ciąża po invitro

12 DPT JestĘ w CIąŻy !!! Rośnij beto rośnij !!

Od rana ogromny niepokój
Prawie nic nie spałam
Wstałam o 6 i odliczałam minuty i godziny do wyjazdu na badanie betaHCG
W klinice byłam punkt 9.00
Do zabiegowego była kolejka - stałam i przebierałam nogami z niecierpliwości
Szybkie kłucie i poszłooo
Wynik po 14.00 o MATKO ! przecież to nieskończoność
Wybrałam się na zakupy. Jak debil włóczyłam się po sklepach, niczym zoombi bez mózgu :)
Oczywiście że nic nie kupiłam. Oczywiście że nic mi się nie podobało
Serce kołatało mi jak szalone. Jeszcze ta wichura na zewnątrz - wzbudzająca niepokój... co to będzie

Kropek i dylematy

13 dpt beta poszybowała do 200, a progesteron do 140 - Kropek dał znać, że zameldował się w kosmicznej bazie. Radość i niedowierzanie, bo do 5 doby nie przetrwały żadne pingwinki. Mnóstwo myśli w głowie, wsłuchiwanie się w odgłosy swojego ciała, czy to aby na pewno jest prawda.. Pierwsza wizyta u lekarza i zderzenie się z rzeczywistością - lekka hiperka, na którą nic nie wskazywało ani w dniu punkcji, ani transferu... Bywa i tak.

IDĄ ŚWIĘTA

Przed nami radosne święta, a ja wracam myślami do tego gdzie byłam rok temu.. Wracają te wszystkie emocje, obawy przed spotkaniem z ciężarnymi kuzynkami, strach przed pytaniami i niespełnialnymi życzeniami..

Uczę się na nowo cieszyć świętami, spotkaniem z rodziną, pieczeniem pierników.

Ale pełnej radości jeszcze nie ma. Na razie jest nadzieja wymieszana ze strachem. Czy kiedyś będziemy się w pełni cieszyć? Czy już zawsze będziemy się bać?

Niepłodność jest częścią mnie, naszego małżeństwa. Już na zawsze tak będzie.
Nie chcemy jednak podporządkować jej naszego życia.

Subskrybuje zawartość