na sobie szelki z niej. Na wizycie u p. doktor tydzień wcześniej nic takiego nie miało miejsca. Dlatego zespół 9 osób (a głównie 1 lekarz) odebrał poród kleszczowo. Walczyliśmy o życie syna, bo po wyjęciu nie było tętna w pępowinie.

Subskrybuje zawartość