Wyświetl temat - Jaki staż małżeński???

Ogłoszenie!

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Forum zablokowane Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 52 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 15 kwie 2004 16:25 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 sie 2003 00:00
Posty: 1078
Lokalizacja: Warszawa
Czy ktos moglby mi powiedziec, kiedy najwczesniej mozemy zaczac starac sie o adopcje?
Jestemy malzenstwem dopiero rok..razem prawie 3 lata. Mieszkamy w Warszawie. Czy ktos zna OA w stolicy??

Dzieki wielkie


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 15 kwie 2004 16:31 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 sty 2003 01:00
Posty: 644
Lokalizacja: Warszawa
W większosci ośrodków przyjęta jest niepisana reguła 5 lat.
wynika to ze statystyki sądowej (i praktyki sadów bo ośrodki raczej nie zwracaja na to aż tak uwagi), że małżeństwa rozpadają sie najcześćiej w tych pierwszych 5-ciu latach.

ale....

zwykle ośrodki są otwarte, no nie wiem jak na roczny staż ale już na taki koło 3 lat na pewno popatrzą łaskawiej.

wiem, ze w osrodku TPD chyba nawet troszkę "zaliczają" staż przedmałżeński jeśli jest "udokumentowany", np, zaświadczenie że oboje sie wtedy leczyliście z powodu niepłodnosci, itd. Ale tu musisz zaatakować dziewczyny z wątku "Adopcja na Szpitalnej"

My jestesmy w KOAO i możesz tam zadzwonić po info ale raczej się nastawiaj, ze poprosza jednak o trochę późniejsze przyjście, bo chyba rok to jednak za kórtko (no i związek musi być sakramentalny)

W w-wie jest jeszcze jeden ośrodek na Nowogrodzkiej, ale zajmuje sie adopcja nieco starszych niż niemowlęta dzieci.

Pozdrawiam
A o stażu tu już tyyyyle napisałyśmy. Poutyskiwałyśmy ;) Poszperaj w starych wątkach :)

_________________
Gośka-mama Pawełka (marzec 2001) i Karolinki (styczeń 2005)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: dzieki
PostZamieszczono: 15 kwie 2004 17:04 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 sie 2003 00:00
Posty: 1078
Lokalizacja: Warszawa
Dzieki za odpowiedz. Wiesz co...dla mnie to jest troche dziwne, ze liczy sie tylko staz malzenski. Bo np. w naszym przypadku jest tak, ze mieszkamy ze soba prawie 3 lata..a od roku jestesmy malzenstwem. Wiec w naszym przypadku slub niczego nie zmienil. I tak sie zastanawiam np. nad parami, ktore sa ze soba 10 lat...i np. od tych 10 lat ze soba mieszkaja..ale na slub zdecydowali sie pol roku temu. Mysle, ze taka para nie powinna byc gorzej traktowana jesli chodzi o adopcje niz para z 5 letnim stazem malzenskim...i pewnie od tej pary duuuzo wiecej przezyla...nie sadzisz??


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 15 kwie 2004 18:46 
Offline
Mateczka
Awatar użytkownika
Mateczka

Rejestracja: 24 lip 2002 00:00
Posty: 4119
Sonik, skoro ślub niczego nie zmienił, to czemu nie odbył się te 3 lata temu?
Tak na to patrzą sądy.

_________________
Kasia, mama (z)mieszana, ale się porobiło...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 15 kwie 2004 19:13 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 lut 2004 01:00
Posty: 213
Lokalizacja: Białystok
Cześć Sonik :!: :!: :!:

z przedstawionej historii we wcześniejszych moich postach mozna wnioskować, ze we Wrocławskim Ośrodku-- prywatnym kwalifikację otrzymuja pary nawet z kilkumiesięcznym stazem małzeńskim,
Wiesz , niechcę nikogo urazić ale nie wiem czy to jest w porzadku.
Spróbuj tam to napewno się Tobie uda.

pozdrawiam AGE


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: :):)
PostZamieszczono: 15 kwie 2004 20:17 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 sie 2003 00:00
Posty: 1078
Lokalizacja: Warszawa
Nie odbyl sie 3 lata temu, bo znalismy sie zbyt krotko, zeby podjac taka decyzje..co nie zmienia faktu, ze jestesmy razem 3 lata, ze wzielismy ten slub..mysle ze to tez powinno sie liczyc...bo np. sa pary ktore po 2 mies znajomosci biora slub...i sa teraz ze soba 3 lata z 3 letnim stazem malzenskim...nie widze tu roznicy, czy mieszkam z kim 3 lata i jetem rok po slubie, czy 3 lata...rozumiesz o co mi chodzi??


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 15 kwie 2004 20:41 
Offline
Mateczka
Awatar użytkownika
Mateczka

Rejestracja: 24 lip 2002 00:00
Posty: 4119
Sonik, ja rozumiem.
Ale Sądy sa niezawisłe i dla nich trwałośc związku oznacza sformalizowanie go.
My jesteśmy razem 14 lat a po ślubie prawie 8.

_________________
Kasia, mama (z)mieszana, ale się porobiło...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Do Kasi
PostZamieszczono: 15 kwie 2004 20:56 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 sie 2003 00:00
Posty: 1078
Lokalizacja: Warszawa
Ulalala...to niezly staz...nam dalego do takiego. A ile lat mialas jak wyszlas za maz?? Chlopcy adoptowani?? Blizniaki? Ile maja?

Fajnie Tobie...tak marze zeby w koncu tulic malenstwo...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 15 kwie 2004 22:33 
Offline

Rejestracja: 04 kwie 2002 00:00
Posty: 9261
Lokalizacja: łódzkie
My idąc do ośrodka, nawet nie zastanowiliśmy się czy to ważne, no ale pewnie dlatego że po ślubie stuknie nam 13 lat w sierpniu, a 15 razem.....

Sonik, tudno powiedzieć czy to źle czy dobrze że jest ograniczenie jeśi chodzi o staż, w sumie nie mam do końca na ten temat zdania.

_________________
Daniel, Adaś i Lena - pełnia szczęścia!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 15 kwie 2004 22:56 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 sie 2003 00:00
Posty: 1078
Lokalizacja: Warszawa
Ale Ty masz juz swoje dwa szkraby...choc pewnie niezle musialas sie wycierpiec zanim moglas je przytulic...w sumie, gdyby w zyciu ukladalo sie wszystko tak jak chcemy, pewnie Twoj synek konczylby teraz gimnazjum...
Przeczytalam jednym tchem Twoje posty o Adasiu...ale Ty musisz byc szczesliwa..
Myslicie jeszcze o kolejnej adopcji? Wiadomo dlaczego nie moglas drugi raz zajsc w ciaze? Daniel "stworzony" zostal naturalnie czy przez ivf?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 16 kwie 2004 07:08 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 kwie 2003 00:00
Posty: 2263
No dobra to znowu ja na wątku o stażu :wink: .
Ku pokrzepieniu serca ze stażem 1,5 roku gdy poszliśmy do OA (2 lata znajomości wcześniej z mieszkaniem 100km od siebie) po roku spotkaliśmy synka a po 3 rocznicy puk, puk witaj OA znowu.....

Pamiętam, że był niedawno ktoś z Warszawy komu nie udało się w OA w Warszawie właśnie ze względu na krótki staż, więc nastaw się że może będzie trzeba poszukać w innym mieście.
Powodzenia. :P

_________________
Marzenia się spełniają: Wojtek (2002) i Inga (2004)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: :):)
PostZamieszczono: 16 kwie 2004 07:42 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 sty 2003 01:00
Posty: 1906
Lokalizacja: Sulejówek
Sonik pisze:
Nie odbyl sie 3 lata temu, bo znalismy sie zbyt krotko, zeby podjac taka decyzje..co nie zmienia faktu, ze jestesmy razem 3 lata, ze wzielismy ten slub..mysle ze to tez powinno sie liczyc...bo np. sa pary ktore po 2 mies znajomosci biora slub...i sa teraz ze soba 3 lata z 3 letnim stazem malzenskim...nie widze tu roznicy, czy mieszkam z kim 3 lata i jetem rok po slubie, czy 3 lata...rozumiesz o co mi chodzi??


Ja nie rozumiem :?
My mamy staz prawie 8 lat a pobralismy sie ledwie po roku znajomosci (w tym mieszkania razem) po 5 latach leczenia mielismy dosc...
Uwazam ze ta bariera kilku lat stazu (3-5) zostala stworzona na podstawie doswiadczen osrodkow, statystyk itp. Zadaniem OAO nie jest znalezienie Wam dziecka tylko dziecku rodzicow. I w ten sposob nalezy na to patrzec. Jesli przez 3 lata nie mogliscie sie zdecydowac na malzenstwo 'bo za krotko sie znaliscie' to znaczy ze cos przez te 3 lata miedzy Wami zgrzytalo. I teraz od dnia slubu nalezy liczyc Was staz jako doskonale sie rozumiejacego malzenstwa. Podejrzewam ze przez te 3 lata nie staraliscie sie o dziecko. Nie wiem jaki jest powod waszej nieplodnosci, byc moze macie stwierdzona stala nieplodnosc. Jesli w jakims osrodku Was przyjma to super. Trzymam za to kciuki, ale nie podwazaj procedury OAO skoro dziala ona od bardzo wielu lat i sprawdza sie... :wink:

_________________
ObrazekAdas - 29.04.2003r.
Obrazek Patrysia - 26.01.2006r.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 16 kwie 2004 07:44 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 sty 2003 01:00
Posty: 1906
Lokalizacja: Sulejówek
I jeszcze jedno:
- gdyby osrodki mialy uznawac wczesniejsze wspolne mieszkanie przed slubem, chodzeni, spotykanie sie to trzebaby bylo to jakos udowodnic, udokumentowac, przeciez tak na slowo nie powinno sie wierzyc. Kazdy moze przyjsc wtedy z 2 miesiecznym stazem malzenskim i powiedziec ze sa ze soba od 5 lat razem... :?

_________________
ObrazekAdas - 29.04.2003r.
Obrazek Patrysia - 26.01.2006r.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 16 kwie 2004 08:59 
Offline
Mateczka
Awatar użytkownika
Mateczka

Rejestracja: 24 lip 2002 00:00
Posty: 4119
Księciu, Ty łobuzico!!!! :wink:

Sonik, my to taka szkolna miłośc. Od początku liceum więc się nazbierało tego. potem staż...hmmmmm niesformalizowanyyyyy a ślub w iweku 23 lat (znaczy szczawik, szczawik.) Teraz przekroczyliśmy trzydziechę i uważamy się za staaaare stażem małżeństwo. Starszy synek biologiczny, młodszy adoptowany. Ot cała historia. Lecę bo mały sie obudził i płacze.
pa

_________________
Kasia, mama (z)mieszana, ale się porobiło...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 16 kwie 2004 09:08 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 paź 2002 00:00
Posty: 6235
Nie wiem czy jeszcze to pamiętacie :wink: , ale czas przed zawarciem małżeństwa jest TROCHĘ innym czasem niż po. Są inne sprawy, inne problemy (jeśli są), inne relacje, inne plany itd. W każdej chwili można się rozstać (teraz niektórzy mogliby powiedzieć, że w małżeństwie też...) , a zawarcie małżeństwa -kontraktu cywilnego i/czy przyjęcie sakramentu do czegoś zobowiązuje. Dwa - przyjmujemy inne role - małżonków- męża i żony, a nie narzeczonych czy partnerów ( nie w znaczeniu relacji, ale roli!).
Po miesiącu, dwóch - nie jesteśmy jeszcze w stanie stwierdzić, jak dokładnie funkcjonujemy w nowych rolach. Na razie wiemy, jak funkcjonowaliśmy w rolach "nieformalnych". Psychologia ten pierwszy okres "docierania " określa na 2-3 lata. U małżonków, którzy podejmują leczenie dochodzi jeszcze kwestia starań, pogodzenia się ze stratą i decyzji o adopcji. Stąd ten czas 5 lat. Oczywiście każda sytuacja jest inna i należy indywidualnie do niej podchodzić - czasem wystarczą 2 lata, czasem 3, a czasem i 10 nie wystarczy...

Magda ( 7lat żona, od od 15 lat znam męża)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Forum zablokowane Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 52 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Przejdź do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group