ciąża po ivf

TRZY CZWARTE

A więc to już, 3/4 ciąży za nami. Jeszcze 10 tygodni i będzie z nami nasz Syn.

Wciąż do mnie nie dociera, choć brzuch coraz większy. Czasu na przygotowanie brak. Kruszynka to wspaniałe, wesołe dziecko, wypełnia całe moje życie. Jak to będzie, gdy urodzi się Syn? Powoli ją do tego przygotowujemy, opowiadamy o "dzidziusiu", o tym, jak to będzie wyglądać, gdy będzie już z nami..

Ale chyba sami nie wiemy, jak to będzie.

Wojna o wszystko Wygrana - moja historia

Dziewczyny, poniżej przedstawiam moją historię - mam nadzieję, że komuś to pomoże

Mam 34 lata starałam się o dziecko 8 lat - zdiagnozowany PCOS. Partner wyniki doskonałe

Olga na świecie

Od 18 dni mamy córkę. Przyszła na świat po długim 13-godzinnym porodzie. Ale to prawda - tego już nie pamiętam. Gorzej z opieką poporodową. Takiej masakry nikomu nie życzę. Byłam krok od depresji poporodowej, niemal całkowicie zanikła mi laktacja i tę walkę - bardzo dla mnie istotną - chyba niestety przegram. Z powodu żółtaczki ze szpitala wyszłyśmy po tygodniu. Jest ciężko, choć z każdym dniem coraz lepiej. Uczymy się siebie. Dzień w dzień trwa próba sił charakternej matki z charakterną córką, dzień w dzień okazuje się, że mamy z Emkiem różne poglądy na wychowanie.

Ciąża donoszona!

Dobrnęliśmy do wyznaczonej mety, czyli końca 37 tygodnia ciąży. Nie mogę uwierzyć, że jednak się udało, choć prognozy nie były optymistyczne.Dziś w końcu po 2 miesiącach opuściłam domowe więzienie i byłam u fryzjera. W końcu wyglądam jak człowiek. Moja córka chyba mnie się już nie przestraszy.

"DOBRE RADY" DLA CIĘŻARÓWKI LEŻĄCEJ

Normalna kobieta w ciąży odlicza dni do terminu porodu. Ale ponieważ nie jestem normalna, to ja odliczam dni do wstania z kanapy. Jeszcze 23.

Bokserka i jej wyrodna matka

25 tc zaczęliśmy z wielkim rozmachem. Najpierw w imieniny taty było usg, na którym dziecko jednak nie zdecydowało się zrobić prezentu ojcu. Znowu ustawiło się tak, że nie ma pewności,czy to Ona czy On. Lekarz podtrzymuje, że drogą eliminacji to Ona, ale dowodów na to brak. Po raz kolejny życie daje nam - rodzicom, których życie zawsze przebiegało wg z góry ustalonego planu - znak, że na wiele rzeczy nie mamy wpływu:-). Poza tym Kropka to już raczej Kluska - ponad 600 g żywej wagi - która uwielbia w określonych porach przeprowadzać intensywny trening bokserski.

350 g szczęścia

To już połowa - właśnie kończymy 21 tc. Jestem spokojniejsza. Twardnienia zdarzają się sporadycznie. Więcej odpoczywam i chyba w końcu jestem w stanie się cieszyć. Brzuch rośnie w tempie ekspresowym, więc niestety kręgosłup zaczyna mi mocno dokuczać, mimo że na plusie tylko 3 kg.

Okiełznać strach

Za chwilę zaczynamy 15 tc. Za nami badania prenatalane, na usg wszystko książkowo, czekamy na wynik testu papp-a. Powoli mijają mdłości, z kolei dla odmiany zaczęła się bezsenność. Budzę się noc w noc o 5 rano po 6 godzinach snu, odwiedzam toaletę i potem już się przewracam do 7 rano. W pracy chodzę jak zombie i sprawdzam wszystko po pięć razy, czy z tego zmęczenia nie zrobiłam błędu. Mimo to chcę pracować, bo jestem pewna, że w czterech ścianach bym chyba sfiksowała od nadmiaru myśli. Byłam pewna, że będzie jednak łatwiej, kiedy ta upragniona ciąża się wreszcie pojawi...a tu nic z tego.

Subskrybuje zawartość