Wyświetl temat - Adopcja po raz drugi,a mąż....

Ogłoszenie!

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Forum zablokowane Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 17 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 02 cze 2004 22:29 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 cze 2002 00:00
Posty: 634
No właśnie.Baaaardzo chciałabym mieć drugie dziecko.Marzy mi się ,żeby różnica wieku nie była wieksza niż 3 lata.Już dziś pobiegłabym do Ośrodka.
Zawsze marzyłam o gromadce dzieci.Realizuję się całkowicie jako matka.Na razie nie w głowie mi powrót do pracy.Chcę być z moją córką .
Ale mój mąż patrzy na to zupełnie inaczej.Nie chce już nawet ze mną rozmawiać o drugim dziecku.Sam jest jedynakiem.Twierdzi,że nie trzeba mieć rodzeństwa żeby być dobrym człowiekiem i być szczęśliwym.

Mówi,że Nika spełnia jego wszystkie oczekiwania.Jest szczęśliwy ,kocha ją szaleńczo i Ona jego.

Przecież moje też.Nie chcę drugiego dziecka ,bo czegoś mi w niej brakuje.Jest idealna.Ale mój instynkt jeszcze chce.Może jestem zachłanna???

Jak go przekonać???A może pogodzić się z tym,że Nika nie będzie miała rodzeństwa???
Nie chcę robić nic na siłę.Czasmi odczuwam żal,że nie mogę urodzić.Bo wtedy może zdobyłabym sie na podstęp.A tak jestem uzależniona od męża w tej sprawie...A tak marzę o drugiej córeczce.Ech....


pozdrawiam igaa


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: 02 cze 2004 22:51 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 kwie 2003 00:00
Posty: 2263
Igga u nas było tak, że zawsze mówiliśmy, że chcemy mieć 2 dzieci (nieoficjalnie ja chcę 4) no a po Wojtusiu jakprzyszło co do czego to coś mój mąż zaczął się wycofywac 8O. Ja miałam prościej bo Marek ma brata (5 lat młodszego) i pytałam się czy wyobraża sobie życie bez brata, dużo rozmwaiał o jego wspomnieniach z dzieciństwa (braterskie łobuzowanie) a najważniejsze było to jak uśiadomiłam mu, że gdyby nie brat to po śmierci may zostal by sam. Wiem, że Ingusia nie jest dla Wojtka by on nie byl sam, ale cóż jak takie argumenty mogły trafić do męża to czemu nie skorzystac, przecież w miłości wszystko jest dozwolone. :wink:
Nie wiem jak możesz przekonać swojego mężą.......
Może daj mu jeszcze czas, może jeszcze nie ,,nabył się ojcem jednego dziecka" i po prostu jest to dla niego za szybkie tempa.

A ja jeszcze stosowalam opowiastki: pamiętasz jak się nuczył siadac, a jak się śmial gdy bawiłeś się z nim w to i to a jak powiedział tata ,(oczywiście nie wspominałam o zarwanych nocach i ząbkowaniu :wink: )

Teraz czeka bardzo i więcej chodzi za małą do OA niż jak czekaliśmy na Wojtka, chociaż boi się jak sobie damy rade....Ale powiedził, że na 3 dziecko się nie zgodzi :?

_________________
Marzenia się spełniają: Wojtek (2002) i Inga (2004)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: 02 cze 2004 23:00 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 wrz 2002 00:00
Posty: 1095
Lokalizacja: Warszawa
Igaa, no coż, musicie się jakoś "pogodzić". Ani Ty nie możesz powiedzieć, że chcesz i koniec, ani Twój mąż nie ma prawa odmawiać Ci (Wam?) i tyle.

Myślę, że czeka Was wiele rozmów. Np. dlaczego mąż nei chce kolejnego dziecka? Boi się o sytuację finansową? Jest zmęczony? Może czuje zbyt wielką odpowiedzialność? Może chce mieć Cię więcej dla siebie? Spróbuj porozmawiać o jego lękach. Bo argumenty, które podaje, wydają się na razie mało przekonywujące- coś się za tym kryje...

Powodzenia...

_________________
Lidka, mama Stasia i Basi


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: 03 cze 2004 09:21 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 sty 2003 01:00
Posty: 1906
Lokalizacja: Sulejówek
kala pisze:
[...] i pytałam się czy wyobraża sobie życie bez brata, dużo rozmwaiał o jego wspomnieniach z dzieciństwa (braterskie łobuzowanie) a najważniejsze było to jak uśiadomiłam mu, że gdyby nie brat to po śmierci may zostal by sam.


U Nas ten argument byl w zasadzie najwazniejszy. Mariusz tez jest jedynakiem i niestety juz sam, bez rodzicow. Nie ma rodzenstwa i mysle ze to byl najwazniejszy argument do posiadania wiecej niz 1-go dziecka.
I to on sam przyspiesza ta decyzje o drugim dziecku. Mielismy wstepnie poczekac do roznicy 3 lata ale teraz juz postanowilismy o 2-2,5 letniej roznicy :lol:
Ja zawsze chcialam miec duza rodzine, nawet troje dziecie :wink: ale na to trzecie to ja bede musiala nad mezem popracowac zeby sie zgodzil :hihi:

Igaa mysle tak jak Licia ze powinnac porozmawiac z mezem o jego decyzji o argumentach, przedstawic mu swoje. Roztoczyc wizje Waszej czteroosobowej rodziny :lov2:

Pozdrawiam Aga.

_________________
ObrazekAdas - 29.04.2003r.
Obrazek Patrysia - 26.01.2006r.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: 03 cze 2004 12:22 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 paź 2002 00:00
Posty: 6235
Licia pisze:
Myślę, że czeka Was wiele rozmów. Np. dlaczego mąż nei chce kolejnego dziecka? Boi się o sytuację finansową? Jest zmęczony? Może czuje zbyt wielką odpowiedzialność? Może chce mieć Cię więcej dla siebie? Spróbuj porozmawiać o jego lękach. Bo argumenty, które podaje, wydają się na razie mało przekonywujące- coś się za tym kryje...

Igaa, a może to nie chodzi o Dziecko tylko o Adopcję?

Trzymajcie się, powodzenia i owocnych rozmów! :cmok:


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: 03 cze 2004 12:37 
Offline

Rejestracja: 08 gru 2002 01:00
Posty: 10965
Lokalizacja: Częstochowa
Kiedy rozmawialiśmy o dzieciach ja miałam wizję 3 on 2 (tak jak w naszych rodzinach :wink: ) Potem nie myśleliśmy o kolejnym maluchu, bopracy jest dość przy dziewczynkach :? Aż do pewnego dnia kiedy odwiedził nas mały obuziak i WW zapragnął mieć synka :D
Teraz to on raczej ciągnie do OA, a ja się ociągam z decyzją :? ale myśle, że jak przyjdzie czas to zostaniemy rodzicami trzeciego bajtla (chociaż WW już kilkakrotnie zaznaczał w rozmowach (nie tylko ze mną 8O ), że jak będą bliźniaki to przecież już wszystko mamy - łóżeczka, wózek spacerowy, krzesełka..... :roll:
No nie wiem, nie wiem....
Igga zpokojnie i dla Was przyjdzie czas - tylko musisz drążyć temat :wink:

_________________
Karolka, Monika i Krzyś - trójka rozbójników :) :) :)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: 03 cze 2004 14:48 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 lut 2002 01:00
Posty: 3306
No to się przyznam, że też mam problem. Od jakiegos czasu męczę Andy'ego o drugą dzidzię. Na razie tłumaczy swoją decyzję na nie naszą sytuacją finansową. A ja uważam że raz jest lepiej raz gorzej, ale jakoś sobie damy radę.
Boję się, że nigdy nie zdecyduje się na drugie dziecko. Chyba nie czuje potrzeby bycia tatą drugiego maluszka. A ja tak bardzo chcę mieć przynajmniej jeszcze jedno dziecko. Zawsze chciałam miec liczną rodzinę. Sama mam tylko jedną siostrę, Andy też i uważam że to mało. A nasza Weronisia miałaby być jedynaczką...
No i jeszcze różnica wieku - chciałam żeby było ok. 3 lata. Niestety to już zupełnie nie realne (Isia końzy w tym roku 3 latka).


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: 04 cze 2004 11:08 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 lut 2002 01:00
Posty: 3014
Lokalizacja: Warszawa
Dziewczynki, trzymam za Was kciuki.

WARTO!

_________________
Mama Jasia :), Małgosi :), Szymka :) i Martusi :)
www.agna01.neostrada.pl
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: 04 cze 2004 11:17 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 gru 2002 01:00
Posty: 169
Myśmy od początku planowali, że jedno dziecko to za mało. Mąż jest jedynakiem i do tego wcześnie stracił rodziców, więc długo był sam, ja pochodzę z licznej rodziny i zawsze chciałam mieć dużo dzieci (marzyła mi się 5). Mój mąż zawsze mówił, że dobrze jak się ma rodzeństwo, a kiedy zaczęłam wspominać, że chyba już czas zgłosić się do ośrodka to nie chcial ze mną rozmawiać na ten temat i wszystko zbywał żartem. Powiedziałam mu, że zaczekam i podawałam argumenty za. Szybciej niż się spodziewałam mąż zapytał czy już zaczęłam zbierać dokumenty. W poniedziałek jedziemy do ośrodka. czeka nas długie czekanie bo ok. 2 lata, ale najważniejsze, że już się zacznie.[/code]

_________________
Anetta, mama Tomka i Łukasza


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: 04 cze 2004 12:21 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 lis 2002 01:00
Posty: 2259
Lokalizacja: Wroclaw
My tez myslimy o drugim dziecku, ale na razie to tylko teoretyczne rozwazania, bo, niestety, sytuacja materialna w obecnej chwili nie pozwala nam na takie kroki, ale wierze, ze nadejdzie ten dzien kiedy zapukamy ponownie do naszego oao z pytaniem o braciszka :) :) Olenki :) :) . Ostatnio bylismy z wizyta w oao razem z Olenka i pytali nas kiedy pojawimy sie ponownie, ale juz zeby stanac "w kolejce".
Chociaz gdy widze, jak Ola wspaniale reaguje na dzieci w swoim otoczeniu, to pobieglabym juz dzisiaj do oao, ale rozsadek trzyma mnie jednak w domu, jak pomysle o sadzie, to wiem, ze moze byc kruchutko. Ale wierze, ze w koncu musi byc lepiej :) :) :) i moze doczekamy sie gromadki dzieci :) :)

_________________
Chica i Chic- szczęśliwi rodzice Oleńki:-) (ur. 16.10.03r, z nami od 24.10.03r.):-) http://foto.onet.pl/0,18279706,710070,user.html


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: 09 cze 2004 14:20 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 kwie 2002 00:00
Posty: 1513
Hej, Igaa :)

Tak jak napisała Madźka: może to chodzi o adopcję, a nie o drugie dziecko... Wiesz, faceci są okrrrropniaście delikatni i wrażliwi - choć nie pokazują tego po sobie (przynajmniej większość).
Mam nadzieję, że się w końcu przełamie i będziecie szczęśliwymi rodzicami Niki i Jej Braciszka/Siostrzyczki :cmok:
U mnie podobnie trudny orzech do zgryzienia - sam temat adopcji wzbudza albo irytację, albo uśmiech, albo ... łzy :oops: ....
Ale ja jestem cierpliwa i zdecydowana .... :roll: :?

Trzymam kciuki i życzę baaardzo owocnych rozmów.

Mysz_A ... co się już pożegnała z tematem 3-letniej różnicy między dziećmi :wink: & Maks, który na pytanie czy pokochałby braciszka nie urodzonego przeze mnie tylko wziętego z Domu Dziecka powiedział do taty: "Nawet i lepiej, bo mama nie musiałaby iść do szpitala" 8)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: 15 lip 2004 10:09 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 maja 2002 00:00
Posty: 699
Lokalizacja: Warszawa
Igaa ... wczoraj wpadła mi w ręce ksiązka W.Eichelbergera "O co pytają dzieci?" a w niej rozdział "Ja chcę brata" . Myslę,że warto podsunąć go mężowi ... do przeczytania, przemyslenia ...
Gdy przeczytałam Wasze posty poczułam się "nieswojo" . W naszej rodzinie to ja byłam tą stroną bardziej oporną. Mąż wcześniej dojrzewał do podejmowania kolejnych decyzji . Na szczęście dał mi czas ... po części bałam się wszystkiego (nieprzespanych nocy, czy sobie poradze z dwójką dzieci , czy to własciwy moment na drugie dziecko , samego oczekiwania, niepewności itp. ) ale rozmawialiśmy o tym !! Tez o naszym pragnieniu bycia większą rodziną , o "korzyściach" dla Piotrusia (że nie będzie sam,że będzie miał towarzysza (- szkę) zabaw, rozmów, czy nawet dziecięcych kłótni, że będzie wywchowywany w zdrowszej atmosferze itp.) Może warto porozmawiac z rodzicami dwójki , trójki itd dzieciaków :-) Może opowiedzą jak było, o tym co wnoszą kolejne dzieci do rodziny ... a może temat jest już nieaktualny ?? Mąż zdecydowany ... czego Tobie zyczę , bo tak jak napisał Agna "naprawde warto"
POzdrawiam


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: 19 sie 2004 14:56 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 lut 2002 01:00
Posty: 3306
My na razie jeszcze nie idziemy do ośrodka. Jeszcze nie podjęliśmy razem tej wspólnej decyzji, ale myślę że teraz to już tylko kwestia czasu. Raczej nie najbliższego czasu, ale jednak spokojniej mi się żyje z myślą, że będę mamą jeszcze jednego maluszka.
Andy ostatnio zaskakuje mnie pozytywnie. Ostatnio rozmawialiśmy na temat wakacji, że fajnie byłoby kiedyś znów pochodzic po górach. Mówię, że może za jakiś czas da się z Weronisią pochodzić po mniejszych górkach, a Andy na to ze śmiechem: "akurat, Weronika będzie większa, ale znowu będzie jakiś maluszek i znowu trzeba będzie czekać aż podrośnie".
Niedawno przeglądałam ubrania Weronisi, żeby oddać znajomym te z któruch już wyrosła. A Andy mówi, to zostaw, bo jak będziemy mieli następne....
Nie wiem co wpłynęło na mojego męża. Jeszcze niedawno nie chciał rozmawiać o drugim dziecku. Może to, że nie naciskam, że mówię że chciałabym mieć dziecko, ale też mówię że poczekam aż sam powie że tego chce.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: 19 sie 2004 15:11 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 maja 2004 00:00
Posty: 206
Lokalizacja: Dolny Śląsk
"Houston, słyszę was, czysto i wyraźnie!"
(N. Armstrong)

Sowa, a nie wydaje Ci się, że Andy mówi łatwym do rozszyfrowania kodem: chcę, lecz oddaję inicjatywę w Twoje ręce?

Nie czekaj - działaj!!! :D

Vred


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: 19 sie 2004 15:20 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 lut 2002 01:00
Posty: 3014
Lokalizacja: Warszawa
Też myślę, jak Vred - warto podchwycić :)

_________________
Mama Jasia :), Małgosi :), Szymka :) i Martusi :)
www.agna01.neostrada.pl
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Forum zablokowane Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 17 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Przejdź do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group