polityka

Zatrzymać aborcję

Nie wiem co mi jest od kilku dni.Jestem jednym wielkim nerwem, dziś po raz nie wiem który czytam o aborcji i nowym projekcie zakazującym.
Normalnie nie potrafię przejść obojętnie obok takich spraw.
Jakim prawem politycy, księża (moja mama w niedziele w kościele dostała ulotkę w obronie życia poczętego) wschodzą nam między nogi????
In vitro nie i aborcja nie. Wszystko co tyczy się spraw dotyczących kobiet jest w tej chwili sprawą starszych panów polityków lub księży.

syzyfowa praca...

Jesteśmy w zawieszeniu, nasza sprawa utknęła pomiędzy dwoma sądami, jeden się nie zajmie lecz trzeba odczekać trzy tygodnie, aby przesłać dokumenty do drugiego sądu. Trzy tygodnie, gdzie Ostryga mogłaby być z nami. Pogodziłam się z tym, jeździmy do córeczki tak często jak możemy. Przynosi to efekt, Ostryga zaczyna się cieszyć z naszych odwiedzin, wie, że przyjedziemy, czeka na nas. Przeżywa rozstania. Coraz trudniej tak jeździć, coraz trudniej wracać bez Niej. Dziś dowiedziałam się, że Ostryga została zapisana na turnus rehabilitacyjny. Prawie 200km od nas, ręce mi opadły.

Subskrybuje zawartość