poronienie

W czekaniu na zrozumienie

Poroniłam w listopadzie ubiegłego roku, to był koniec 11 tygodnia. Nie planowaliśmy na razie dziecka ale nie uważaliśmy szczególnie. Wychodziliśmy z założenia, że jak będzie, tak będzie dobrze... Przez dwa lata byłam bulimiczką, więc miałam bardzo nieregularne miesiączki. Czasami nawet co trzy miesiące. Zawsze prowadziłam aktywny tryb życia, na dodatek remontujemy dom, więc nie oszczędzałam się. Jednak 7 tygodni po ostatniej miesiączce czułam, że coś jest inaczej niż zawsze. Czułam się zmęczona i miałam mdłości. Zrobiłam test i były dwie wyraźne kreski.

Nie lubię lipca

Chciałabym polubić ale nie lubię. Lipiec jest naznaczony śmiercią mojego Aniołka. Wiem, że to był dopiero 10-11 tydzień. To już 4 lata minęły? Boli jakby mniej...

15 października - Dzień Dziecka Utraconego

Dziś jest Twój dzień Kruszynko, dziś zapalę dla Ciebie świeczkę.
Pomodlę się za Ciebie i za nas też, żebyś w końcu odnalazł drogę do nas.

Dużo siły dla każdej z nas na dziś, na co dzień i na święta, które nieuchronnie się zbliżają...

Życie po in vitro

Trzy programy, 5 transferów, 6 zarodków, trzy ciąże, dzieci zero. Ostatni czerwcowy transfer był pełen nadziei, taki spokojny. Wystawiałam brzuch do słońca, jadłam słodkie ( bo przecież dzieci lubią :) , pokazywałam świat, śpiewałam piosenki, nawet pokusiłam się o zaczarowanie losu czerwoną bransoletką z małym srebrnym wózeczkiem "na szczęście". 6 dpt nie wytrzymałam zrobiłam test ciążowy. Jak wyjdzie to super, a jak nie to nic skomplikowanego. Nasikałam i przerażona uciekłam do sypialni hehehe.... Leżę i rozkminiam zobaczyć czy nie.

skłamałam

Skłamałam. Dzisiaj poleciało kilka łez. Przecież też czułam się Mamą... jutro znowu podniosę głowę, dzisiaj nie muszę.

Dzien Matki

Czy czules mnie ? Czy wiedziałeś, że żyjesz, nim żyć przestales ? Zrobiłeś mnie Matka od Aniołka z ogromną dziurą w sercu. Oczy z tesknoty wyplakuje za twym ciepłym cialkiem w mych ramionach, a na pamiątkę zostały jedynie pozytywne testy, które milion razy chciałam pochować,bo twoje ciało zbyt małe i nieważne było dla innych ludzi. Choć tak krótko do końca życia będę Cię kochać Mama

baśń o najkrótszej ciąży świata

Historia jak setki innych. Pewna mama jednego aniołka i jednego ziemskiego łobuziaka zapragnęła kolejnego dziecka. Rozpoczęli z tatusiem starania nie mając nadziei na szybkie dobre zakończenie. Ku ich zdziwieniu po trzech miesiącach zobaczyli dwie kreski na teście. Mama podekscytowana popędziła do lekarza i znowu zaczęła odmierzać czas kolejnymi zastrzykami. Wciąż jednak coś nie dawało jej spokoju, postanowiła więc zbadać czy z dzieckiem wszystko w porządku. Tydzień po tym jak ujrzała dwie kreski kropek w jej brzuchu postanowił odejść cichutko i równie niespodziewanie jak przyszedł.

List

Córeczko moja tak bardzo mi Ciebie brakuje. Ciągle myślę, że niedługo przyszłabyś na świat. Śniłaś mi się dzisiaj, byłaś taka duża i śliczna, moja Anielka. Zawsze będzie mi przykro, że nie zdążyłam Cię zobaczyć na usg. Zabrakło nam tylko jednego dnia. Nie poznałam twoje płci, ale śnisz mi się zawsze jako dziewczynka. Proszę Cię kochanie, czuwaj nad nami, szczególnie teraz jak jadę po twoje rodzeństwo. Tatuś zbudował, nam sam, swoimi rękami taki śliczny dom, proszę Cię pomódl się o to by chciał, ktoś w nim jeszcze zamieszkać.

Bilans

Wolna niedziela od dawna, ostatnio ciągle, albo w pracy, albo na szkoleniu, na zebraniu (uroki pracy w korpo), po drodze klinika leczenia niepłodności, a to wszytko w odległości od siebie 300 km. Wstałam, o której mi się zamarzyło, bez pośpiechu wypiłam kawę, oglądając ulubiony program o urządzaniu mieszkań (mąż zawału dostanie jak mu powiem, że chcę ścianę w salonie zmienić). Posprzątałam, upiekłam ciasto ehhh... ale gdzieś w głowie ciągle myślę tylko o jednym, jak my wszystkie tu o dziecku. Od ostatniego nieudanego transferu, ciągle je porównuje tzn. te dwa podejścia.

Miałoby dzisiaj roczek

Dopiero teraz zdałam sobie sprawę z pewnej rzeczy - na 15 października miałam termin porodu mojego pierwszego dziecka

Subskrybuje zawartość