Wyświetl temat - Przeszłość dziecka.

Ogłoszenie!

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 7 ] 
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 31 sty 2006 10:30 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 sty 2006 01:00
Posty: 243
Lokalizacja: Wielkopolska
Zamierzamy się starać o adopcję dziecka w wieku przedszkolnym.
Zastanawiam się nad przeszłością takiego dziecka. Czy kilkuletnie dziecko przeznaczone do adopcji spędziło dotychczasowe życie w domu dziecka, czy żyło z rodzicami, którzy je zaniedbywali i zostało im odebrane? Jakie są jeszcze możliwe przypadki?
Jak to jest najczęściej?
Mam nadzieję, że moje pytania nie są niestosowne.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 03 lut 2006 10:38 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 sty 2006 01:00
Posty: 243
Lokalizacja: Wielkopolska
Drążę ten temat ponieważ strasznie mnie męczy, że nie wiem gdzie jest "moje" dziecko? Co się z nim dzieje? Czy ktoś go nie krzywdzi?
Kilkulatek ma za sobą spory kawałek życia, w którym go nie ma z nami i nie możemy się nim opiekować.
Może do nas trafić z kilku miejsc - myślę że możliwości są takie:
- pogotowie opiekuńcze - dziecko zabrane z domu rodzinnego np. w interwencji policyjnej i rodzice biol. zostali pozbawieni praw;
- rodzina zastępcza (spokrewniona lub nie) - kiedy rodzice biol. zostali pozbawieni praw, a rodzina zastępcza nie chce lub nie może się starać o adopcję tego dziecka;
- dom dziecka - po kilku latach rodzice biol zrzekli się praw (czy sa takie przypadki?) lub zostały im odebrane.
- szpital - dziecko jest chore lub po chorobie.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: 04 lut 2006 22:19 
Offline

Rejestracja: 17 lip 2004 00:00
Posty: 55
treść postu usunięta na
prośbę użytkownika


Ostatnio zmieniony 03 cze 2008 08:33 przez anonymouse006, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: 09 lut 2006 13:57 
Offline
Ekspert Bociana
Ekspert Bociana

Rejestracja: 14 cze 2002 00:00
Posty: 1958
Lokalizacja: Rzeszów
Szanowni Państwo,
adoptowany 3-4 latek ma zawsze kawał swojej historii, bo to jego całe życie. Zazwyczaj też dzieci w tym wieku wymagają od rodziców adocujnych sporo cierpliwości i samozaparcia w akceptacji tego faktu oraz w pracy nad niwelowaniem szkód emocjonalnych i psychicznych, jakich do tej pory doznawało. Niezastąpione sa ksiązki Magdaleny Grycman "Dom malowany" bo to jest o takich dzieciach. Wydaje mi się, że na początki jest trudniej niz przy adopcji niemowlaka, ale potem efekty pracy i miłości rodziców przerastają najśmielsze oczekiwania. Odwiedzaja nas rodziny z tymi dziećmi właśnie w tym wieku (bo z niemowlakami często trudno wybrać się do oao), i to sa fantastyczne dzieci. ZAWSZE na poczatku - jak opowiadają - droga była kamienista - ale tu wszystko zalezy od rodziców. Serdecznie pozdrawiam, D.Dominik


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: 10 lut 2006 10:13 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 maja 2003 00:00
Posty: 2084
Witajcie,

My w ośrodku zadeklarowaliśmy gotowość przyjęcia dziecka do lat 3.
Miałam te same obawy, co Wy.
Panie z ośrodka uspokoiły mnie o tyle, że zapewniły, że nigdy do adopcji nie są kwalifikowane dzieci prosto z patologicznej rodziny biologicznej. Dzieci, których rodzicom odebrano prawa rodzicielskie, przebywają jakiś czas w środowisku zastępczym lub placówce. Tam są obserwowane, diagnozowane, wytyczone zostają kierunki i sposoby pracy z pokrzywdzonym dzieckiem.

Nie ma więc obaw, że do naszej rodziny trafi dziecko prosto z "domowego piekiełka". Dla mnie takie zapewnienia było bardzo uspokajające.

Pozdrawiam serdecznie,
Jewka


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: 10 lut 2006 13:55 
Offline
Ekspert Bociana
Ekspert Bociana

Rejestracja: 14 cze 2002 00:00
Posty: 1958
Lokalizacja: Rzeszów
No i jest tak, jak pisze p. Jewka,
pozdrawiam, D.Dominik


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: 06 kwie 2006 20:18 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 paź 2003 00:00
Posty: 1645
Coś wiem w tym temacie;)
Kamienista dorga trwała przez 5 miesięcy ale tylko w nocy kiedy nasz skarg próbował układac swoje życie na nowo walcząc z lękami nocnymi i moczeniem,my uczylismy się go wyciszać lub usuwać sie w cień i dwawać mu swobodę do wypłakania cierpien z całego zycia.
W dzień to było nie to samo dziecko.
teraz po niespełna 2 latach....zapomniałam że bałam się jego przeszłości tego co wniesie co pobrał co zakodował....nastąpiło....wyciszenie , zapomnienie, wyrzucenie z pamięci ...
nie umiem inaczej powieidzieć ..nie bójmy się starszych dzieci..one maja bolesną przesłżość ale mają świetlanaprzyszłośc z nasza miłością która można razem z praca góry przenosić!!!
Pozdrawiam
Vill z 5,5 letnim małym wielkim człowieczkiem;)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 7 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: dora42 i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Przejdź do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group