Wyświetl temat - mrozaczek a adopcja

Ogłoszenie!

Strefa czasowa UTC




 [ Posty: 14 ] 
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: sob kwie 19, 2003 4:42 pm 
Offline
Mateczka
Awatar użytkownika
Mateczka

Rejestracja: wt lip 23, 2002 10:00 pm
Posty: 4119
Mam teraz tzw. "dziwny" okres w życiu. :?
Jestem po nieudanym ICSI a w lodówce jeszcze jeden mrozaczek siedzi i czeka. Zdecydowaliśmy, że w tym cyklu jeszcze nie będzie transferu bo od jakiegoś czasu zmieniam front - zaczęłam poważnie myśleć o adopcji dwulatka/i. Mamy 5-letniego (bezproblemowego) syna i po 3 latach "robienia" dzieci mam dosyć.
Dobił mnie nieudany transfer i parę przygód po drodze.
Po kilku dniach intensywnych rozmów zapadła decyzja i poszliśmy do OAO. Zbieramy dokumenty i jesteśmy zdecydowani na adopcję. PRIDE'a wyznaczyli nam na warzesień, więc co prawda jest jeszcze trochę czasu, ale ja już tak się przyzwyczaiłam do myśli o adopcji, że chyba mi poprzestawiało w głowie i nie czekam z taką niecierpliwościa jak kiedyś na każdą nową "próbę" (czyli inseminację bo mężulkowi się mocno poprawiło, czy transfer mrozaczka)
Wcześniej myśleliśmy o kilku podejściach do ICSI a teraz chyba zrezygnujemy... Sama nie jestem pewna.
Czy ja jestem nienormalna???
Może mnie ktoś oświeci, proszę

_________________
Kasia, mama (z)mieszana, ale się porobiło...


Na górę
  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: sob kwie 19, 2003 5:27 pm 
Offline

Rejestracja: sob gru 07, 2002 11:00 pm
Posty: 10965
Lokalizacja: Częstochowa
Kasiu to normalne, że masz mętlik w głowie :!: Czasami tak nam się zakręci w życiu i już :!: My wogóle się nie leczyliśmy - już słyszeliśmy, że to pójscie na łatwiznę 8O - że mozna było przecież próbować, ale jakoś nie mieliśmy ochoty wydawać pieniędzy na kolejne próby, lekarzy, kliniki i szkoda nam było czasu :!: Też ktoś może powiedzieć, że jesteśmy nienormalni..... poczytaj trochę Forum i zobaczysz ilu tu jest "nienormalnych", którzy dali sobie spokój z leczeniem, bo albo byli zmęczeni, albo byli u kresu wytrzymałości psychicznej, albo brakło pieniędzy...... Myślę, że rodzicielstwo adopcyjne jest równie piękne, a do Mrozaczka możecie jeszcze wrócić :wink:
Pozdrawaim i zyczę aby te Święta - spokój i rodzinna atmosfera sprzyjały umocnieniu w decyzji :D Wszystkiego dobrego :!:


Na górę
  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: sob kwie 19, 2003 6:06 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 29, 2002 11:00 pm
Posty: 1315
Lokalizacja: Lublin
KASIU!
MYŚLĘ JAK NATA! DO MROZACZKA JESZCZE MOŻECIE WRÓCIĆ, JA MAM JESZCZE 4, ALE CZEKAM Z UTĘSKNIENIEM NA MOJĄ ADOPTOWANĄ KRUSZYNĘ! DOSYĆ MAM JUŻ TEJ OBRZYDLIWEJ "DŁUBANINY", KTÓRA U MNIE NIC NIE DAJE, TYLKO KUPĘ PŁACZU (3 MARTWE CIĄŻE, W SUMIE STRACIŁAM 5 DZIECI :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: , JUŻ MI SIŁ BRAKUJE.....). TERAZ PO PROSTU CZEKAM NA MOJE DZIECKO I MAM NADZIEJĘ, ŻE TU MÓJ "POPAPRANY ORGANIZM NIC MI NIE ZEPSUJE! KASIU, BĄDŹ DOBREJ MYŚLI, ADOPCJA TO NAJZDROWSZE WYJŚCIE Z SYTUACJI, ZOBACZYSZ, NA PEWNO WKRÓTCE BĘDZIESZ MAMUSIĄ! POZDRAWIAM CIĘ SERDECZNIE-ŚWIĄTECZNIe :lol: :lol: :lol: :lol:

_________________
Agusia
NAJSZCZĘŚLIWSZA NA ŚWIECIE MAMUSIA WERONIKI I MARTY
moje skarby


Na górę
  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: sob kwie 19, 2003 7:29 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob lut 22, 2003 11:00 pm
Posty: 307
Nata! Jestem pełna podziwu.Mówisz że nie leczyliście się. My z Jaro ( mój ukochany) w ciągu 14 lat małżeństwa może leczyliśmy się przez 4-5 lat .To wszystko.Zresztą przed ślubem już mu powiedziałam, że chyba nie mogę mieć dzieci .To moje drugie małżeństwo.Przyjął to ze spokojem.Jest takim facetem,którego mogłabym życzyć chyba wszystkim kobietom,a tym bardziej kobietom z problemami.Ale patrząc na was widzę podobny związek. Widzę ,że jesteście szczęśliwi. Cieszę się z tego - przez wasze szczęście dajecie szczęście waszym dzieciom. :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:


Na górę
  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: sob kwie 19, 2003 9:59 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob sty 12, 2002 11:00 pm
Posty: 5298
Lokalizacja: Warszawa
kasiu, dlaczego masz byc nienormalna? to normalne, ze myslisz o przyszlosci i bierzesz pod uwage rozne warianty.
malgosik- mama adopcyjna i z 4 mrozaczkami.

_________________
malgosik- mama
NIKI ( 11. 2002) i
TUSI (11. 2007)


Na górę
  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: ndz kwie 20, 2003 9:41 am 
Offline
Mateczka
Awatar użytkownika
Mateczka

Rejestracja: wt lip 23, 2002 10:00 pm
Posty: 4119
Dzięki za wsparcie.
W decyzji jesteśmy utwierdzeni na dobre. Cieszę się (trochę przewrotnie), że nie jestem jedyna w podejściu do sprawy...
Ciepło mi się zrobiło na serduchu i mojemu mężczyźnie też. Trzymajcie proszę kciuki za usg chałupki i rozmowy z pracownikami ośrodka.
(cieszę się, że te wszystkie sprawy OAO chce przejść do wakacji) Czy to długo?

_________________
Kasia, mama (z)mieszana, ale się porobiło...


Na górę
  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: ndz kwie 20, 2003 6:22 pm 
Offline

Rejestracja: sob gru 07, 2002 11:00 pm
Posty: 10965
Lokalizacja: Częstochowa
Kasiu - to chyba bardzo krótko - w 2 miesiące wszystko załatwione, a potem tylko czekanie - to SUPEREXPRES wśród Ośrodków :!: Niektórych przecież odesłali aż do września na po wakacjach :(
Masza my tez juz przed ślubem wiedzieliśmy, że mogą być kłopoty :!: i też od razu zdecydowaliśmy się na dwójkę dzieci podczas adopcji - a WAS szczerze podziwiam i trzymam kciuki :!:


Na górę
  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: pn kwie 21, 2003 1:36 pm 
Offline
Mateczka
Awatar użytkownika
Mateczka

Rejestracja: wt lip 23, 2002 10:00 pm
Posty: 4119
Tak do końca to nie jestem pewna czy to superexpres. Warunek taki, że dokumenty zbierzemy piorunem. Będę się starać złożyć je do25.04. Potem kilka (ile?) spotkań z pracownikami OAO. Potem jak się zdążymy załapać na PRIDE'a startującego w maju to OK, a jak nie, to dopiero we wrześniu. Wiem tylko, że zanim rozpoczniemy kurs to musimy pozytywnnie przejść "sitko" w OAO. a potem początek końca czyli czekanie. Czy ktoś mnie może oświecić, czy 2-3 latki do adopcji to liczna grupa czy będziemy czekać baaaardzo długo????


Na górę
  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: pn kwie 21, 2003 1:55 pm 
Offline

Rejestracja: sob gru 07, 2002 11:00 pm
Posty: 10965
Lokalizacja: Częstochowa
Kasiu to wszystko zależy od miejsca zamieszkania - niektórzy czekają długona dzieciątka, a niektórzy bardzo ktrótko - my czekaliśmy jakiś miesiąc po zakończeniu kursu - dziewczynki miały 12 miesięcy :!: Niestety na to nie ma reguły :!: A jeżli chodzi o dokumenty to nam zbieranie wszystkich zajęło kilka dni - z tym, że w Ośrodku powiedzieli, że jak czegoś będzie brakować to możemy donieść w trakcie kursu! Jak były problemy z jakims papierkiem - przedstawilaiśy sprawę, że bardzo nam zależy, bo to chodzi o adopcję i.. wszystko szło jak po maśle :!:
Powodzenia


Na górę
  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: wt kwie 22, 2003 2:31 pm 
Offline
Mateczka
Awatar użytkownika
Mateczka

Rejestracja: wt lip 23, 2002 10:00 pm
Posty: 4119
Kurczę jaka jestem wściekła!
Byłam dziś w Poradni Zdrowia Psychicznego i mam wrażenie, że pani doktor jest chora. Weszłam a ona do mnie "O co chodzi?' ja na to , że zaświadczenie do OAO a ona do mnie: "a poco Wam dziecko swojego nie macie?" ja, że mamy - a ona"to po co wam kłopot, kto normalny oddaje dzicko do adopcji, jakie ono ma geny? itp."
Wmurowało mnie...
Zaświadcznie mam ale nie wiem czy mężulek powinien tam iść...

_________________
Kasia, mama (z)mieszana, ale się porobiło...


Na górę
  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: wt kwie 22, 2003 2:40 pm 
Offline
Członek Stowarzyszenia

Rejestracja: wt lut 19, 2002 11:00 pm
Posty: 3190
Lokalizacja: Warszawa
Rzeczywiście, trafiłaś na wyjątkowo durną babę (panią doktor !!! psycholog !!!). Szkoda w ogóle komentować.
Ale... z takimi komentarzami, niezwykle prymitywnymi czy wręcz chamskimi, możemy się niestety czasem spotkać bardzo nieoczekiwanie, więc wg mnie warto nauczyć się przejść nad tym do porządku dziennego. Pewnie nas czasem nerwy poniosą, no ale cóż, nie pierwszy i nie ostatni raz.


Na górę
  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: wt kwie 22, 2003 6:10 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lut 04, 2003 11:00 pm
Posty: 34
Lokalizacja: Chełmsko Śląskie
Kasiu, adopcja jest piekna, mimo tak wielu trudności. Nie daj sobie tego szczęścia odebrać przez ograniczonych ludzi. Ja mam dziecko biologiczne i pewnie jeszcze będę miała, a mimo to kocham mojego adopcyjnego Patryka, chociaż jeszcze w DD.


Na górę
  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: śr kwie 23, 2003 5:41 am 
Offline
Mateczka
Awatar użytkownika
Mateczka

Rejestracja: wt lip 23, 2002 10:00 pm
Posty: 4119
Dziękuję kochani!
O to włąśnie chodziło, żeby jedno głupie babsko nie zachwiało wiary, że się postępuje właściwie!
Na pocieszenie powiem, że kiedy poszłam do swojej rodzinnej Pani doktor po kwitek (nadaje się) i opwiedziałam jej jak było u psychatry to ona na to "No wie pani kto z kim przestaje ..." Też mi poprawiła humor.

_________________
Kasia, mama (z)mieszana, ale się porobiło...


Na górę
  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: śr kwie 23, 2003 7:13 pm 
Offline

Rejestracja: sob gru 07, 2002 11:00 pm
Posty: 10965
Lokalizacja: Częstochowa
Kasia to święta prawda :!: Może ta baba ma słaby charakter i po kilku - kilunastu latach pracy z osobami chorymi sama już jest nie tego... :wink: Nie daj się :!: :D


Na górę
  
 
 [ Posty: 14 ] 

Strefa czasowa UTC


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Przejdź do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group