Wyświetl temat - Diagnoza RAD

Ogłoszenie!

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 28 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł: Diagnoza RAD
PostZamieszczono: 31 lip 2012 21:20 
Offline

Rejestracja: 27 lip 2012 08:44
Posty: 5
Czy powinno być regułą, że każde dziecko przyjęte do adopcji (rodziny ado)
powinno być wszechstronnie przebadane i zdiagnozowane pod kątem RAD?

Bez czekania na wystąpienie jakichs ekstremalnych objawów a rutynowo.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 07 sie 2012 16:33 
Offline
Ekspert Bociana
Ekspert Bociana

Rejestracja: 24 lip 2012 15:50
Posty: 146
Dzień dobry,
tematyka diagnozy RAD, choroby sierocej i trudności w nawiązywaniu przywiązania w ogóle jest niestety dość rzadko podejmowana, choć w ostatnim czasie coraz częściej. Nie każde dziecko powierzane do adopcji prezentuje objawy Syndromu Zerwanych Więzi - dzieci kilkutygodniowe wychowywane w placówkach są wprawdzie bacznymi obserwatorami, ale na ogół szybko dostosowują się do warunków panujących w rodzinach adopcyjnych. Okresem krytycznym dla powstającej relacji z najbliższymi opiekunami jest czas pomiędzy szóstym miesiącem a trzecim rokiem życia. Jeśli wtedy dziecko nie będzie miało możliwości przywiązać się do konkretnych osób, zacznie prezentować objawy choroby sierocej od fazy protestu, poprzez rozpacz, aż do trzeciej fazy zobojętnienia - gdy powoli traci umiejętność przywiązywania się. Rozwój zaburzeń zależy od różnych czynników: historii życia dziecka, jego wieku, czynników indywidualnych. Moim zdaniem niezasadne jest diagnozowanie niemowląt powierzanych do adopcji pod kątem RADu, ponieważ jest to poważniejsze zaburzenie i na tym etapie rozwoju się go nie stwierdza. Rodzice powinni mieć natomiast dostęp do wszelkich danych medycznych, którymi dysponuje ośrodek adopcyjny po to, aby mogli świadomie podjąć decyzję o przyjęciu konkretnego dziecka z konkretną historią pochodzenia i możliwościami rozwojowymi, ponieważ świadoma decyzja przekłada się na dalszą akceptację dziecka. W przypadku dzieci starszych, trzeba je obserwować, ale przede wszystkim dać im możliwość zaaklimatyzowania się w nowym środowisku i nawiązania relacji z nowymi opiekunami. Jest to proces, który musi trwać i przechodzić przez różne fazy. Przyjmując dziecko do swojej rodziny należałoby skupić się na tworzeniu z nim więzi, a nie na trudnościach, które wcale nie muszą wystąpić. Z drugiej strony każdy rodzic, nie tylko adopcyjny, powinien obserwować tempo rozwoju dziecka, również w aspekcie dojrzewania emocjonalnego i społecznego. Jeśli zauważy niepokojące go oznaki, może zwrócić się po pomoc i niekoniecznie musi czekać, aż trudności osiągną ekstremum.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 04 mar 2013 11:11 
Offline

Rejestracja: 04 mar 2013 10:46
Posty: 2
Witam, jestem nowa na forum. Bardzo interesuje mnie temat RAD, gdyż właśnie intensywnie "mierzę się" z nim w praktyce. Moja adoptowana, 9-letnia córeczka ma, moim zdaniem, wszystkie podręcznikowe objawy tego zaburzenia. Przekłada sie to równieź na liczne problemy w szkole, ale przede wszystkim szereg zaburzeń emocjonalnych. Nie mamy już z mężem pomysłów, jak jej (i sobie, bo nasze siły są już tez czasami na wyczerpaniu) pomóc. Rozpaczliwie szukam jakiejkolwiek, profesjonalnej literatury na temat RAD i tego, jak mogą pomóc dziecku rodzice, ale przede wszystkim pomocy profesjonalisty, bo sami juz chyba nie damy rady. Czekam z niecierpliwością na jakąkolwiek podpowiedż.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 07 mar 2013 17:16 
Offline
Ekspert Bociana
Ekspert Bociana

Rejestracja: 24 lip 2012 15:50
Posty: 146
Witam,
jeśli chodzi o literaturę mogę polecić Pani dwie książki:
"Wychowanie zranionego dziecka" - Gregory C. Keck, Regina M. Kupecky, Warszawa 2010
"Adopcja i przywiązanie" - Deborah Gray, GWP 2010.

Jeśli chciałaby Pani napisać coś więcej o swojej sytuacji rodzinnej, to zapraszam. Jeśli chodzi o pomoc specjalistyczną sądzę, że najbezpieczniej będzie udać się do Ośrodka, który prowadził Państwa w procesie adopcyjnym. Osoby tam pracujące powinny mieć doświadczenie w radzeniu sobie z tego typu trudnościami, być może w ramach OA działa także klub rodziców adopcyjnych lub grupa wsparcia.
Proszę pisać, jeśli mogę w czymś jeszcze pomóc.
Pozdrawiam serdecznie,
Magdalena Kruk


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 11 mar 2013 10:46 
Offline

Rejestracja: 04 mar 2013 10:46
Posty: 2
Witam i dziekuję za zainteresowanie. Z ośrodkiem sie kontaktowałam, niestety można tam uzyskać jedynie konsultację, nie ma możliwości prowadzenia terapii dla dziecka. Jestem już po diagnozie ADD, diagnozie pod kątem FAS (pełnoobjawowego nie ma, ale nie mozna wykluczyć ARND). Z rozmów z osobami choć trochę zorientowanymi w temacie oraz analizy dostępnych materiałów i literatury wynika,ze mamy do czynienia z typowymi zaburzeniami więzi (może nie tylko?). Dlatego nie chcę już dłużej błądzić po specjalistach, którzy tylko słyszeli o temacie, bo to naprawdę strata czasu. Potrzebuję kontaktu do psychologa/psychiatry w Warszawie, który ma doświadczenie w pracy z dziecmi adoptowanymi i ma wiedzę na temat RAD. Podobno są tacy specjaliśc, ale nie wiem dlaczego tak trudno do nich dotrzeć. Nikt nie "ogłasza się" w internecie, nazwiska można jedynie "wyciągnąć" od osób, które zetknęły się z tematem (gł.rodzice) lub bezpośrednio od osób zajmujących sie tematem adopcji. Nie rozumiem zupełnie, dlaczego tym osobom nie zależy, aby łatwiej było do nich dotrzeć. Zupełnie jakbyśmy mieli do czynienia z jakąś działalnością podziemną.
Moja historia jest dośc typowa: córkę adoptowaliśmy w wielku 3,5 miesiąca. Rozwijała sie prawidłowo. Zaniepokoiły nas najpierw, w wielu przedszkolnym, nasilające się wraz z wiekiem trudności z koncentracja i pamięcią. Dziś (III klasa) powoduje to już problemy z nauką, aw związku z tym ogromną no niej niechęć - prawie każde odrabianie lekcji kończy sie awanturą i histerią. Do tego mnóstwo problemów emocjonalnych (nadpobudliwość, płacz z byle powodu, smutek, ciągłe niezadowolenie, postawa roszczeniowa, brak panowania nad emocjami itp.). Ponadto brak zadowalających kontaktów z rówieśnikami (brak ulubionej koleżanki), bezkrytyczne poddawanie się rówieśnikom, aby za wszelką cenę zyskać ich akceptację, co prowadzi do wykorzystywania jej ufności). a w stosunku do nas ciągłe robienie na złość, przekora, jakby celowe ranienie nas, kompletny brak subordynacji, w zasadzie ignorowanie wszelkich próśb i poleceń. To chyba te najwazniejsze problemy, chosiaż mogłabym wymieniać jeszcze długo.
Czy może Pani mi coś doradzić?


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 15 mar 2013 12:48 
Offline
Ekspert Bociana
Ekspert Bociana

Rejestracja: 24 lip 2012 15:50
Posty: 146
Witam,
na podstawie tego, co Pani napisała mogłabym zaproponować 2 rzeczy. Jeśli mają Państwo możliwość konsultacji w OA, może warto z niej skorzystać (o ile do tej pory Państwo tego nie zrobili)? Być może rzuciłaby ona kolejne światło na sytuację, w której się Państwo znaleźli.
Drugą kwestią, którą mogłabym Państwu polecić jest konsultacja systemowa i ewentualna terapia rodzinna. W moim przekonaniu trudno jest naprawiać relacje rodzinne w sytuacji, kiedy dziecko jest terapeutyzowane w oddzieleniu od rodziny. Dziecko z zaburzeniami więzi potrzebuje ciepła i obecności swojej rodziny, dlatego najlepiej byłoby, gdyby w procesie terapii Państwa córka mogła liczyć na wsparcie swoich najbliższych. Jeśli chodzi o nazwiska konkretnych terapeutów, myślę, że najlepiej znaleźć kogoś, kto zdobędzie Państwa zaufanie w kontakcie osobistym. W trakcie pierwszej rozmowy opisuje się trudności, z którymi przychodzi się do terapeuty, wobec czego będą mogli mieć Państwo pewność, że wybrana przez Państwa osoba będzie odpowiednią.
Pozdrawiam serdecznie,
Magdalena Kruk


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 05 sty 2014 22:18 
Offline

Rejestracja: 05 sty 2014 21:50
Posty: 2
Kto może zdiagnozować- oficjalne RAD u nastolatki? RAD lub bordeline... Szukam sprawdzonego specjalisty. Jesteśmy z Wrocławia. Co zrobić , jeśli skończyła 16 rok życia i odmawia diagnozy, wizyt lekarskich, terapii... ? Sprawia oczywiście spore problemy, gł. w szkole. W takiej sytuacji pozbawia się szans na orzeczenie, dostosowanie wymagać, ppp itp. Szkołę przerastają tacy uczniowie... po prostu chcą ją wyrzucić...
Co ja mogę zrobić w tej sytuacji?

_________________
Fiszynska


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 06 sty 2014 15:11 
Offline
Ekspert Bociana
Ekspert Bociana

Rejestracja: 24 lip 2012 15:50
Posty: 146
Dzień dobry,
bardzo mi przykro, ale nie znam na tyle wrocławskich ośrodków psychoterapeutycznych / diagnostycznych, aby Pani któryś polecić. W tej sytuacji radziłabym kontakt z ośrodkami adopcyjnymi we Wrocławiu, jeśli oni nie będą mogli Państwu pomóc, to będą mogli skierować Państwa rodzinę do właściwego miejsca.
Moim zdaniem warto skontaktować się z doświadczonym terapeutą rodzinnym, który jest przy okazji psychologiem klinicznym, bądź też psychiatrą, dzięki czemu możliwe będzie nie tylko zdiagnozowanie problemu, ale też konkretna pomoc Państwa rodzinie.
Pozdrawiam,
M. Kruk


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 18 sty 2014 11:25 
Offline

Rejestracja: 23 maja 2010 14:07
Posty: 11
Witam,
interesuje mnie tematyka RAD u niemowląt.
Czy ktoś z Was spotkał się z zaawanowanym zaburzeniem więzi u kilkumiesięcznych niemowląt?
Chodzi mi głównie o zachowania takie jak:
unikanie kontaktu wzrokowego twarzą w twarz,
płacz maleństwa przy próbie przytyulenia, wyrywanie się z rąk,
patrzenie na osobę tylko z pozycji oddalonej, np w nosidełku,łożeczku,
brak wyciagania rączek do osoby,
nie reagowanie dziecka na to, że samo zostaje w pokoju,
itp
A może to wynika z czegoś innego?
Pytam, ponieważ sama to przeszłam, nie wiem co mam o tym mysleć. Nie daje mi to spokoju.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 23 sty 2014 18:40 
Offline
Ekspert Bociana
Ekspert Bociana

Rejestracja: 24 lip 2012 15:50
Posty: 146
Dzień dobry,
u kilkumiesięcznych dzieci można zaobserwować niektóre elementy zaburzeń więzi, np. zwiększone napięcie mięśniowe przy kontakcie z inną osobą, unikanie wzroku, szybkie uspokajanie się, jeśli zostaje samo (rezygnacja z płaczu), większa senność dziecka. To, co Pani napisała jest często związane z RADem. Wiąże się z nieufnością dziecka do osób dorosłych, które nie są stałymi opiekunami, zmieniają się; trudno wówczas dziecku zaufać, boi się ono kolejnych utrat i zranienia.
Proszę pisać, jeśli mogę Pani w czymś jeszcze pomóc.
Pozdrawiam,
Magda Kruk


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 24 sty 2014 22:59 
Offline

Rejestracja: 23 maja 2010 14:07
Posty: 11
dziekuje Mam pewne watpliwosci czy to tylko RAD, poniewaz dziecko od malego mialo nas jako opiekunow. Od poczatku dziecko nie chcialo byc na rekach itp z czasem bylo coraz gorzej. Im starsze tym bardziej nasilały sie zachowania negatywne. W wieku 1 miesiąca dziecko prężyło się na rękach, wówczas padło napięcie mięśniowe. W wieku 3 miesięcy diagnoza upadła. Byliśmy coraz bliżej z jednej strony, ponieważ coraz dłużej dziecko było z nami. A z drugiej strony coraz bardziej dziecko się zmieniało wobec nas. Nie wiem gdzie popełniłam bład. Nie zostawiałam nigdzie małego, poświęcałam maximum czasu, uwagi, starałam się walczyć o nasze relacje. Ale coś musiało sie stać skoro tak jest.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 26 sty 2014 22:01 
Offline
Ekspert Bociana
Ekspert Bociana

Rejestracja: 24 lip 2012 15:50
Posty: 146
Witam,
mam trochęnie mało informacji, więc dopytam o kilka kwestii. Ile Państwa Dziecko ma w tej chwili miesięcy? Czy może Pani bardziej szczegółowo opisać, jak zmieniało się zachowanie Dziecka? Jakie formy bliskości fizycznej są dla niego akceptowalne obecnie, a jakich nie lubi? Ile osób sprawuje opiekę nad dzieckiem? Czy wywiad okołoporodowy Dziecka był w jakiś sposób obciążony (narkotyki, leki, alkohol; w którym tygodniu nastąpił poród)? Czy wiążą Państwo zachowanie Dziecka z czymś konkretnym? Czy było ono konsultowane neurologicznie?


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 26 sty 2014 23:22 
Offline

Rejestracja: 23 maja 2010 14:07
Posty: 11
Witam, już odpisuję:
- 9 miesięcy
- dziecko reaguje na imię, patrzy na osoby, odpowiada uśmiechem na uśmiech, ale tylko wtedy gdy nie jest trzymane na rękach czyli z odległości,
- w momencie kiedy weźmiemy go na ręce od razu odwraca wzrok, nie da się dziecka wtedy niczym zainteresować, potrafi zrobić dosłownie wszystko by tylko nie patrzeć w oczy, najbardziej boli mnie to, że w momencie przytulania przodem do siebie zaczyna płakać do monentu kiedy się go odłoży
- takie zachowania były od samego początku , ale najbardziej zaczęłam zauważać te zachowania od 5 miesiąca, wiadomo wcześniej dziecko było za małe, żeby obiektywnie ocenić że coś jest nie tak
- kąpiel przebiega normalnie, ubieranie też, oprócz czapeczki i kurteczki, ale to normalne zachowania dzieci w tym wieku
- jesli chodzi ogólnie o bliskość to mam wrażenie, ze dziecko nie potrzebuje kontaktu, kiedy wychodzę z pokoju nie reaguje, nie upomina się o kontakt, kiedy się budzi nie płacze, moze leżeć bardzo długo samo
-duże problemy są z jedzeniem, dziecko nie chce jeść na rękach, musi leżeć w łóżeczku, bardzo często odmawia jedzenia
- od samego początku z małym byłam tylko ja i mąż, nie zostawialiśmy nigdzie dziecka
- wywiad okołoporodowy: 10pkt w skali apgar, mama młoda tzw. "imprezowiczka" paliła w ciązy do tego się przyznała, poród 40 tydzień ciąży, 3 dzieci, ostatnie dziecko poroniła
-dziecko było konsultowane neurologicznie, padło podejrzenie powikłań poporodowych, ale na 100% nikt tego nie potwierdził, była zalecona rehabilitacja trwała krótko ponieważ wykluczono napięcie mięśniowe. Byliśmy także na konsultacji u psychologa dziecięcego (zalecenie od neurologa), w sumie nic się nie dowiedzieliśmy, tylko tyle, ze dziecko jest za małe na zdiagnozowanie np zespołu aspergera.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 21 lut 2014 20:22 
Offline

Rejestracja: 23 maja 2010 14:07
Posty: 11
witam
Bardzo proszę o odpowiedź?


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 06 mar 2014 23:27 
Offline
Ekspert Bociana
Ekspert Bociana

Rejestracja: 24 lip 2012 15:50
Posty: 146
Dobry wieczór,
przepraszam za opóźnienie, nie dostałam powiadomienia na mail o Pani odpowiedzi. Już odpisuję.
Trudno mi się odnieść jednoznacznie, musiałabym poobserwować dziecko i Państwa. Jest to możliwe, jeśli są Państwo z okolic Warszawy. Z tego, co Pani pisze, to objawy Państwa dziecka mogą dotyczyć choroby sierocej (kontakt wzrokowy na odległość, unikanie bliskości fizycznej), ale nie koniecznie. Wywiad okołoporodowy też nie jest jednoznaczny; może być obciążony innymi używkami, ale nie ma na to dowodów. Z diagnozą zespołu Aspergera, albo innych zaburzeń ze spektrum autyzmu faktycznie jest jeszcze trochę za wcześnie.
Dziecko reaguje na imię, uśmiecha się, a więc wchodzi w interakcje, ale na odległość (choć nie zawsze, jeśli dobrze zrozumiałam, pozwala na bliskość w trakcie kąpieli. A jak jest wtedy ze skupianiem wzroku na osobie, która go kąpie?). Być może jest coś w tym kontakcie bardziej prozaicznego, co mu przeszkadza (np. silne zapachy z ubrań, perfum?). Czy dziecko reaguje tak na kontakt fizyczny z każdą osobą? Czy próbowali Państwo chustonoszenia dziecka, jeśli tak, jak reagowało? Umknęła mi kewstia, jak długo dziecko jest z Państwem?
Dobrze, że w tej sytuacji zwłaszcza, Państwo są wyłącznymi opiekunami dziecka.
Czekam na odpowiedź, tym razem postara się jej nie przeoczyć.
Pozdrawiam,
M. Kruk


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 28 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Przejdź do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group