moja droga adopcyjna

Narodziny

Rożni ludzie rożnie obserwują mijający czas. Ci co mają dzieci mówią,że to po nich widzą jak czas leci a ja jak loguję się na bociana i widzę... 5 lat i ...
To wtedy uświadamiam sobie,że i dla mnie czas nie stoi w miejscu tylko płynie.
Chociaż tak na dobrą sprawę ja tego nie czuję.
Owszem wydarzyło się dużo, nawet bardzo.
Nawet kiedy patrzę na mój proces adopcyjny to dokładnie rok temu zgłosiliśmy się ośrodka a tu cyk i juz po kursie i kwalifikacji.

Tylko ja znowu w tym samym fotelu, w tej samej hurtowni i nawet komputer ten sam i bocian.

zerwanewiezi.pl

Moje losy i poszukiwania rodziny biologicznej są tak powszechne i tak częste, że trudno w to uwierzyć. Tysiące dzieci, ludzi młodych czy nawet dorosłych decyduje się na krok poszukiwań, aby zaspokoić swoją wiedzę, aby wypełnić się poczuciem pełnienia. Pustka, która mimo największej miłości obok gdzieś ciągle w nich (nas) tkwi poprzez odszukanie zostaje zapełniona.

z kilku ostatnich dni

Jakoś tak ostatnio nie pisałam chyba dlatego, że wszystko jest jak w bajce (oby to nie była cisza przed burzą).Zauważyłam, że jak bardzo mi źle to dużo pisze, a jak jest dobrze to jakby mniej:)Muszę nad tym popracować bo miło jest mieć dużo radosnych wspomnień, które z czasem zapominamy:)
W ciągu ostatnich dni była piękna pogoda więc były spacery, chodzimy nad staw, karmimy kaczki i rybki.Robimy sobie mini pikniki.A Ty jesteś tak wspaniale urocza.
W poniedziałek byłam sama niestety M nie mógł dojechać.

Subskrybuje zawartość