logo Powiedzieć i rozmawiać Kampania jest finansowana z 1% podatku przekazywanego nam przez sympatyków i dzięki bezinteresowności naszych Partnerów oraz Ekspertów.
TY także możesz ją wesprzeć!

Dawstwo i prawodawstwo

wagaDyskusja na temat leczenia niepłodności w Polsce utknęła na poziomie średniowiecznym: czy stosować metodę in vitro? Reszta krajów europejskich rozmawia dziś o tym, w jaki sposób leczyć niepłodność skutecznie, bezpiecznie i zgodnie ze współczesną wiedzą medyczną, jak gwarantować prawa pacjentom i dzieciom rodzonym w wyniku tej procedury, które metody są najefektywniejsze i jakie wymagania powinny obowiązywać świadczeniodawców.

Centralny Rejestr Dawców i Biorców

Jednym z kluczowych zagadnień regulacji w zakresie leczenia niepłodności jest monitorowanie procesu leczenia, jego skuteczności oraz zdrowia dzieci urodzonych w wyniku metod ART (metod rozrodu wspomaganego), jak również wprowadzenie systemu śledzenia i eliminacji zdarzeń niepożądanych.

Projekt „Ustawy o medycznie wspomaganej prokreacji, Polskiej Radzie Bioetycznej i zmianie niektórych ustaw” przygotowany przez posłankę PO, Małgorzatę Kidawę Błońską, dopuszcza dawstwo niepartnerskie (Rozdział 3, Pobieranie komórek rozrodczych oraz dawstwo komórek rozrodczych i zarodka w celu medycznie wspomaganej prokreacji ), określa zasady dawstwa (Rozdział 4, Zastosowanie komórek rozrodczych i zarodków w procedurze medycznie wspomaganej prokreacji) i przewiduje uregulowanie tej kwestii w postaci powołania Centralnego Rejestru Dawców i Biorców Gamet i Zarodków (Rozdział 3, Art 13).
Celem powołania Centralnego Rejestru jest możliwość monitorowania drogi gamety/zarodka od dawcy do biorcy, eliminacja zjawiska „niekontrolowanego oddawania gamet i zarodków”, którego niepożądanym efektem może być powstanie nieokreślonej ilości spokrewnionych ze sobą rodzeństw genetycznych, ponadto Centralny Rejestr umożliwia kontrolę nad stanem zdrowia każdego dawcy, dawczyni i dawców przekładając się zapewnienie bezpieczeństwa biorcom i przyszłym dzieciom urodzonym w wyniku adopcji prenatalnej.
Podobne rozwiązania przewiduje projekt posła Marka Balickiego „o zmianie ustawy o pobieraniu, przechowywaniu i przeszczepianiu komórek, tkanek i narządów”. Projekt Balickiego dopuszcza dawstwo niepartnerskie (Art 19a.2.), nakłada obowiązek badania kandydatów na dawców i wprowadza Centralny Rejestr Dawców i Biorców Komórek Rozrodczych i Zarodków (Art 19c.1.).
Projekt Balickiego nie reguluje zasad jawności ani anonimowości adopcji prenatalnej, projekt Kidawy Błońskiej, formułując jasno zasadę ochrony danych osobowych Dawców i Biorców oraz przyznając im prawo do anonimowości, zostawia jednak otwartą furtkę zabezpieczającą interesy zdrowotne przyszłego dziecka (Rozdział 13, Art 15):

2. Za pisemną zgodą dawcy komórek rozrodczych lub zarodka, biorczyni komórek rozrodczych lub zarodków oraz osoba urodzona w efekcie dawstwa innego niż partnerskie mają prawo zapoznać się z częścią lub całością informacji, o których mowa wart. 14 ust. 2. Do takiej zgody stosuje się art. 14 ust. 4.
3. Biorczyni komórek rozrodczych lub zarodków oraz osoba urodzona w efekcie dawstwa innego niż partnerskie mają prawo zapoznać się z informacjami dotyczącymi stanu zdrowia dawcy wymienionymi w art. 14 ust. 2 pkt 5, jeżeli informacje te mogą przyczynić się do uchylenia bezpośredniego niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia osoby urodzonej w efekcie dawstwa innego niż partnerskie komórek rozrodczych lub dawstwa zarodka.

Ten zapis oznacza w praktyce zielone światło dla tzw. dawstwa dwuścieżkowego (wprowadzonego w szeregu krajów europejskich, m.in. w Belgii), w którym dawcy mogą zdecydować przed oddaniem gamet/zarodków, czy ich dane pozostaną anonimowe lub jawne wobec przyszłego dziecka, a biorcy mogą zdecydować, czy wybiorą dawcę jawnego czy anonimowego.
Dawstwo dwuścieżkowe jest uważane za rozwiązanie godzące interesy dzieci oraz dawców i biorców, taką opinię wydało m.in. Europejskie Towarzystwo Ludzkiego Rozrodu i Embriologii ESHRE.

Dlaczego potrzebujemy legislacji?

W chwili obecnej polscy pacjenci poddający się zabiegom rozrodu wspomaganego nie mogą liczyć na żadne dedykowane im przepisy odnoszące się do zapewnienia jakości i bezpieczeństwa tych procedur, regulowane z poziomu prawa centralnego i egzekwowane za pośrednictwem zewnętrznej instytucji monitorującej. Polskie ośrodki leczenia niepłodności nie podlegają w chwili obecnej kontroli, akredytacji ani licencjonowaniu. Nie jest sprawdzana jakość sprzętu medycznego, kompetencje personelu, podobnie jak weryfikacji nie podlegają wyniki ciąż i skuteczności terapeutycznej polskich ośrodków. Istniejąca od 25 lat próżnia prawna w zakresie metod ART może prowadzić do realnego narażania kilkudziesięciu tysięcy pacjentów rocznie na potencjalne ryzyko, podczas gdy uwaga prawodawców skupia się nadal na kwestiach teologicznych i etycznych.

Adopcja prenatalna w polskiej praktyce

Badanie kandydatów na dawców i dawczynie nie stanowi prawnego obowiązku nałożonego na placówkę. Nie ma możliwości sprawdzenia, ile razy dany dawca oddał próbkę nasienia, ile ciąż uzyskano dzięki jego gametom, i ile spokrewnionych ze sobą dzieci się urodziło. Nie ma również możliwości śledzenia i eliminacji zdarzeń niepożądanych, np. w sytuacji urodzenia dziecka obciążonego wadą dziedziczną pochodzącą ze strony ojca/matki genetycznych, to jest dawców, rodzice dziecka nie mają możliwości kontaktu z innymi rodzinami korzystającymi z tego samego dawcy/dawczyni, ani z możliwości zgłoszenia zdarzenia niepożądanego do instytucji monitorującej (np. Centrum Organizacyjno-Koordynacyjnego ds Medycznie Wspomaganej Prokreacji lub Krajowego Centrum Bankowania Tkanek i Komórek- takie ośrodki dedykowane konkretnie monitorowaniu procedur ART nie istnieją, ponieważ nigdy ich w Polsce nie powołano). Ponadto obciążeni dawcy nie mają możliwości zwrotnego dowiedzenia się o nosicielstwie chorób genetycznych, a ośrodek bankujący ich gamety lub zarodki nie ma wiedzy, czy dawcy nie korzystali również z innych banków, na przykład banków nasienia, w których komórki rozrodcze dawcy są nadal zabankowane i korzystają z nich kolejne pary biorców nieświadome zagrożenia.
Co roku w Polsce wykonuje się ponad 10 tysięcy zabiegów in vitro i ponad 10 tysięcy zabiegów inseminacji domacicznej, z czego ok. 10% procedur wykonuje się w ramach adopcji prenatalnej (dawstwa nasienia, komórek jajowych lub adopcji zarodka). Wskaźniki niepłodności w populacji polskiej i światowej stale rosną i każdego roku pomocy medycznej w poczęciu dziecka potrzebują kolejne tysiące par.
Utrwalanie tej sytuacji i wskazywanie na niemożność osiągnięcia światopoglądowego kompromisu w sprawach uregulowania leczenia niepłodności, które pozostaje działem medycyny, a nie ideologii, przyczynia się jedynie do dalszego narażania bezpieczeństwa pacjentów i ich dzieci.

5
Twoja ocena: Brak Średnia: 5 (2 votes)
  • Rodzaj artykułu w kampanii: