Wyświetl temat - PCO, niedoczynność tarczycy - prośba o pomoc - co dalej?

Ogłoszenie!

Strefa czasowa UTC




 [ Posty: 12 ] 
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: śr sty 16, 2013 7:58 pm 
Awatar użytkownika
Witam,

Pani Doktor - bardzo proszę o przeczytanie wyników, którymi dysponuję i podpowiedź - w jakim kierunku leczenia powinnam pójść.
Mam zdiagnozowane PCO, borykam się też z niedoczynnością tarczycy.
Jestem osobą otyłą.

Z mężem staramy się o dziecko od blisko roku, z pomocą lekarza od października 2012.

Wyniki hormonów, na podstawie których stwierdzono PCO ( są to bardzo stare wyniki, których do tej pory nie kazano mi powtarzać )

LH - 15,48
FSH - 5,73
PRL - 12,0 ( norma 1,39 - 24,2)
Testosteron - 0,36 (norma 0,05 - 0,73)

DHE-S - 298,0 (norma 25,0 - 266,00 )
Anty-TPO 29,6 ( norma do 50 )

Badania z początku listopada 2012
Testosteron wolny - 1,06 ( norma 0 - 4,1)
Prolaktyna (badana w 9 dc) - 23,12 ( norma 1,39 - 24,2)
Insulina - 27,7 (norma 2,0 - 25,0 )

Wyniki nasienia męża :

Liczba dni od ostatniej ejakulacji : 3 dni
Upłynnienie : 10 minut
Objętość: 6ml (>1,5ml)
pH: 7,5 (>7,2)
Barwa : biaława
Lepkość: prawidłowa

Aglutynacja : brak
Koncentracja plemników w 1ml ejakulatu 16mln/ml (>15mln/ml)
Całkowita liczba plemników w ejakulacie: 96mln (>39mln)

Ruch postępowy: 20% (>32%)
Ruch całkowity: 85% (>40%)
Brak ruchu : 15% (<60%)

Żywotność : 95% (58%)
Plemniki o prawidłowej budowie 7% (>4%)
Koncentracja komórek okrągłych <5mln/ml (<5mln/ml)
w tym leukocytów peroksydazo -dodatnich <1mln/ml (<1mln/ml)


Od 15.10.2012 jestem pod opieką endokrynologa - ginekologa.
Stwierdził dodatkowo insulinoodporność.
Po zapoznaniu się z wynikami zalecił zażywać :

Pabi-Dexamtehason - początkowo dawka 0,5, potem 1mg, teraz powrót do 0,5
Spironol
Siofor ( 3 x 500), w grudniu była zmiana na Glucophage, ale powróciłam od 5 stycznia do Sioforu - lepiej się z nim czuję )
CLO od 5 dc do 9 dc
Duphaston od 16 dc do 25 dc.

Pierwszy cykl z CLO : 1 tabletka dziennie - brak pęcherzyka dominującego - w obrazie USG liczne drobne pęcherzyki typowe dla PCO
Drugi cykl z CLO : 2 tabletki dziennie - dwa pęcherzyki w lewym jajniku ( prawy typowe PCO ), w 14 dc został już tylko jeden pęcherzyk + w obrazie USG prawdopodobnie ślad po pękniętym pęcherzyku - lekarz powiedział, że nie może mi zagwarantwać, że jest to ciałko żółte.
Trzeci cykl z CLO : lekarz kazał wrócić do dawki 1 tabletka dziennie - brak monitoringu - USG w 15 dc - oba jajniki w obrazie USG typowo policystyczne
Jutro zaczynam nowym cykl - tym razem mam wrócić do dawki CLO 2 x 1 .

Nie miałam zleconego badania HSG, obecny lekarz ani słowem o nim nie wspomniał, zamierza wypisać mi skierowanie na elektrokauteryzację jajników.

Jestem osobą bardzo otyłą, jednak od października walczę z wagą. Zrzuciłam 10 kg jednak jest to jedynie kropla w morzu zbędnych kilogramów.

Mam niedoczynność tarczycy - aktualnie dawka Euthyroxu 150, wyniki w normie, jednak ostatnie badanie było dość niepokojące - ale nie jestem pewna czy nie był to błąd laboratorium.
TSH przy normie laboratorium od 0,2 - 4,6
Wrzesień 2012 - 1,2
Listopad 2012 - 0,2 (FT4 - 16,0 )
Grudzień 2012 - 4,2 ( FT4 - 15,6 )
Wyniki TSH powtarzam znów we wtorek.

Bardzo proszę o podpowiedź czy droga, którą wybrał mój aktualny lekarz jest choć w jakimś stopniu słuszna. Co powinnam zrobić, jak się leczyć i co powinno być dla w tej chwili priorytetem.
Dodam, że w grudniu skończyłam 29 lat, mąż ma 32 lata.

Z góry dziękuję za odpowiedź.

-- 17 sty 2013 09:24 --

Chciałam jeszcze dopytać : Czy Pabi- Dexamtehason może powodować u mnie skutki uboczne takie jak :
nadmierna potliwość - ale tylko głowy
zaparcia
garb tłuszczowy na karku i mocno okrągła twarz - mimo zrzucenia 10 kg twarz zamiast zeszczupleć zrobiła się jeszcze bardziej okrągła - i ten wał tłuszczu na karku..
Nasilenie hirsutyzmu (biorę również Spironol)


Na górę
  
 
PostZamieszczono: sob sty 19, 2013 10:00 am 
Offline
Ekspert Bociana
Ekspert Bociana

Rejestracja: ndz paź 14, 2012 2:05 pm
Posty: 1202
Przepraszam ,że nie odpisywałam długo , ale jak przeczytałam wcześniej opis przypadku to musiałam mieć chwilę na zrobienie tego porządnie, bo nie jest to sprawa prosta u Pani. Z tego co Pani opisuje to są nasilone zaburzenia endokrynologiczne z nieco gorszym nasieniem (słabsza ruchliwość)- a to jest już sumowanie problemów i jak Pani BARDZO słusznie zauważyła brak jest wykonanego badania drożności jajowodów. Zdecydowanie jestem za tym ,żeby to zrobić - bo może to zmienić postępowanie. Ja co do dexamethazonu bym zdecydowanie dyskutowała ( tym bardziej , że opisuje Pani objawy , które mogą być ubocznymi objawami stosowania tego leku), już na pewno jestem przeciwna kauteryzacji jajników- jeśli jest mało pęcherzyków to może to zniszczyć jajniki. Tarczyca niestety się trochę zaczyna "rozjeżdżać"- bo niestety chyba nie jest to błąd labolatorium , a dawki euthyroxu są wysokie. Musi Pani w pierwszej kolejności zeszczupleć , bo to poprawia pracę jajników, a nie będzie to łatwe przy tej tarczycy. Przypominam, że w takim przypadku WYSIŁEK FIZYCZNY DZIAŁA JAK METFORMINA !!! TRZEBA ĆWICZYĆ- ja też nie lubiłam , ale ostatnio podoba mi się coraz bardziej :). Na razie żadnej operacji i proszę mi pisać na bieżąco, bo nie wiem co mam Pani poradzić . Na forum nie można leczyć , bo się nie widzi pacjentek, nie mogę też polecać wybranych gabibnetów, ale czasem mnie trafia, bo ja mam taką zasadę, że jak wiem, że sobie nie poradzę to mówię do kogo iść z tym problemem. Niestety inni nie odsyłają, bo kasa najważniejsza. Pani jest potrzebny BARDZO dobry endokrynolog i myślący ginekolog zajmujący się leczeniem niepłodności. Priorytetem jest tarczyca, i dzięki temu zrzucenie wagi bo to ma ogromne znaczenie przed ewentualną indukcją owulacji. Na razie ŻADNYCH operacji- to się robi na dzień dzisiejszy Tylko w wybranych przypadkach!!!
Pozdrawiam i proszę pisać co dalej.
P.S> Jeśli Pani mieszka w dużym mieście to są zawsze jakieś renomowane ośrodki, a jeśli nie to niestety trzeba gdzieś pojechać , ale niektórzy lekarze pracują też w soboty i niedziele ( i to dobrzy , znani profesorowie- w każdym bądź razie jednen taki na pewno) :)


Na górę
  
 
PostZamieszczono: ndz sty 20, 2013 9:44 am 
Awatar użytkownika
Dziękuję bardzo za odpowiedź.
Pani Doktor - jutro idę na badanie TSH i FT4.
Mam kilka pytań - wątpliwości.

1. W piątek zaczęłam nowy cykl - zgodnie z leczeniem proponowanym przez obecnego lekarza - od wtorku powinnam zacząć przyjmować Clostylbegyt 2 x dziennie po 1 tabletce od 5 do 9 dnia cyklu.
Czy według Pani to w ogóle ma sens w mojej sytuacji?
Nie ukrywam, że wiązałam do tej pory duże nadzieje z Clostylbegytem, mając nadzieję, że wystąpi owulacja i być może zdarzy się cud i zajdę w ciążę.

2. Co do Pabi-Dexamethazonu - biorę go od połowy października - jednak od początku grudnia już głowię się, czy tego nie zaprzestać. Poinformowałam mojego lekarza o wszystkich objawach, które mnie niepokoją, jednak nic mi nie odpowiedział, kazał zrobić TSH i FT4 po ok. 2 -3 tygodniach od zmiany dawki Euthyroxu z 125 na 150 ( dodam, że dawki są zmieniane często i szybko - w październiku brałam Euthyrox 88) - 2-3 tygodnie akurat mijają, więc jutro idę do laboratorium. Mimo wspomnianych objawów - kazał dalej brać Dexamethazon jednak wrócił do dawki 0,5mg.

Jeśli zdecydowałabym się sama odstawić ten lek - czy po 3 miesiącach stosowania, można z dnia na dzień przestać go zażywać? Czytałam w ulotce, że należy to robić stopniowo, jednak jak to należy rozumieć?

3. Jestem też ciekawa, co Pani sądzi o podawaniu Sioforu w moim przypadku i Spironolu?

4. Oczywiście rozumiem, jak ważna jest utrata kilogramów, mam jednak świadomość, że schudnięcie do wagi prawidłowej jest rzeczą niemal nieosiągalną - przynajmniej ja sobie nie potrafię tego wyobrazić - nigdy nie byłam szczupłą osobą, już od maleńkości była pulchnym dzieckiem, potem nastolatką z nadwagą, a w wieku ok. 19 lat zaczęłam co raz bardziej przybierać na wadze. Nie mniej jednak staram się jak mogę i małymi krokami walczę o każdy kilogram mniej.

Zastanawia mnie jednak cały czas jedna rzecz - czy otyłość sama w sobie jest przeszkodą w zajściu w ciążę? Zakładając, że występuje owulacja, nie ma ogólnych problemów zdrowotnych, typu nadciśnienie, etc, czy endokrynologicznych, hormonalnych.

5. Od kilku dni myślę intensywnie nad tym- co dalej robić. Myślę też poważnie o zmianie lekarza, w zasadzie decyzję już podjęłam - mam tylko wątpliwości, którego powinnam wybrać. Póki co chciałabym postawić na Poznań, bo do Poznania mam stosunkowo najbliżej - 100km. Jeśli miałaby Pani jakieś sugestie - chętnie wysłucham każdej.


Na górę
  
 
PostZamieszczono: śr sty 23, 2013 5:44 am 
Offline
Ekspert Bociana
Ekspert Bociana

Rejestracja: ndz paź 14, 2012 2:05 pm
Posty: 1202
Stymulację clo można spróbować, efektywność tego działania jest 30%. Nie stosuje się clo dłużej jak pół roku. Można stosować dawki rosnące ( do trzech tabletek). U pozostałych 60% pacjentek trzeba podawać gonadotropiny i tutaj przeszkodą jest waga- trzeba stosować większe dawki, co grozi powikłaniami. Tarczycę trzeba wyregulować ,efekt zmiany leku sprawdza się po 4-6 tygodniach- wcześniej nie ma sensu i wcześniej też nie ma sensu robić kolejnej zmiany. "Clostylbegyt 2 x dziennie po 1 tabletce od 5 do 9 dnia cyklu"- ja znam dawkowanie 1x 2 tabletki (tak żeby dawka była 100 mg) i wydaje mi się ono bardziej logiczne i tak podają na wykładach.Jestem zwolenniczką bardziej sioforu i spironolu niż dexamethazonu- tym bardziej ,że po sterydach się tyje.
Jeśli chodzi o Poznań to z tego właśnie miasta pochodzi prof.Pawelczyk- jeden z profesorów opracowywujących standarty postępowania w Polsce przy leczeniu niepłodności. Tam też profesor kieruje klinką i może w tej klinice jest poradnia leczenia niepłodności w ramach nfz?


Na górę
  
 
PostZamieszczono: śr sty 23, 2013 6:23 am 
Awatar użytkownika
Ślicznie dziękuję za odpowiedź.

Zbadałam TSH - wynik jest tym razem dużo niższy niż poprzednio :
TSH 0,7772 (norma 0,35 - 4,94)
dodatkowo
FT 4 19,22 (9,00 - 19,05)

Od wczoraj biorę Clostylbegyt - zastosuję się do Pani rady i wezmę 2 tabletki 1 raz dziennie, natomiast od soboty zaczynam monitoring.


Na górę
  
 
PostZamieszczono: sob sty 26, 2013 10:11 am 
Offline
Ekspert Bociana
Ekspert Bociana

Rejestracja: ndz paź 14, 2012 2:05 pm
Posty: 1202
W takim razie czekam na dalsze informacje jak rosną pęcherzyki :)


Na górę
  
 
PostZamieszczono: sob sty 26, 2013 4:06 pm 
Awatar użytkownika
Pani Doktor,

9 dzień cyklu, endometrium 6mm, jeden pęcherzyk 12mm .

Próbowałam rozmawiać z lekarzem na temat odstawienia Dexamethasonu, jednak obstaje on przy swoim i przynajmniej do końca tego cyklu każe mi go dalej brać, by "hamować nadnercza" (cyt. słowa lekarza)
Podobnie upiera się przy kauteryzacji jajników, jednak do tego jest potrzebne skierowanie do kliniki, którego jeszcze nie dostałam. Sama jednak skłaniam się na początek do HSG, nie myślę na razie o kauteryzacji. Wybieram się do któregoś z lekarzy pracujących w klinice, być może on będzie innego zdania.

Chciałabym się jeszcze poradzić względem pęknięcia samego pęcherzyka.
Dwa cykle do tyłu - lekarz stwierdził, że pęcherzyk prawdopodobnie pękł.
Jednak samo słowo "prawdopodobnie" sprawia, że nie mam pewności czy tym razem na pewno dojrzeje i pęknie.
Czy w związku z tym poleciłaby Pani zastosowanie np. Ovitrelle ?
Przy sprzyjającym TSH i rosnącym pęcherzyku chciałabym po prostu mieć pewność, że zrobiłam w tym cyklu tyle ile się dało by owulacja wystąpiła.


Na górę
  
 
PostZamieszczono: pn sty 28, 2013 6:42 am 
Offline
Ekspert Bociana
Ekspert Bociana

Rejestracja: ndz paź 14, 2012 2:05 pm
Posty: 1202
Żadna kauteryzacja jajników- to się robi tylko gdy nie ma efektów po leczeniu hormonalnym- ostatnio profesor Wołczyński ma serię wykładów zwracających uwagę na to, żeby tego nie nadużywać i dobrze wykonywać ten zabieg, bo inaczej pogorszy się sytuację !! DHEAS też nie jest zły, to ,że jest trochę podniesiony to praktycznie nie ma znaczenia. Nie mogę w tym momencie radzić co do zastosowania Ovitrellu, ale proszę sprawdzić progesteron 6-8 dni przed spodziewaną miesiączką- czyli tydzień po ewentualnej owulacji.


Na górę
  
 
PostZamieszczono: pn sty 28, 2013 9:59 am 
Awatar użytkownika
Dziękuję jeszcze raz, za odpowiedź. Dam znać jak poszło jajeczkowanie i gdybym jeszcze miała jakieś pytania, pozwolę sobie jeszcze napisać.


Na górę
  
 
PostZamieszczono: pt lut 01, 2013 6:54 am 
Offline
Ekspert Bociana
Ekspert Bociana

Rejestracja: ndz paź 14, 2012 2:05 pm
Posty: 1202
ok :)


Na górę
  
 
PostZamieszczono: pt lut 08, 2013 7:10 pm 
Awatar użytkownika
Szanowna Pani Doktor, melduję się po ocenie jajeczkowania.
Potwierdzona na USG owulacja
9 dc pęcherzyk 12mm
12 dc 19/12mm
14 dc 22/17mm endometrium 10mm
15 dc ( godziny wieczorne - paskudny ból podbrzusza od jajników )
16 dc, godz. 10:00 - jest ciałko żółte

Jeśli z tego cyklu nie będzie ciąży, lekarz chce kontynuować terapię z Clostylbegytem w kolejnym cyklu.
On wysyła mnie oczywiście uparcie na elektrokauteryzację - ale na nią nie dam się namówić.
Po niedzieli będę się umawiać do specjalisty pracującego w klinice w Poznaniu - chciałabym przede wszystkim zrobić HSG.
Oczywiście nie marzę o niczym innym jak o ciąży z tego cyklu, ale gdyby jednak nie było mi dane w nią zajść - czy sądzi Pani, że w trakcie oczekiwań na wizytę u nowego specjalisty i na HSG czy jeszcze inne badania, mogę jeszcze spróbować z Clostylbegytem w kolejnym cyklu?

Najwyraźniej dość dobrze na niego reaguję ( w dawce 2 tabletki dziennie)
- pęcherzyk na dodatek nie potrzebował żadnych leków na pęknięcie.

Jeszcze jedno moje pytanie - takie teoretyczne - czy znieczulenie u dentysty kilka dni po owulacji może mieć wpływ na ewentualny zarodek?


Na górę
  
 
PostZamieszczono: ndz lut 10, 2013 11:24 pm 
Offline
Ekspert Bociana
Ekspert Bociana

Rejestracja: ndz paź 14, 2012 2:05 pm
Posty: 1202
Tak jak pisałam znieczulenie nie powinno zaszkodzić, a elektrokauteryzacji nadal jestem w tym przypadku przeciwna.


Na górę
  
 
 [ Posty: 12 ] 

Strefa czasowa UTC


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Majestic-12 [Bot] i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Przejdź do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group