różnice

Dziecko biologiczne vs dziecko adoptowane

Trafiliśmy z Kruszyną do szpitala. Na "niewiadomoco". Mały ma gorączkę od wtorku. Byliśmy u lekarza rodzinnego. Dostaliśmy kropelki wspomagające florę bakteryjną w jelitkach i elektrolity. Ale w sobotę bobas obudził nas krzykiem. Nigdy wcześniej tego nie robił. Wyjaśniła się sprawa jak tylko wzięłam Go na ręce, miał bardzo wysoką gorączkę. Podałam lek. Mały nie chciał cyca. Po leżał chwilę i poszedł spać. I tak cały dzień. Pilnowałam tylko gorączki i podawałam mleko by się nie odwodnił. Niestety na wieczór gorączka nie dawała się zbić a było 39.4 wiec poszłam do szpitala.

Subskrybuje zawartość