Dążenie do celu...

Wszystko na jedna kartę...

Daje sobie rok. Właściwie pare miesiecy. Corka, maz, praca, pieniadze, dom i staranie sie o kolejne dziecko. Pierwszy etap to maj, czerwiec. Właściwie przyszły piątek. Umówiłam sie do swojego lekarza. Mojej dwulatki nie umiem oduczyć od ssania piersi. Jako matka nadopiekuńcza nie umiem tego zrobic. Aby rozpocząć procedurę przyjęcia zarodków muszę to zakończyć. Punkt drugi czas, co zrobic, aby go mieć więcej? Ostatnio maz mi przygadał ze jak go teraz nie mam to co dopiero jak będę miała kolejne dziecko? Skąd brać pieniadze na leczenie.

Subskrybuje zawartość