Wyświetl temat - Wątpliwość

Ogłoszenie!

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Forum zablokowane Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 34 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł: Wątpliwość
PostZamieszczono: 27 lut 2003 14:11 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 sty 2003 01:00
Posty: 522
Moi Drodzy, wiele miesięcy temu zastanawialiśmy się z mężem nad adopcją, byliśmy już niemal zdecydowani, ale zawsze pozostawał jakiś cień wątpliwości ostateczna decyzja się odwlekała. Tym, co mnie najbardziej powstrzymuje jest obawa, że mogłabym bardziej skrzywdzić dziecko, niż je wesprzeć. Wynika to stąd, ze mam – nazwijmy to – dość depresyjne usposobienie. Dodam, że mamy już jedno dziecko (jak to ktoś dowcipnie nazwał: konwencjonalne) – zdrowe, pogodne, otwarte na świat. Czasem jednak widzę, że przejmuje moje lęki i zwątpienia, które staram się ukrywać (Ale czy można tak naprawdę coś przed dziećmi ukryć? :wink: ) Wierzę, że ona sobie z tym poradzi, ale co z małą osobą, która już ma zranioną psychikę? (Myślimy raczej o adopcji kilkuletniego dziecka). Z jednej strony wiem, że miłość (albo ciepłe i puchate) działa cuda i że jestem do tej miłości zdolna, a z drugiej...niestety, wątpliwości zwyciężają. Nie mam osobowości „supermatki” – to raczej do mojego męża kleją się dzieci – ale zawsze chciałam mieć przynajmniej trójkę... Odczytując swoją niepłodność jako znak, wciąż nie wiem, jak go interpretować.
Ter.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 27 lut 2003 14:21 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 maja 2002 00:00
Posty: 699
Lokalizacja: Warszawa
Witaj.. Tereniu..trudno cokolwiek radzić,ale może warto spróbować porozmawiać o swoich watpliwosciach z psycholgiem pracujacym w ośrodku adopcyjnym? Taka rozmowa do niczego nie zobowiązuje, a Tobie może ułatwi podjęcie decyzji na "tak" lub "nie". Pozdrawiam cieplutko


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 27 lut 2003 16:14 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 maja 2002 00:00
Posty: 442
Lokalizacja: Lublin
Możesz też poczekać na następny "znak", który popchnie Cię w kierunku jakiejkolwiek decyzji i wtedy nie będziesz miała w sobie miejsca na dywagacje.
A co do Twego lęku; cóż oczywiście my dorośli "sprzedajemy" swoim dzieciom różne nasze postawy i stany, ale przecież nic nie jest na zawsze.
jądrek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 27 lut 2003 19:47 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 gru 2002 01:00
Posty: 73
Lokalizacja: WROCŁAW
Tereniu, ujął mnie twój list, bo mnie również czasami nachodza takie watpliwości, przecież z mężem nie jesteśmy idealni. Ale łatwiej mi gdy patrze na to wszystko z perspektywy opuszczonego dziecka. I watpliwosci staja sie jakby mniejsze, bo przecież ono woli chyba miec rodziców niz kołysać sie w Domu Dziecka, dla niego miłość obojga rodziców, okazywana może nawet w nieudolny sposób jest lepsza niż pani opiekunka z doskoku, dzisiaj ta jutro inna. Wierzę, że znajdziesz swoja droge, a strachy sa po to zeby je przeganiać
Pozdrawiam iza :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 27 lut 2003 22:08 
Offline

Rejestracja: 08 gru 2002 01:00
Posty: 10965
Lokalizacja: Częstochowa
Tereniu wszyscy mieliśmy i mamy wątpliwości :!: :!: :!: a jako matka biologiczna nie masz obaw o to czy dobrze wychowasz swoje dziecko, czy przekażaesz mu odpowiednią porcję doświadczenia itd :?: Ja odkąd byłam kilka razy w Domu Dziecka wiem, że wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej, przy kochanych rodzicach, rodzeństwie :D Nikt nie jest super mamą ani super tatą :!: Po prostu jestesmy rodzicami i staramy się być dobrymi rodzicami :!: Ty na pewno też :!:
Buziaki :!:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 27 lut 2003 22:21 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 paź 2002 00:00
Posty: 689
Lokalizacja: Zielona Góra
Podtrzymuje słowa natabociana, jest to prawda, że nie powinniśmy sie bać uczuć i strachu. Jesteś dobra matką i dobrze wychowasz nastepne dziecko. Dzieci potrzebuja ciepła rodzinnego, a zarazem bycia w rodzinie
pozdrawiam

_________________
Agusia Zbyszek z Szymonikiem i Zuzią


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 27 lut 2003 22:39 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 lut 2003 01:00
Posty: 307
Chyba nikt z nas nie jest w tak komfortowej sytuacji jak ty . Miałaś to szczęście bycia matką biologiczną . Dziewczyno ! Albo chcesz dać miłość jakiemuś dziecku , albo nie!!!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 28 lut 2003 09:24 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 lut 2002 01:00
Posty: 255
Lokalizacja: Poznań
Podzielam wypowiedzi igo i natabocian, asteriksa.
Nikt z nas nie jest idealny, każdy ma wzloty i upadki. Dzieci nas potrzebują. Potrzebują nszej miłości, tego żebyśmy je przytulili, utulili kiedy płaczą. Ważne byśmy byli jego RODZICAMI, by mogło do nas powiedzieć MAMO, TATO. By wiedziało, że jest NASZE, bo to daje mu poczucie bezpieczeństwa. Czy pocieszę Cię mówiąc, że ja też miałam podobne wątpliwości ?

masza ! tak nie można, każdy ma prawo mieć wątpliwości, bez względu na to czy ma biologiczne dziecko, czy nie. Adopcja, to nie to samo co macierzyństwo 'konwencjonalne', to wielkie wyzwanie, tym bardziej, jeżeli chce się adoptować dziecko starsze.

_________________
Mama Ignasia


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 28 lut 2003 10:18 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 sty 2003 01:00
Posty: 522
Najmilsi, dziękuję Wam serdecznie za odpowiedzi – już samo to, że zechcieliście napisać, jest dla mnie dużym wsparciem.
Czuję, że to jest czas, kiedy powinnam c o ś odpowiedzieć (sobie, światu) i chyba nie czekać na kolejny znak – moja córeczka ma już prawie osiem lat, małżeństwem jesteśmy od jedenastu. Może to też coś znaczy? Oczywiście, nawet jeśli teraz nie zdecydujemy się na adopcję, to nie znaczy, że już na zawsze zamkniemy się na taką możliwość – przecież nic nie jest na zawsze... Jesteśmy mimo wszystko otwarci na los, który nie koniecznie musi być zgodny z naszymi wizjami..
Wasze słowa (co mnie nie dziwi :D ), skłaniają mnie jednak ku wizycie w OAO i wstępnej rozmowie. Gosiek, jeśli pozwolisz, skorzystałabym z Twojego doświadczenia, bo widzę, że jesteś szczecinianką – to dla mnie najbliżej.
Maszo, masz rację stawiając sprawę tak kontrastowo, ale moja wątpliwość dotyczy chyba tego co znaczy „dać miłość” – czy chcąc ją dać, nie dam jednocześnie swoich lęków i słabości. A moje biologiczne macierzyństwo nie jest komfortową sytuacją – to wielki cud, najwspanialszy dar, jaki w życiu otrzymałam, tym cenniejszy, że długo wyczekiwany. Cóż, jestem zachłanna, chciałam jeszcze :oops: . Ale wdzięczność za ten dar sprawia, że obecne, siedmioletnie już czekanie nie jest rozpaczliwe.
Jeszcze raz dziękuję z te odpowiedzi i za wszystko, co piszecie w innych wątkach!
Ter.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 28 lut 2003 10:36 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 lut 2002 01:00
Posty: 255
Lokalizacja: Poznań
Ładnie piszesz , Tereniu. Miłe z Ciebie dziewczę. A losowi trzeba czasem trochę pomóc :)
Pozdrawiam i życzę wiele szczęścia :)

_________________
Mama Ignasia


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 28 lut 2003 12:45 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 sty 2002 01:00
Posty: 5298
Lokalizacja: Warszawa
tereniu,
rzeczywiscie nie mamy prawa nawet ci niczego doradzac, bo ty sama znasz wasza sytucje najlepiej, ale moge tylko powiedziec, ze nie ma idealnych rodzicow. jestem "lekko histeryczna" i tez sie boje, ze przekaze mojej corce pewne zachowania ( i na pewno przekaze). wiem tez, ze odziedziczy takze po nas dobre cechy.
a jak coreczka reaguje na ew. powiekszenie rodziny?

_________________
malgosik- mama
NIKI ( 11. 2002) i
TUSI (11. 2007)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 28 lut 2003 13:07 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 sty 2003 01:00
Posty: 522
Malgosiku, gdy czytam Twój wątek (M. C) to sama chciałabym być Twoją córką :wink: !
Pytasz o moją córeczkę - ona uważa swoje jedynactwo za wielką niesprawiedliwość, zdarza jej sie płakać z tego powodu... wtedy serce mi sie kraje. Ostatnio tłumaczyła mi jak powinniśmy sie przytulać, żeby nam sie wreszcie udało :D
Ter.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 28 lut 2003 13:51 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 maja 2002 00:00
Posty: 442
Lokalizacja: Lublin
No to po tym co napisałać nie bardzo jest się nad czym zastanawiać. Wprawdzie decyzja o posiadaniu dzieci jest zarezerwowana dla małżonków i par, ale trzeba uwzględnić podmiotowość Twojej córki i jej potrzeby w tym względzie.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 01 mar 2003 21:08 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 kwie 2002 00:00
Posty: 103
Lokalizacja: Lublin
Tereniu Droga ,

ja tez chciałąbym być idealną matką... :wink: Na razie nie dane jest mi sprawdzić w ilu procentach moje marzenia się zrealizują. Nie mam jeszcze dzidziusia :( . Ale i tak wiem na pewno, że jakbym się nie starała i tak ideałem nie będę. Tak samo - chociaż nie wiem jak chciałabym, aby kochane osoby miały cudowny świat i cudowne życie - zawsze wkradnie się w to jakiś element niszczący tę cudowność. Takie życie...
Tereniu, życzę Ci bardzo, aby Twoje wątpliwości co do uszczęśliwienia dziecka poprzez przyjęcie go w Twój świat , poprzez obdarowanie go TWOJA Miłością szybko sie rozwiały... Twoja córeczka, o której piszesz, nie ma takich wątpliwości. Po prostu jest szczęśliwa... z TOBĄ, taką jaka jesteś :flowers: .
Serdecznie Cię pozdrawiam :D


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 03 mar 2003 10:44 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 sty 2003 01:00
Posty: 522
Ależ jesteście mili :D ! Nawet nie wiecie, jak bardzo mi pomogły Wasze słowa. Musze się teraz uporać z pewnymi problemami zdrowotnymi i zawodowymi, ale poniważ czuję się jakoś wzmocniona tą wymianą myśli, wierzę, że to szybko minie...
Pozdrawiam wszystkich gorąco
Ter.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Forum zablokowane Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 34 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Przejdź do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group