adocja

Czas start...

Czas start... dzisiaj złożyliśmy komplet dokumentów w Ośrodku Adopcyjnym. bardzo się cieszyłam na ten dzień, ale niestety mój ukochany mąż przed wejściem do Ośrodka wyprowadził mnie z równowagi i cała radość minęła. nie wiem co mam myśleć teraz o tym wszystkim. dzisiaj nawet śniło mi się, że miałam transfer... to chyba dobry znak. jakim dziwnym stworzeniem jest człowiek? jak czegoś bardzo chce to tylko w snach to ma. mam nadzieję że ten sen będzie proroczy i w końcu nam się uda stworzyć rodzinę. tak więc założyli nam ,,teczkę bolka" i czekamy... czekamy bo nic innego nam nie pozostaje.

strach ma wielkie oczy.

Dzisiaj byliśmy na spotkaniu w OA. Strasznie się denerwowaliśmy, nie spaliśmy całą noc. Spotkanie przebiegło w bardzo miłej atmosferze. Pan z którym rozmawialiśmy wszystko nam wytłumaczył, przedstawił na każdy etap przez który będziemy przechodzić, a na końcu drogi nasze ukochane wyczekane dzieciaczki. Dzieciaczki bo chcemy dwójkę adoptować. Dostaliśmy kilka papierów do uzupełnienia i podpisania, i to co nas przeraża najbardziej - mimo prosta sprawa ale nigdy nie pisaliśmy życiorysu. Na szkolenie czeka się około 12 miesięcy ostatnio pary czekały niecałe 9 miesięcy.

początek roku, początek tygodnia nowe siły

dzisiaj zadzwoniłam do OA i umówiłam nas na pierwsze spotkanie. Pani przez tel umówiła nas na piatek 08.01. tak bardzo się cieszę że nie trzeba długo czekać. Dziewczyny które już przeszły cały proces adopcji napiszcie o co pytać i o co pytają na pierwszym spotkaniu?
jestem pełna nadziei i pierwszy raz czuję że się uda... ale fajnie jest:) dzisiaj jestem szczęśliwa...

Mój mały Aniołku

Nic mi się nie chce. Nie mam ochoty oglądać ludzi. Tęsknię za Tobą mój mały Aniołku. Wciąż odczuwam pustkę po Tobie. Nie potrafię pogodzić się z tym, że Ciebie nie ma. Widzę na ulicach szczęśliwe dzieci, ich rodziców. Tak bardzo chciałabym poczuć się tak jak oni. Poczuć się kochana usłyszeć jak ktoś do mnie mówi ,,mama''. Twojego taty ciągle nie ma. Praca, praca, praca. A może już ma mnie dosyć? Ciągłych pretensji, ciągłych wyrzutów? Ale ja go kocham - kocham go tak bardzo jak Ciebie i nie wiem co bym zrobiła gdyby i go zabrakło. Naszej rodzinie do pełni szczęścia brakuję Ciebie Aniołku.

Nowy Rok Nowe cele, ale marzenie pozostaje to samo...

Nowy Rok nowe cele... poprzedni rok był dobry- dostałam prace na cały etat, byliśmy zdrowi, no ale zawsze będzie nam kogoś brakowało. w tym roku podjeliśmy decyzję i składamy papiery w OA. Dzisiaj rano wstałam właśnie z tą myślą... ogólnie już od jakiegoś czasu czekałam aby przyszedł ten 2016 rok. człowiek dostaje nowe siły do dalszej pracy do spełniania marzeń. Kochani życzę Wam aby każde marzenie to małe i to duże się spełniło. walczmy o nasze szczęście i nie poddawajmy się...

czy marzenia się spełniają?

Nie wiem co napisać? Każda, którą dotknęła ta straszna choroba, którą jest bezpłodność wie co to znaczy nie mieć tego co jest najważniejsze w życiu...Dziecka. może przytoczę co nieco o mnie...

kwalfikacje

Mamy kwalfikację, teraz zostaje nam czekanie na ten telefon kazali nam dzwonić za 3 miesiące ale nie wiem czy tyle wyczekam i czy nie zadzwonię wcześniej.

warsztaty w styczniu

Warsztaty
dla rodzin adopcyjnych i zastępczych

Adopcja dziecka to bardzo ważna decyzja w każdym małżeństwie. Adoptując dziecko adoptujemy również jego historię.
Czy na każdą sytuację, zachowanie, pytanie dziecka jesteście przygotowani?
Jeśli chcecie posiąść wiedzę na temat rozwoju emocjonalnego dziecka adoptowanego.
Przygotować się do trudnej rozmowy o prawdzie jego pochodzenia. Zrozumieć słowa i czyny swego adoptowanego dziecka.

Zapraszamy na warsztaty indywidualne lub grupowe
(do 5 osób)

Warsztaty prowadzone przez

..........

Są!!! Są już z nami w domu!!! Nasi synowie - przywieźliśmy ich przed świętami. Ile teraz jest szczęścia i radości w naszym domu. Teraz dopiero wiemy, że nasz dom tętni prawdziwym życiem. Pomału staramy się wszystko ogarnąć i przyzwyczaić do nowej roli rodzica. Jeszcze tylko jedna rozprawa sądowa i będą mieli już nasze nazwisko. Już wiemy, że adopcja chłopców to najlepsze decyzja jaką podjęliśmy. Nawet nie spodziewaliśmy się, że dwie małe istotki mogą dać tyle szczęścia i radości.
Pozdrawiamy cieplutko całą czwórką:)))

czekanie jest szkołą pokory i wytrwałości

Od kwalifikacji minął miesiąc. Mało wiele... Podczas szkolenia i całej procedury masz wrażenie, że coś robisz, działasz...a potem mówią: prosimy spokojnie czekać, jednak na razie nie ma adopcji u nas. Od początku roku nie ma żadnego dziecka.
Masa myśli się pojawia, wątpliwości. Są dni gdy myślę, że pośpiech jest zły, że wszyscy potrzebujemy tego czasu aby nauczyć się pokory i spokoju. Aby miłość zagarnęła całym sercem. Zdarzają się też takie dni że chcę szukać na własną rękę, by już było to wymarzone, wytęsknione.

Subskrybuje zawartość