nowe życie

Żabi skok w nowy rok

I w ten sposób mamy ostatni dzień 2019 roku.
Roku najważniejszego,ze wszystkich dotychczasowych. Roku w którym usłyszałam najważniejsze słowo świata:MAMA.
Cały czas jeszcze kiedy Ptyśka biegnie i krzyczy "mamusiu" mam gęsią skórkę.
Wejdziemy w kolejny z córką.
Niewyobrażalnie szczęśliwa jestem.
Tego się nie da wprost opisać.
Córeczko dziękuję Ci,że jesteś, dziękuję za to jaka jesteś.

krwawienie

Udało mi się zajść w kolejną ciążę. Spokój nie trwał długo. Krwawienie od czwartku sie rozkręciło. W szpitalu nie umieją mi pomóc. Leżę i się modlę, aby to się skończyło i dzidzia była z nami za 7,5 miesiąca. Czemu nie może być normalnie!!!

Zmiany...

Witajcie!
Zaglądam tutaj co jakiś czas i czytam,dzisiaj z ciekawości zerknęłam kiedy był mój ostatni wpis. Gdy otworzyłam bloga, to też przeczytałam ostatni wpis. I z radością stwierdzam, że marzenia (życzenia) się spełniają :)

Pisałam, że czekam na nowy rok bo przyniesie radość i szczęście, że Musi! No i tak się właśnie stało!!!! :)

zmiany

Tak dawno tu pisałam że nawet nie wiem od czego zacząć.
Moje ostatnie wpisy są takie smutne że aż mi samej zrobiło się przykro przez co musiałam przechodzić w ciągu ostatnich kilku lat.

Na szczęście moje życie się zmieniło i jak się domyślacie tylko jedna rzecz mogła je zmienić- dziecko! Rok temu o tej porze byłam 2 dni po criotransferze dwóch słabiutkich i raczej nie rokujących zarodków. Byłam pewna że się nie uda i miałam już ułożony plan podejścia do ostatniej w moim życiu stymulacji i zakończyć leczenie w razie niepowodzenia.

A takie tam.

W dalszym ciagu nie mam tej niani. Jednak sprawa sie ruszyla bo sa 2 kandydatki. Chyba jedna z nich wybiore. Dzisiaj chce napisac o czyms innym.
Nasz Zosia jest przeslodka. Juz teraz widze jak reaguje na mnie i na Krzysia. Poprostu rozpromienia sie na nasz widok. To takie slodkie. A ostatnio bylismy na basenie. Wow co za przygoda. Nasz maly okruszek wcale nie boi sie wody!!! Lezala na wodzie i machcla raczkami i nozkami przy tym sie chichotala. Jakie to wspaniale.

problemy

Juz myslalam ze nigdy nie bede miala takich problemu. A jednak odkad sie pojawila moja kochana Zosia zaczelo sie. Otoz musze wrocic do pracy a nie mam jeszcze niani. Szczerze mowiac moglabym zostawic malenstwo tesciowej ale to chyba bylby najwiekszy blad. Wiem ze ona jest babcia ale tak mnie wkurza ze chyba przez caly czas myslalabym co ona wyczynia z moja Zosienka. Juz mysle ze obca osoba bylaby lepsza od niej. Masakra!

ZMIANY ZMIANY ZMIANY

Oj oj oj!!!!!!!!!!!1 Strasznie długo tu nie zaglądałam. Wstyd mi. Jednak taka przerwa była mi potrzebna żeby wszystko przemyśleć i wyciszyć się! Przeczytałam wszystkie swoje wcześniejsze wpisy. A ostatni poprostu mnie rozwalił. Nie zdawałam sobie sprawy jak dawno mnie tutaj nie było.

Subskrybuje zawartość