Wyświetl temat - konkubinat

Ogłoszenie!

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 14 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: konkubinat
PostZamieszczono: 04 mar 2003 13:58 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 mar 2003 01:00
Posty: 1
witam, mam 30 lat, od 15 lat jestem "narzeczoną" (miłość kolnijna przetrwałado dziś), mamy małego bejbika, ale chcemy dać prawdziwy dom jeszcze jednemu maluszkowi. Obwaiamy się, ze mimo wzajemnje miłości, dobrej sytuacji zawodowej i materialnej, przez to że żyjemy na tzw. "kocią łąpę" jesteśmy zdyskwalifikowani jako potencjalni rodzice. Wprawdzie aby adoptować dziecko jesteśmy skłonni wziąć ślub, ale wówczas staż (zerowy) również nie jest atrakcyjny dla ośrodka adopcyjnego. Co w tej sytuacji- czy mamy szansę na adopcję żyjac na "kocią łapę", czy jeżeli weżmiemy ślub, to możemy się starać o adopcję dopiero po kilku latach od zawarcia związku małżeńskiego, mimo że jesteśmy ze soba wiele lat razem i de facto jesteśmy rodziną (mamy włąsne dziecko)? Może rozwiązaniem jest adoptowanie jako tzw. osoba samotna (wolelibyśmy adoptować wspólnie)? Przepraszam za tyle pytań, ale mimo, że cudownie czujemy się w konkubinacie obawiamy się, ze przekreśla nam to szanse bycia rodzicami adoptowanego malucha.
Pozdrawiam.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 05 mar 2003 10:26 
Offline
Ekspert Bociana
Ekspert Bociana

Rejestracja: 14 cze 2002 00:00
Posty: 1972
Lokalizacja: Rzeszów
Pani Kasiu, adopcja jest formą zapewnienia dziecku rodziny także w świetle prawnym. ja wiem,że z wielu względów czuej się Pani zadowolona z tego stanu, ale prosze raczej pomysleć o przyszłości dziecka, które w przypadku rozstania Państwa będzie na lodzie (myslę o przyjętym dziecku). Z drugiej strony jednak Państwa ślub, fakt posiadania dziecka oraz długi staz razem będa dobrymi argumentami dla ośrodka. W końcu każda sprawa wymaga indywidualnego podejścia.Pozdrawiam. D.Dominik


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 07 paź 2006 21:45 
Offline
Mateczka
Awatar użytkownika
Mateczka

Rejestracja: 24 lip 2002 00:00
Posty: 4121
Witam..
Weronikaa, dnia 7.10.2006 r. pisze:
Mam 33lat, jestem po rozwodzie( małżonek nie chciał mieć dzieci).
Od trzech lat jestem w stalym związku z mężczyzną starszym o 10 lat. Nie jestesmy małżeństwem. Jestesmy bardzo dobrze sytuowani. Ale najwazniejsze, ze mamy w sobie wielkie pokłady miłosci, którą chcemy się podzielić z małym człowieczkiem.
Z postow, ktore przeczytalam na forum wywnioskowalam, ze jako para nie mamy zadnych szans na adopcje. Postanowilismy, ze sama bede do niej "startowac". Prosze nam doradzic czy na pierwsze spotkanie w OAO mamy pojsc razem? Czy moj partner bedzie mogl ze mna chodzic na szkolenia itd?
Pozdrawiam. Weronika.

_________________
Kasia, mama (z)mieszana, ale się porobiło...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 11 paź 2006 15:42 
Offline
Ekspert Bociana
Ekspert Bociana

Rejestracja: 14 cze 2002 00:00
Posty: 1972
Lokalizacja: Rzeszów
Szanowna Pani,
albo rybka albo akwarium - odradzam pokazywanie się w oao z partnerem , zwłaszcza że ośrodek zapewne nie będzie chciał z nim rozmawiać, a tym bardziej pozwolic na udział w szkoleniu. Szanowni Państwo - jeżeli chcecie tworzyć rodzinę, zacznijcie od ślubu. W przeciwenym wypadku nadal będą kłopoty. Pani jako osoba samotna może adoptoweać dziecko, ale samotne mamy długo czekają a poza tym w pewnym momencie pozostawanie w związku konkubenckim wyjdzie i zrobi sie niefajnie. To nie jest dyskryminacja - po prostu prawo ma gwarantować maksymalną stabilizacje dziecku, co w konkubinatach nie zawsze jest pewne (pomijam subiektywne opinie). W krajach UE tez jest z tym klopot. Może zabrzmi to brutalnie (juz to było) ,ale to nie dziecko ma byc dla rodziny a rodzina dla dziecka.
Pozdrawiam, D.Dominik


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 14 paź 2006 22:38 
Awatar użytkownika
Ja coś dorzucę, a propos samotnych mam - miałam przez chwilę taki pomysł. W kilku ośrodkach mnie otrzeźwili.
Oczywiście, zgodnie z prawem samotna osoba może się starać o adopcję, ale... w tej chwili jest tak dużo małżeństw czekających na dzieci, a coraz mniej dzieci (wolnych prawnie oczywiście), że w praktyce osoba samotna ma szansę jedynie na
a) rodzinę zastępczą i to dla starszaka - to i owszem, zaraz, natychmiast i entuzjastycznie
b) dziecko z dużymi obciążeniami (psychicznymi i zdrodowtnymi)
c) dziecko "zaawansowane wiekow" czyli powyżej 6 lat
Jak się dowiedziałam w jednym z ośrodków od początku jego isnienia zdarzyła sie JEDNA adopcja przez osobę samotną, ze wskazaniem, przy czym pani walczyła kilka lat jak lwica. W innym notowano takie pojedyncze przypadki ale nie w ciągu ostatnich 5 lat. W jeszcze innym nie było ani jednego przypadku adopcji przez osobę samotną.
Ja się w sumie nie dziwię. Skoro są małżeństwa, one powinny mieć pierwszeństwo. To bardzo przykre, ale niestety, dzisiaj adopcję, a zwłaszcza w miarę zdrowego niemowlaka, czy nawet dzoecka do 2 lat przez samotna kobietę można wlożyć między bajki :(


Na górę
  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 20 lis 2006 16:21 
Offline
Ekspert Bociana
Ekspert Bociana

Rejestracja: 14 cze 2002 00:00
Posty: 1972
Lokalizacja: Rzeszów
Szanowni Państwo, zdaję sobie sprawę, że wszyscy są uczuleni na punkcie dyskryminacji, ale prosze przyjąć, że zarówno w Polsce jak i innych krajach europejskich zawsze będzie preferowany związek małżeński a nie osoba samotna. Konkubinaty w ogóle nie wchodzą w grę. Proszę sprawdzić to prawie innych krajów. Polska nie jst pod tym względem zaściankiem, to standard. Gdybanie, że "małżeństwo może się rozlecieć" jest demagogicznym argumentem, podobnie jak to, że po adopcji można i umrzeć. Powtórzę jak mantrę: Adopcja jest dla dobra dziecka - ergo - jeżeli jest szansa dla dziecka na tatę i mamę, to w imię czego mamy z tego rezygnować ? Pozdrawiam, D.Dominik


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 21 lis 2006 10:52 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 lis 2006 01:00
Posty: 48
Lokalizacja: Poznań
Funda, piszesz, że "skoro są małżeństwa one powinny mieć pierwszeństwo". Wiesz, choć chcę się starać o adopcję sama w sumie też się temu nie dziwię.

Jednak oczywiście pojawia się kontra np.: małżeństwo może się rozpaść. Nikt nie może dać gwarancji na przetrwanie związku choćby do uzyskania przez dziecko pełnoletności. Zresztą są tutaj takie wątki na forum "adoptowaliśmy razem, teraz rozwód".

I myślę sobie, że może też być odwrotnie "adoptowałam dziecko sama a teraz ślub".

Podsumowując: życie się zmienia - tego jesteśmy wszyscy świadomi. Więc może jednak nie ma sensu faworyzowania na starcie którejkolwiek z grup?

_________________
Pozdrawiam serdecznie:)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 21 lis 2006 10:59 
Offline
Mateczka
Awatar użytkownika
Mateczka

Rejestracja: 24 lip 2002 00:00
Posty: 4121
Ma sens. Od początku do końca.
Jesli jest pewne,ze dziecko choć przez jakis czas będzie mieć rodzinę dobrze funkcjonującą, to zdecydowanie jestem za rodziną. Nawet najlepszy singiel nie da dziecku tego co daje mama z tatą RAZEM w dobrej rodzinie.

_________________
Kasia, mama (z)mieszana, ale się porobiło...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 21 lis 2006 16:45 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 lis 2006 01:00
Posty: 48
Lokalizacja: Poznań
Proszę byście mnie źle nie rozumiały - sama jakoś bardziej skłaniam się do tego co napisała Kasiavirag i D.Dominik wyżej. Jednak... jest to temat, na który chciałabym podyskutować ponieważ nie wiem czy to nie jest tak, że przemawiają przez nas stereotypy. Utarte schematy.

Kasiavirag piszesz, że "nawet jak przez jakiś czas dziekco będzie miało rodzinę dobrze funkcjonującą...".Czy dobrze rozumiem, iż uważasz, że nawet jeśli rodzina będzie dobrze funkcjonować przez - założmy hipotetycznie - 3 lata, po czym się rozpadnie, to taka rodzina jest lepsza dla dziecka niż samotna mama czy samotny ojciec, który po prostu dobrze funkcjonuje sam i cały czas jest? Ja mam wątpliwości czy dla dziecka rozwód rodziców, choć poprzedzony dobrym okresem pełnej rodziny, może być lepszy niż po prostu spokojny dom singla.

No i piszesz również, że "nawet najlepszy singiel nie da dziekcu tego co daje mama z tatą RAZEM w dobrej rodzinie". Kasiavirag, roumiem, że znasz wielu bardzo dobrych singli, którzy sami wychwują dziecko i znasz wiele bardzo dobrych rodzin, które wychowują dziecko. I znałaś je na przestrzeni wielu lat a poczynione przez ciebie obserwacje pozwalają ci uważać, że każda z tych rodzin dała dziekcu więcej niż każdy z tych dobrych singli. I to jest dla mnie do zaakceptowania - twoja własna obserwacja i doświadczenie poparte wieloma przykładami.

Będę jednak wdzięczna gdy napiszesz co dały dzieciom znane ci dobrze pełne rodziny, czego nie dali znani ci dobrze ludzie wychowujący dzieci samotnie. Masz jakieś przykłady, fakty?

_________________
Pozdrawiam serdecznie:)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 21 lis 2006 16:55 
Offline
Mateczka
Awatar użytkownika
Mateczka

Rejestracja: 24 lip 2002 00:00
Posty: 4121
Anneli, a o co Ci chodzi, bo odbieram Twoje wypowiedzi wcale nie jako prowokację do dyskusji tylko chęc przekonania na siłę,ze jednak w każdej sytuacji jesteśmy równi. Tak nie jest. Bo tak jest właśnie świat urządzony.
Nie uważam,że w każdej sytuacji stereotyp, czy schemat jest czymś niezgodnym z rzeczywistością czy czymś nagannym. W sytuacji prawidłowo funkcjonującej rodziny nie jest. I oby tak pozostało jak najdłużej. Inna sprawa, że obraz prawidłowo funkcjonującej rodziny współcześnie jest inny niz tej sprzed 250 lat. I to też jest naturalne. Dla mnie.

ps poprawiłam błędy styliistyczne i literówki :)

_________________
Kasia, mama (z)mieszana, ale się porobiło...


Ostatnio zmieniony 21 lis 2006 19:09 przez kasiavirag, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 21 lis 2006 19:07 
Awatar użytkownika
Znam sporo wspaniałych singli... Wspaniałe osoby oddające się swojemu powołaniu - czy to w pracy czy w swoim środowisku. Różnie los plecie nasze drogi.
Jednak.... "najlepsza jest mama z tata" śpiewają dzieciaki z Arki. I tak jak napisała Kasiavirag- tak już jest świat urządzony. Osobiście również jestem za tym by dzieciaki miały PEŁNĄ rodzinę... a po to przeciez jest procedura adopcyjna, badanie więzi małżeńskiej by w możliwie największym prawdopodobieństwie wykluczyc rozpad w najbliższej przysżłości zwiazku. Jednak wiadomo ze życie pisze swoje scenariusze.
Oczywiście szanuję wybór kazdego, i każdemu zyczę szczęścia.


Na górę
  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 21 lis 2006 19:08 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 lis 2006 01:00
Posty: 48
Lokalizacja: Poznań
Kasiavirag, to dobrze, że nie odbierasz moich wypowiedzi jako "prowakacji do dyskusji" bo nią nie są. Moje wypowiedzi są po prostu udziałem w spokojnej, rzeczowej dyskusji.

A o co mi chodzi? O zatrzymanie się na chwilę i zastanowienie się. O chęć usłyszenia opinii innych ludzi.

Na tym przecież chyba polega dyskusja i o to chyba w każdej dyskusji chodzi. Mylę się?

_________________
Pozdrawiam serdecznie:)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 21 lis 2006 19:12 
Offline
Mateczka
Awatar użytkownika
Mateczka

Rejestracja: 24 lip 2002 00:00
Posty: 4121
Szanowni, robi nam się fajna dyskusja, którą przenoszę na "Adopcyjne dylematy" - to forum eksperckie.

_________________
Kasia, mama (z)mieszana, ale się porobiło...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 21 lis 2006 19:12 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 lis 2006 01:00
Posty: 48
Lokalizacja: Poznań
Pani Dominik, proszę zwrócić uwagę, że w mojej wypowiedzi napisałam, iż mnie również nie dziwi przedkładanie małżeństwa nad osobe samotną w procesie adopcji.

Reszta mojej wypowiedzi była właśnie "gdybaniem" - polemizowaniem z samą sobą i z moimi własnymi poglądami. Skończyłam znakiem zapytania, który postawiłam przede wszystkim własnym odczuciom.

Wierzę, że OAO podchodzą do każdej sprawy indywidualnie i nie kierują się stereotypami. Mam również nadzieję, że w OAO do którego się zgłoszę jako samotna mama będą ludzie, którzy mimo braku męża dostrzegą we mnie człowieka, który będzie w stanie dać dziecku ciepło, miłość, wsparcie i godne warunki życia.


dopisek mode: ciag dalszy tutaj.

_________________
Pozdrawiam serdecznie:)


Ostatnio zmieniony 21 lis 2006 11:37 przez Anneli, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 14 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Przejdź do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group