Wyświetl temat - dzika adopcja - co o tym sądzicie?

Ogłoszenie!

Strefa czasowa UTC




 [ Posty: 53 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna

Czy zetknąłeś się z zagadnieniem dzikiej adpocji?
Czas głosowania minął pt maja 14, 2004 4:59 pm
Tak, osobiście się z tym spotkałem 6%  6%  [ 2 ]
Tak, słyszałem o takich przypadkach 6%  6%  [ 2 ]
Znam temat tylko z teorii 42%  42%  [ 13 ]
Nie wiem co to jest 45%  45%  [ 14 ]
Liczba głosów : 31
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: pn mar 15, 2004 4:59 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn sty 06, 2003 11:00 pm
Posty: 8
Lokalizacja: Rybnik
Witajcie! W badaniach, które przeprowadziłam wśród rodziców i kandydatów na rodziców adopcyjnych wyszedł na światło dzienne pewien szokujący fakt. Otóż często spotykałam się z tym, że ankietowani (nie korzystali z niej) ale mieli styczność bądź słyszeli o dzikiej adopcji (nielegalnej). Umieszczając takie pytanie w swojej ankiecie myślałam, że będą to sporadyczne przypadki... Jest to niewątpliwie duże zagrożenie dla systemu adopcji i przede wszystkim dla niczemu niewinnych dzieci. Chciałabym dowiedzieć się od Was (anonimowo) czegoś więcej o tym zjawisku. Jak to przebiega, co o tym sądzicie, czy slyszeliście o takich przypadkach? itp. Tych z Bocianowiczów, którzy z różnych powodów nie chcą wypowiadać się na forum zapraszam do pisania na mój e-mail: mysliwiecp@wp.pl.
Pozdrawiam:)
Pala:)


Na górę
  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: pn mar 15, 2004 7:28 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw paź 24, 2002 10:00 pm
Posty: 6235
Pala, co masz na myśli pisząc o "dzikiej" adopcji? Możesz to sprecyzować?


Na górę
  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: pn mar 15, 2004 10:27 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob lut 22, 2003 11:00 pm
Posty: 307
Trochę ślizki i niebiezpieczny temat... A poza tym twoja "anonimowość" nie jest zbyt przekonująca.

_________________
mama Kasi i Marcina


Na górę
  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: czw mar 18, 2004 4:47 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt paź 01, 2002 10:00 pm
Posty: 825
Lokalizacja: Puszczykowo
A co to jest dzika adopcja? 8O

_________________
mama Mateusza


Na górę
  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: czw mar 18, 2004 5:04 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 20, 2002 11:00 pm
Posty: 3014
Lokalizacja: Warszawa
Jeśli chodzi o proceder "kupowania dzieci" za pośrednictwem ginekologów-położników (słyszałam o tym) to ponoć wygląda to następująco: ginekolog wypatruje kobiety, która chce oddać dziecko do adopcji. Parze starającej sie o dziecko ginekolog wystawia papiery "ciążowe" i "porodowe" (!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!) a biologicznej matce wystawia papiery "poronieniowe". Prawnie nie ma żadnej adopcji, adopcyjna matka oficjalnie "rodzi" oddane do adopcji dziecko. Pieniądze przepływają od adopcyjnych do ginekologa i przez niego do biologicznej.

Nie mam pojęcia, jak często i gdzie sie to zdarza, uważam to za skandal, bezduszność i skrajne, nieludzkie oszustwo. Chociaż może jestem nieobiektywna, bo sama teraz czekam z niecierpliwością, a może ktoś "podbiera" mi teraz dziecko "prosto ze szpitala" - a to dziecko mogłoby trafić do naszego ośrodka...

_________________
Mama Jasia :), Małgosi :), Szymka :) i Martusi :)
www.agna01.neostrada.pl
Obrazek


Na górę
  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: czw mar 18, 2004 5:51 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt paź 01, 2002 10:00 pm
Posty: 825
Lokalizacja: Puszczykowo
8O 8O 8O

_________________
mama Mateusza


Na górę
  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: czw mar 18, 2004 6:41 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn paź 20, 2003 10:00 pm
Posty: 209
Lokalizacja: Warszawa
Agna, to o czym napisałas to przecież nie jest adopcja - nawet "dzika".
Kaśka Jarecka mama Zosi

PS A ten watek coś mi przypomina... czyżby surogatkę?


Na górę
  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: czw mar 18, 2004 7:35 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn sty 06, 2003 11:00 pm
Posty: 8
Lokalizacja: Rybnik
Witajcie! :)
Dzika adopcja to wszelkie sposoby na adoptowanie dziecka bez pośrednictwa ośrodka adopcyjnego. Obejmuje to przede wszystkim wszelkie kombinacje stosowane na oddziałach preadopcyjnych i w szpitalach. Ale często zdarza się też, że uczestniczą w tym księża. Sposobów na dziką adopcję, tak jak i na inne oszustwa, jest wiele. Nie sposób ich wymienić. Zagraża to dzieciom (bo kandydaci na rodziców adopcyjnych nie przechodzą procesu kwalifikacji) i rodzicom adopcyjnym (bo nie są chronieni prawną tajemnicą adopcyjną). Poza tym słusznie zauważyła Agna - to jest również nieuczciwe i krzywdzące dla Was-czekających na adopcję.
Masza! Ja owszem nie jestem anonimowa, ale mnie to nie jest potrzebne. Natomiast Wy korzystacie z nicków. Jak niby miałabym Was odszukać? Poza tym naprawdę mam uczciwe zamiary :!: Jeśli tylko znasz jakiś lepszy sposób na zapewnienie Wam anonimowości to jestem otwarta na propozycje :)
Jarecki! Oco Ci chodzi z tą surogatką?


Na górę
  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: czw mar 18, 2004 7:45 pm 
Offline
Członek Stowarzyszenia

Rejestracja: pt cze 21, 2002 10:00 pm
Posty: 11698
Koniec świata :?

_________________
Ewka


Na górę
  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: czw mar 18, 2004 8:08 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw paź 24, 2002 10:00 pm
Posty: 6235
Pala jeśli dochodzi do Adopcji - zatwierdza ją Sąd i wydaje postanowienie zgodnie z prawem dla dobra dziecka.
Osrodek nie jest konieczny przy adopcji, jest organem pomocniczym. Sąd jest niezawisły i niezależny i nie musi prosić Osrodka o opinię o kandydatach. Może poprosić biegłego psychologa sądowego lub Osrodek diagnostyczno - konsultacyjny.
Przyjęło się, że adopcją zajmują się Osrodki, ale możliwa jest adopcja przy pomocy adwokata. Czy wtedy jest dzika?
Myślę, że o "dzikości" świadczą inne rzeczy...


Na górę
  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: czw mar 18, 2004 10:39 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob lut 22, 2003 11:00 pm
Posty: 307
Jarecki ! To BARDZO przypomina " surogatkę" :evil:

_________________
mama Kasi i Marcina


Na górę
  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: pt mar 19, 2004 7:11 am 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr wrz 25, 2002 10:00 pm
Posty: 558
Lokalizacja: Warszawa
pala pisze:
Jarecki! Oco Ci chodzi z tą surogatką?

Pala, musisz poszperać w wątkach.

_________________
Kaśka - mama Zosi /2003/


Na górę
  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: sob mar 20, 2004 11:00 am 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz cze 08, 2003 10:00 pm
Posty: 1058
Lokalizacja: 100 km od morza
Chyba masz na myśli takie oto przypadki:
http://miasta.gazeta.pl/szczecin/1,34939,1977671.html

Osobiście miałam propozycję nielegalnej adopcji, a w domyśle kupna dziecka prosto z oddziału. Według słów osoby, która wyszła z taką propozycją, nie byłby to pierwszy przypadek, a wręcz norma w tym szitalua Nie sądzę, aby ten proces był przeprowadzany przez sąd, raczej jest to fałszowanie dokumentów w szpitalu i zmiana danych matki.
Nazwisko lekarza, nazwę miasta, telefon, zostawię sobie na pamiątkę, żeby pamiętać ile podłości może być w ludziach.


Na górę
  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: sob mar 20, 2004 12:32 pm 
Offline
Mateczka
Awatar użytkownika
Mateczka

Rejestracja: wt lip 23, 2002 10:00 pm
Posty: 4121
Dorcia, a można by tak adoptować ze wskazaniem i nie byłoby komplikacji z prokuratorem... jak to ludzie nie używają szarych komórek...

_________________
Kasia, mama (z)mieszana, ale się porobiło...


Na górę
  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: sob mar 20, 2004 12:53 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 20, 2002 11:00 pm
Posty: 3014
Lokalizacja: Warszawa
Nie no Kasia, jak to ze wskazaniem, nie rozumiem... Wtedy też by pisano, że handel dziećmi!!! Pamiętam, jak była afera przy adopcji ze wskazaniem, jakieś dwa lata temu. Adopcja ze wskazaniem, wszystko niby ok, a adopcyjni matce biologicznej żyjącej w skrajnej nędzy dali pieniądze na jedzenie, leki (kwota jakaś rzędu 500 zł!!!) i pisano, że handel dziećmi...

Ja tam wogóle uważam wszelkie takie "dzikie adopcje" za nieuczciwe. Tyle, że nie mnie oceniać biologiczne matki żyjące w skrajnej nedzy, psychicznym poniżeniu i depresji, doprowadzone do ostateczności w momencie, kiedy im się "wrota raju" otwierają nagle... Szkoda, że ośrodki adopcyjne nie mogą być takimi wrotami :( Wiem, że ośrodki pomagają matkom biologicznym i pracują, żeby zostawiły dzieci, wiem, że pomagają ze sprzętem (wózki, łóżeczka), ubraniami, pieluchami... Zastanawiam się, czy pomagają też psychologicznie i materialnie kobietom zdecydowanym na oddanie dziecka...

O rety, jaki to trudny temat. A ja nie potrafię być obiektywna. Widzę, że tak głęboko to we mnie siedzi, że napisałabym najchętniej "list otwarty" do wahających się, w skrajnej nędzy kobiet w ciąży: "nie bój się, jeśli oddasz swoje dziecko do adopcji znajdzie kochającą rodzinę, dobre warunki, wiele ciepła, miłości, zainteresowania i postaramy się, żeby było bardzo szczęśliwe, a o Tobie będziemy mówili z wdzięcznością i szacunkiem... nie bój się! czekamy na Twoje-Nasze dziecko...".

Tyle, że oczywiście tak nie wolno :(

_________________
Mama Jasia :), Małgosi :), Szymka :) i Martusi :)
www.agna01.neostrada.pl
Obrazek


Na górę
  
 
 [ Posty: 53 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna

Strefa czasowa UTC


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Przejdź do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group