Po kontrowersyjnych wypowiedziach pani Kai Godek z Fundacji PRO – Prawo do życia w programie "Bez retuszu" nadanym w TVP info 22 marca 2015 napłynęło na skrzynkę mailową Stowarzyszenia "Nasz Bocian" wiele listów od zbulwersowanych i dotkniętych wypowiedziami pani Godek rodziców. W tym miejscu zebraliśmy je i opublikowaliśmy. Zrobiliśmy to by pokazać że nie zgadzamy się z językiem jakiego używają przeciwnicy leczenia niepłodności w mediach i że nie jesteśmy w tym sprzeciwie odosobnieni.

Trzy listy

Temat: 
Nasze historie

pełna skrzynkaList Agaty

Pani Kaju Głodek,

Po obejrzeniu odcinka "Bez retuszu" oraz przeczytaniu Pani artykułu na stronie stopaborcji.pl
musiałam zareagować.
Bierze Pani udział w dyskusji na temat, o którym nie ma Pani pojęcia. Dlaczego nie spotka się Pani z nami? Z ludźmi, dla których jedyną drogą na posiadanie upragnionego potomstwa jest droga in vitro. Może gdyby wysłuchała Pani naszych historii, naszego bólu i tego jak wygląda przebieg takiej procedury od strony zwykłego człowieka to zmieniła by Pani zdanie?
Nie rozumiem dlaczego Pani tak bardzo kładzie nacisk na sposób oddania nasienia przez naszych mężów? Czy kiedykolwiek była Pani w takim pokoju "M"? Kiedy mój mąż oddawał pierwszy raz nasienie do badania było to dla niego nie lada wyzwanie.
Stres, strach przed nieznanym. Jednak profesjonalizm pań, które go wprowadzały "w temat" bardzo pomógł. Było to czymś normalnym. Nie będącym wstydem. Pokoik był ciasny, ale nie ma tam żadych zdjęć, stosów pisemek itp. Czas nie jest ograniczony do 20 minut jak w fabryce. Tutaj każdy jest wyrozumiały. Jeśli ktoś chce, to może skorzystać z takich pomocy.

Poza tym czy ludzie poza tymi pokoikami nie oglądają gazet? To jest każdego sprawa indywidualna. Ale Pani Kaju Głodek to nie jest dom publiczny! Sama sytuacja nie należy do przyjemnych wbrew temu, co Pani twierdzi: że to jest jak wizyta w w/w domu. Poza tym do jakiegokolwiek badania męskiego nasienia nie ma INNEGO sposobu, żeby takowe uzyskać. Więc nie rozumiem w czym tak na prawdę jest problem? Jeśli ktoś nie chce się masturbować albo nie pozwala mu jego religia, dopuszczalne jest zastosowanie specjalnej prezerwatymy bez środków plemnikobójczych. Czy o tym Pani słyszała?
Nie wiem skąd w Pani rodzi się taki obraz sytuacji, ale nie jest normalny.
Mam propozycję. Może wybierze się Pani z mężem (jeśli takowego Pani posiada) do kliniki. Potowarzyszy chociaż jednej parze w pełnej procedurze. Sprawdzi Pani każde miejsce w klinice i wtedy będzie Pani publicznie mówić o tej metodzie? Ciekawość nie pozwala mi nie zapytać, co Pani zrobiłaby, gdyby problem niepłodności dotknął Pani? Oczywiście mówię o sytuacji kiedy odpadają inne możliwości zapłodnienia.
Ma Pani rację. Nie da się wyobrazić nawet takiej sytuacji. Dla mnie to też było niewyobrażalne, zanim problem dotknął mnie i mojego męża osobiście.
Zapytam w takim razie co Pani radzi mi jako kobiecie, która straciła trzy ciąże, z czego dwie ostatnie wraz z jajowodami? Co mam począć? Mam modlić się o ich cudowne odrośnięcie? Czy może zaufać specjalistom naprotechnologii, że są w stanie przywrócić mi płodność? Co ja jako 30 letnia kobieta mam zrobić? Jedyną szansą na posiadanie potomstwa jest dla mnie in vitro. Nie widzę w tym żadnej zbrodni. A wręcz przeciwnie.
Walka o upradnioną ciążę jest bardzo długim, żmudnym procesem niejednokrotnie pełnym łez, lat oczekiwania, poddawaniu się wszystkim możliwym sposobom wspomagającym płodność. In vitro jest na końcu tej długiej drogi.
Nie wyobrażam sobie sytuacji kiedy miałabym teraz po prostu odpuścić, dlatego że przez moją niewiedzę i lekkomyślność lekarzy w moim mieście straciłam możliwość zapłodnienia drogą naturalną.
Dlaczego miałabym z tego zrezygnować? Proszę mi podać jeden konkrety powód? Bo ja go nie widzę. Nauka jest po to, żeby z niej korzystać. A dopóki nie robimy nikomu krzywdy decyzjami, jakie podejmujemy to nie widzę problemu! Tak na prawdę co Panią obchodzi moje życie i moje dzieci?
Walczy Pani o prawa dzieci, których nie szanuje Pani ze względu na sposób poczęcia- jak Pani podkreśla z pośrednią pomocą całej branży pornograficznej.
Życzę Pani świąt pełnych przemyśleń i nabrania odwagi to tego, by przyznać, że nie ma Pani pojęcia o życiu ludzi zmagających się z niepłodnością oraz o wszystkim co dotyczy naszej choroby.
Z poważaniem

List Niny
Witam.

Odnośnie programu w ktorym wystąpiła p.Godek...niech mi pani Godek wytłumaczy jak ma zajsc w ciąże kobieta z niedrożnymi jajowodami, bądż ich brakiem?? skoro twierdzi ze jest jeszcze naprotechnologia, to za pomoca tej wlasnie metody ktora jest taka cudowna dla tej pani, pytam sie jak? Czy bez metody wspomaganego rozrodu jakim jest in vitro kobieta może zajsc naturalnie w ciąże?? Pani godek nie powinna sie w ogóle wypowiadac w telewizji..to jest skandal ze w ogole wpuszczają takie osoby do studia, w innych krajach zwłaszcza skandynawskich takie zachowania i pyskowki w telewizji sa niedopuszczalne!

Chciałam jeszcze dodac ze gdyby nie in vitro moje 2 bliskie osoby nigdy nie mialyby dzieci..nigdy!!

Pozdrawiam.

Nina

List Magdy
Oglądając program z panią Godek aż ścisnęłam ręce z nerwów, jakim prawem ktoś mnie osądza obraża moje dzieci moje wspaniałe maluchy choć jeszcze nie rozumieją bo jeden ma 3 latka a drugi roczek i dziękuję ze nie musza tej pani słuchać ..
Był to rok 2010 jak się dowiedzieliśmy ze wchodzi tylko ivf inaczej się nie doczekamy maleństwa-kochamy się ale kogoś brakuje tej iskry uśmieszku malutkich raczek bez zastanowienia zdecydowaliśmy się na ivf dużo osób wiedziało i czekało na naszą najlepsza wiadomość w postaci II kresek i żadne z naszych dzieci nie zostało wylane do zlewu drugie podejście 2013 udane za 1 razem żadne z zarodków nie zostało wylane wiec jakim prawem jakaś osoba która nie rozumie nie przeszła tej drogi walki dziecko ma mi mówić co mam robić nie wie nic o metodzie in vitro tak samo księża przeżyliśmy ich to i przeżyjemy panią Godek nie życzę nikomu choroby niepłodności ta pani chce zakazać niektórym osobom usłyszeć najważniejsze słowo jakie jest Mama
Dzięki in vitro jestem MAMĄ dwójki super chłopaków
pozdrawiam Magda i jej synkowie

0
Twoja ocena: Brak