Wyświetl temat - jak to załatwić po latach?

Ogłoszenie!

Strefa czasowa UTC




 [ Posty: 25 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: wt sie 26, 2003 9:00 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw paź 24, 2002 10:00 pm
Posty: 6235
Dawno już nie miałam takich rozmów z rodzicami, a tu dziś aż dwie...

Jak powiedzieć dziecku (lat 9), że jest adoptowane choć wcześniej utrzymywano, że biologiczne?
Jak powiedzieć dziecku, że jest adoptowane (lat 7) choć wcześniej mu raz wspominano, ale ono tego "nie zarejestrowało" (opinia rodziców)?

Może macie jakieś pomysły? :idea:


Na górę
  
 
PostZamieszczono: wt sie 26, 2003 9:35 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 05, 2003 11:00 pm
Posty: 77
Masz Madźka zgryz- bo pomóc tu trzeba przede wszystkim nie rodzicom ale dzieciom, które zwyczajnie zostały okłamane :evil: (przynajmniej to starsze), choćby nawet w najlepszej wierze. Myślę, że jedynym rozsądnym rozwiązaniem, jest powiedzieć prawdę, im dłużej będą brną tym gorzej. Zależy jeszcze ile "nakłamali"- czy dziecko pytało o swoje pochodzenie (np. usłyszawszy od kogoś "życzliwego", że jest adoptowane) i wtedy rodzice zapewniali, że jest ich biologicznym dzieckiem. Czy też może "wstydliwie" pomijali temat.Tak, myślę, że w największej mierze zależy od skali tego wprowadzenia dziecka w błąd. Co do 7-latka, myślę, że dziecko doskonale zarejestrowanło informację (one są b. spostrzegawcze te małe cwaniaki :lol: ). Może raczej tu rodzice się niepokoją, że dziecko nie dopytuje sie o pochodzenie i stą obawa, że "nie zarejestrowało". Miałam nieco podobny dylemat, gdy moja córcia nie wywoływała tematy, mimo, że wie od 4 r.ż. Ale zaczyna dojrzewać do tych ważnych rozmów i powolutku wywołuje tematy, które akurat są dla niej istotne.

_________________
ewa


Na górę
  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: wt sie 26, 2003 9:46 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lis 13, 2002 11:00 pm
Posty: 3285
Niech przyjadą na bocianowy dzieciozlot :D . Jeśli wtedy okaże się, że 75% dzieci urodziło się swoim rodzicom inaczej, na pewno będzie to normą dla dziewięciolatka ... A dzieci w tym wieku niczego innego nie pragną, jak normalności i identyfikacji z rówiesnikami. Jesteśmy dla nich ratunkiem.

Ewa 1201 ... witaj! Ja bym pomogła jednak rodzicom ... To oni maja problem, nie dziecko.


Na górę
  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: wt sie 26, 2003 9:58 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 05, 2003 11:00 pm
Posty: 77
zezłościłam się trochę, stąd moja reakcja :oops: Oczywiście, że trzeba pomóc rodzicom rozwiązać ten problem.Dobrze mimo wszystko, że myślą o tym teraz, a nie za dalszych kilka lat (nie daj Boże w czasie burzy hormonów u nastolatka, kiedy mieliby wielką szansę stać się największymi wrogami, bo przecież okłamali (wiesz, jak bardzo reakcja dojrzewającego młodziana może być przerysowana- a mam tego przykład u moich znajomych).

_________________
ewa


Na górę
  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: śr sie 27, 2003 1:38 pm 
Offline

Rejestracja: sob gru 07, 2002 11:00 pm
Posty: 10965
Lokalizacja: Częstochowa
Ja myślę, że Siwaczka ma świetny pomysł - Madźka przecież - przecież organizujecie spotkania rodzina adopcyjnych - może od tego zacząć - a potem to już z górki :!: Dziecko będzie wiedziało, że nie tylko ono jest w takiej sytacji - a rodzcom będzie łatwiej wytłumaczyć :!:
Co do tego malucha, który "nie zarejstrował" - też bym się odwołała do jego pamięci - "Pamiętasz jak Ci powiedzieliśmy..." itd. dalej samo pójdzie :wink:
Rodzicom życzę powodzenia :!: :!: trudna sprawa.....


Na górę
  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: śr sie 27, 2003 1:48 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 20, 2002 11:00 pm
Posty: 468
Lokalizacja: Łódź
Witaj Madźka, tak sobie myślę w sprawie tego 9-latka. Może niech rodzice spróbuja wytłumaczyć, że Ono jest jak najbardziej Ich, ukochanym i wymarzonym Dzieckiem z tym, że nie Oni Je urodzili. Urodziło się innym Ludziom "przez pomyłkę" a Oni dlugo Go szukali aż w końcu dzięki Wam znlalezli. Moze od tej strony wyjdą "z twarza" nie brnąc w dalsze klamstwo. Co do 7-latka to chyba łatwiej bo jednak coś przemknęło i trzeba tylko doprecyzować. Wyjaśnić. Albo spróbować jeszcze raz od nowa zacząć temat. Tak ja bym zrobiła na dziś. Co zrobię za 5 lat nie wiem jeszcze. Mam nadzieję, że nie będę w podobnej sytuacji.

_________________
Pozdrawiam.
Masiak mama Zuziaczka Kwiatuszka ukochanego


Na górę
  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: śr sie 27, 2003 3:53 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr maja 28, 2003 10:00 pm
Posty: 5121
Lokalizacja: Warszawa
Wydaje mi się, że trzeba powiedzieć dziecku, że jego "prawdziwi" rodzice nie mogli się nim zająć przez co wcale nie jest mniej kochane bo przecież zostało wybrane przez nowych rodziców - to może być trudne bo łatwiej jest wytłumaczyć młodzszemu dziecku więc nie ma co zwlekać im szybciej tym lepiej. Fatalnie by było gdyby dowiedziało się od kogoś obcego...


Na górę
  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: śr sie 27, 2003 4:19 pm 
Offline

Rejestracja: sob gru 07, 2002 11:00 pm
Posty: 10965
Lokalizacja: Częstochowa
A mnie trochę męczy myśl - a co będzie jak moje dziewczyny nie stworzą mi okazji żeby im powiedzieć co to znaczy adoptowane i tak dotrwają właśnie do wieku 7 - 8 lat?? Jak powiedzieć dziecku o adopcji jeśli samo nie zagai tematu?? Jak ma 3 - 4 lata? Wcześniej? Później? O rany, ale to wszystko pogmatwane :!:


Na górę
  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: śr sie 27, 2003 8:56 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw paź 24, 2002 10:00 pm
Posty: 6235
natabocian pisze:
A mnie trochę męczy myśl - a co będzie jak moje dziewczyny nie stworzą mi okazji żeby im powiedzieć co to znaczy adoptowane i tak dotrwają właśnie do wieku 7 - 8 lat?? Jak powiedzieć dziecku o adopcji jeśli samo nie zagai tematu?? Jak ma 3 - 4 lata? Wcześniej? Później? O rany, ale to wszystko pogmatwane :!:


Nata,
puszczaj codziennie dziewczynkom swoje poniedziałkowe audycje, osłuchają się i w końcu zapytają po co je tak katujesz tą adopcją i już będzie okazja ! :wink:


Na górę
  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: śr sie 27, 2003 9:09 pm 
Offline

Rejestracja: sob gru 07, 2002 11:00 pm
Posty: 10965
Lokalizacja: Częstochowa
[quote="Madźka"Nata,
puszczaj codziennie dziewczynkom swoje poniedziałkowe audycje, osłuchają się i w końcu zapytają po co je tak katujesz tą adopcją i już będzie okazja ! :wink:[/quote]

Dobrze, będę im puszczała odcinek z ciocią Madzią w roli głównej :!: Na zmianę z Gabi :wink:
:cmok:
Świetny pomył tylko, że w poniedziałki to ja jestem w pracy, a moja teściowa nie należy do tych słuchających rozgłośni katolickich. Juz i tak zostawiam jej dwa potworki - wiec nie będę jej jeszcze aktowała słuchaniem Radia - TEGO Radia :hihi: :hihi:


Na górę
  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: śr sie 27, 2003 10:27 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw paź 24, 2002 10:00 pm
Posty: 6235
Nata do słuchania wtorek,środa, czwartek i piatek. W soboty i niedzielę spotaknia adopcyjno - bocianowe, a poniedziałk musi byc wolny od prania mózgów, bo to czas na uleżenie treści.

Z tego, co wiem to są jeszcze inni bohaterowie audycji :wink:


Na górę
  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: czw sie 28, 2003 5:07 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 15, 2002 11:00 pm
Posty: 2259
Lokalizacja: Wroclaw
Nata, znajomy mojej mamy adoptował z zona 2-letnia dziewczynkę. Ona niby powinna to pamiętać (a może nie?), ze obecna mama jej nie urodzila, ale zadawala takie pytania. Od razu powiedzieli jej, ze urodzila ja inna pani- to pisze odnośnie jakiegos watku, w którym był poruszany temat jak mowic dziecku o poprzednich rodzicach. Nie inna mama, bo to tylko wprowadzi zamet w tą mala główkę, jak to dwie mamy?
Potem ona biegala po podworku i wszystkim chwaliła się: „A ja jestem adoptowana, a ty nie”. Chyba pozytywna reakcja na adopcję? Wniosek z tego jest jeden: mówić i to jak najwcześniej, tak jak zresztą uczyli nas w oao.

_________________
Chica i Chic- szczęśliwi rodzice Oleńki:-) (ur. 16.10.03r, z nami od 24.10.03r.):-) http://foto.onet.pl/0,18279706,710070,user.html


Na górę
  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: czw sie 28, 2003 5:51 pm 
Offline

Rejestracja: sob gru 07, 2002 11:00 pm
Posty: 10965
Lokalizacja: Częstochowa
Chica4 ja nie mam wątpliwości czy mówić :!: :!: Oczywiście, że tak :!: Jak zaczną zadawać pytania o ciążę czy skąd się wzięłam to pół biedy, bo od razu jest okazja, a jak nie będą pytały :?: :?: :?: Tego się obawiam :!:


Na górę
  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: czw sie 28, 2003 6:25 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr maja 28, 2003 10:00 pm
Posty: 5121
Lokalizacja: Warszawa
Nata, dzieci przeważnie pytają a jeżeli nie zapytają to zawsze możesz usiąść z nimi i powiedzieć np. "Kochanie opowiem Ci skąd się biorą dzieci" i przy okazji opowiedzieć im jak znalazły się w waszej rodzince.

POWODZENIA


Na górę
  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: czw sie 28, 2003 9:00 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lut 21, 2002 11:00 pm
Posty: 209
Lokalizacja: Warszawa
Ja tez jestem troche zestresowana tym kiedy moja córka (teraz ma 2 lata)zacznie się pytać i czy w ogóle będzie się pytać. Od czasu do czasu czytam jeje "Jeża". Dzisiaj przed snem kilka razy przeczytałam jej krótkie recenzje z tyłu ksiązki, gdzie wielokrotnie pada słowo adopcja. Mam nadzieje, że w końcu kiedyś mnie zapyta co to takiego ta adopcja :roll:
A co do 9 i 7 -latka, to myślę, że dobrze byłoby wciągnąc rodziców do bociana. Dzieci oczywiście na jakis dzieciozlot, a rodziców do komputera. Spotkania w OAO też może pomogą chociaż ja osobiście jestem sceptycznie nastawiona do ośrodków. Sorry Madźka :evil: ale ja miałam złe doświadczenia z OAO
mika


Na górę
  
 
 [ Posty: 25 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna

Strefa czasowa UTC


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Przejdź do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group