ręce opadaja

przestój...

Od sierpnia ciągnie się nasza sprawa, wciąż jeździmy do Ostrygi. Cieszy się nareszcie na nasz widok, i nawet zaczyna z mężem się kontaktować, mówi o nim tata, i próbuje się z nim bawić.
Coraz fajniejsza jest, coraz bardziej pokazuje jaka naprawdę jest. Charakterna, zadziorna, dzika. Ale przy tym wesoła, skłonna do żartów.

jak nie jedno to drugie

Ehhh czy moge juz prosic o koniec zlych wynikow ? Najpierw za wysoka prolaktyna przy mega niskich innych hormonach a teraz dostalam posiewy z drog rodbych i okazuje sie ze jestem szczesliwa posiadaczka gronkowca!
Nie mniej jednak ciesze sie ze jestem pod opieka specjalistow . Jutro rano do gin w moim miescie potem telefon do doktor prowadzacej. wiem ze to co mi znalezli opozni znowu o kilka miesiece nasze starania o malucha ale coz , czekalam juz tyle ze kilkamiesiecy nie zrobi chyba az tak duzej roznicy

Kłody pod nogi

Ten cykl jest o kant d potłuc. OKres sie nie chce skonczyc wiec nie mam jak zrobic badan do inseminacji. Ale to najmniejszy problem. Moj ślubny sie polamal. dobry miesiac w gipsie i zastrzyki przeciwzakrzepowe w brzuch . Cholernie utrudnia to jezdzenie do Novum.

Dzisiaj dostalam wyniki swojego AMH 6,06 nie wiem co o tym myslec .

Padam na ryj ale nie poddaje sie. Dzisiaj jade sama do wrszawy na interpretacje wynikow. Mam nadzieje ze wszystko bedzie dobrze. MUSI byc dobrze. Cholernie potrzebuje jakiegos promyka nadziei

Subskrybuje zawartość