optymistycznie

Urodziny

23 kwietnia zaczęłam 31 rok życia.
Z tej okazji życzę sobie i Wam:
Bolesnych cycków i porannych mdłości,
niespodziewanych wymiotów,
nadwagi i rozstępów,
podwyższonej temperatury i senności,
spuchniętych nóg i zgagi,
nieprzespanych nocy i wahań nastrojów,
długotrwałego urlopu aż do znudzenia,
wydatnego brzucha i wielkich staników,
ubrań z namiotów,
przeciskania arbuza otworem wielkości cytryny,
a za 9 miesięcy pełnych ramion rozkrzyczanego szczęścia!

A tu za drzwiami okres znów czeka!

Mały Egipcjanin

Mój ostatni wpis przed wyjazdem. Biorąc pod uwagę, co się dzieje w Egipcie, gdzie się wybieramy to mam nadzieję, że 28 sierpnia będzie następny :-)
No niestety mimo apeli Ministerstwa zrezygnować z wyjazdu nie możemy, bo przepadłoby 90% wpłaconych pieniędzy! A ja nie po to przez cały rok oszczędzałam, żeby zmarnotrawić te pieniądze!!!

idzie dobre

Zaczęło się 13 (ha!) czerwca. Miałam do spłacenia dług. Znacie to "chytry traci dwa razy"? No ja właśnie chyba za swoją chytrość, próbę kombinowania lub bardziej głupotę od października spadające na mnie nieszczęścia zwalałam na te 10 złotych, które byłam winna. Aż w końcu postanowiłam, że oddam tą kasę Antkowi. Akurat 13 był odpust w kościele pod jego wezwaniem w gminie, w której pracuję. Koleżanka zawiozła dług i wcisnęła w skrzynkę na datki. I jak zawsze Antoś Padewski patron rzeczy zgubionych, beznadziejnych i położnic mnie nie zawiódł.

Subskrybuje zawartość