Wyświetl temat - Adopcja-ochrona danych

Ogłoszenie!

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Forum zablokowane Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 26 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 18 kwie 2004 01:51 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 kwie 2004 00:00
Posty: 10
Napotkaliśmy na problem, z którym nie możemy sobie poradzić.
Dotyczy on zmiany danych na karcie szczepień adoptowanego przez nas dziecka. Zanim zapadło orzeczenie sądu o przysposobienie została nam powierzona piecza nad dzieckiem. Odebraliśmy je ze szpitala wraz z dokumentacją medyczną, na której widniało nazwisko i imię, z którym dziecko przyszło na świat. Z mocy orzeczenia sądu o przysposobienie zostało zmienione imię i nazwisko dziecka, otrzymaliśmy nowy akt urodzenia. W międzyczasie zapisaliśmy maluszka do lekarza, gdyż przyszedł czas na szczepienia. Jako że nie podobała się nam opieka medyczna, w szczególności komentarze i pytania lekarzy i pielęgniarki odnośnie pochodzenia naszego dziecka, postanowiliśmy zmienić ZOZ, aby oszczędzić sobie i w przyszłości dziecku tego typu nieprzyjemnych sytuacji. Jako że na karcie szczepień widniało poprzednie imię i nazwisko, zwróciliśmy się z prośbą o wydanie jej, w celu przepisani na nowo już z właściwym nazwiskiem. Odpowiedź dyrekcji była negatywna, mimo przedstawienia postanowienia sądu i aktu urodzenia. Powiedziała, że ZOZ przekreśli poprzednie imię i nazwisko, wpisze nowe i postawi parafkę !!! Także nie wydano nam kopii karty szczepień, a pisma o podanie podstawy prawnej odmowy pozostają bez odpowiedzi. Po rozmowie w Sanepidzie,gdzie podano nam możliwości załatwienia tej sprawy, wystosowaliśmy pismo do ZOZu o przesłanie karty szczepień do szpitala na oddział noworodków, gdzie powinna być wystawiona nowa karta wraz z wpisem podanych szczepionek. Wczoraj poinformowała nas dyrektorka ZOZu, że przeprowadziła rozmowę ze szpitalem i że nie wyśle tam karty szczepień naszego dziecka. Poprzez działania ZOZu poszerza się krąg osób, które mają dostęp do danych osobowych naszego dziecka, mimo że nie wyraziliśmy na to zgody. Może ktoś miał podobne problemy i podpowie, jak rozwiązać ten problem.
Pozdrawiamy jr


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 18 kwie 2004 22:56 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 sty 2002 01:00
Posty: 5298
Lokalizacja: Warszawa
bartku, nie bylam nigdy w takiej sytuacji i wspolczuje ci. zgaduje, ze przyczyny takiego zachowania personelu placowki wynikaja ze zlosliwosci i przesadzonego mniemania o wlasnej wladzy. :evil: dowodem jest fak, ze nikt ci nie podal wykladni prawa.
nie mielismy podobnych doswiadczen, poniewaz nika juz przy wypisie ze szpitala miala OBECNE NAZWISKO i nas - wpisanych jako jej rodzicow. a bylo to bardzo dluuuuuuuugo przed orzeczeniem sadu, a juz tym bardziej przed uprawomocnieniem sie wyroku i otrzymaniem nowego aktu urodzenia. w przychodni, do ktorej jestesmy do dzis, od razu wiec nika figurowala pod wlasciwym nazwiskiem. kto wiec dzialal niezgodnie z prawem - nasza, czy wasza przychodnia??? pytane retoryczne.

jedyne co przychdzi mi do glowy, to list do inspektora ochrony danych osobowych. wiem, ze odpisuja, jesli sie zarejestrujesz. jestem rowniez przekonana, ze racja jet po waszej stronie i wasze dziecko jest chronione przez prawo. szkoda, ze nie chroni nas nic przed glupota :?
http://www.giodo.gov.pl/152/od/14/j/pl/

_________________
malgosik- mama
NIKI ( 11. 2002) i
TUSI (11. 2007)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 19 kwie 2004 21:01 
Offline

Rejestracja: 05 lut 2003 01:00
Posty: 154
My jesteśmy w takiej samej sytuacji, tzn. czeka nas zmiana nazwiska i imienia dziecka i chciałabym aby otrzymał nową kartę i książeczkę zdrowia a nie tylko "przekreślone dane z parafką"!!!! To chore!!!!!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 19 kwie 2004 22:38 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 lut 2002 01:00
Posty: 3014
Lokalizacja: Warszawa
No to powiem Wam, jak poradzimy sobie my (prawnicy - nie wojujemy prawem tylko...):

Też dostaliśmy kartę szczepień Szymka ze starym nazwiskiem, ba! z adresem biologicznej! Najpierw bezczelnie wybiałkowałam poprzednie dane, a potem wpadłam na pomysł, żeby wydobyć skądś nowa karte i ją przepisać; WŁASNORĘCZNIE!

jedną kartę, bez pieczęci szpitala już dzięki znajomej lekarce mamy; jedna z forumowych koleżanek też nam obiecała pomoc;

najbliższe szczepienie mamy jakoś w drugim tygodniu maja - zamierzam wziąć ze sobą czystą kartę i poprosic o jej przepisanie, jak nie będą chcieli - sama przepiszę; a co mi tam;

a ochrona danych - ochroną danych - a co zrobicie, jeśli jakaś pielęgniarka (albo jej szwagra bratanicy koleżanka) zna biologiczną Waszej pociechy i jej się "wypsnie"? co Wam da kontaktowanie się z GIODO? NIC :(

trzeba zatem bronic się już teraz!

_________________
Mama Jasia :), Małgosi :), Szymka :) i Martusi :)
www.agna01.neostrada.pl
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 20 kwie 2004 00:01 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 kwie 2004 00:00
Posty: 10
Witam wszystkich :) ,
widać nie byliśmy odpowiednio sprytni, ale bezczelni kłamcy z "ZOOzu" zapewniali mnie, że dostanę kartę, gdy unormuje się sytuacja prawna. Przypuszczam, że ośrodek nadopcyjny mógłby pomóc, gdy braliśmy naszą pociechę ze szpitala, ale nie chciał. Nikt się nawet nie pofatygował się w swoich godzinach pracy, ale para, która przyjechała z Warszawy miała asystę dwóch pań, chociaż to była godzina 11.00 w nocy 8O . Może miały akurat trzecią zmianę :D , lub akurat były w pobliżu i postanowiły wpaść do szpitala.
My nie trzymamy w tajemnicy, że nasze dziecko adoptowaliśmy, ale nie uważamy, że wszyscy mają o tym wiedzieć. natomioast chamskie pytania lekarza w stylu: "Dlaczego go matka nie chciała" lub stwierdzenia pielęgniarki " Nie jest podobny do siostry" - niestety pielęgniarka zna mamę biologiczną naszego dziecka i informuje o tym lekarzy, którzy akurat znajdują się w pobliżu, utwierdzają nas w przekonaniu, że żyjemy w kraju bezprawia. Stanowisko Dyrektorki ZOOzu jest następujące: Znam dobrze moich podwładnych i nie wierzę, że mogły tak powiedzieć.
No to tyle, bo mi ciśnienie się podnosi.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 20 kwie 2004 08:24 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 lut 2002 01:00
Posty: 3014
Lokalizacja: Warszawa
Nooooo bartek, aleś mi cisnienie podniósł :evil: :evil: :evil: :evil:

zna biologiczna matkę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ratunku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! a może uda się zmienić przychodnię?!?!

faktycznie, jak z naszego ośrodka (w Warszawie, Katolik) jest kontakt, to jedzie z nami, nawet wieczorem pracownica ośrodka - dla mnie to norma jest... ale jak widać żyłam w błędnym przeświadczeniu...

_________________
Mama Jasia :), Małgosi :), Szymka :) i Martusi :)
www.agna01.neostrada.pl
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 20 kwie 2004 10:04 
Offline
Mateczka
Awatar użytkownika
Mateczka

Rejestracja: 24 lip 2002 00:00
Posty: 4119
Bartek współczuję pozostaj napisać list do zwierzcnika ZOZ-u , jeżeli to publiczny zoz to jest to burmistrz, wójt, prezydent czy co tam jeszcze innego. A ja bym napisała do GIODO a co tam. Potem wsparła bym się tym pismem w "informacji" do zwierzchnika zoz-u. Głupia ta baba dyrektorka.

A co do ośrodka to my z Agną jak się okazuje znowu mamy szczęście....

_________________
Kasia, mama (z)mieszana, ale się porobiło...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 20 kwie 2004 14:45 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 lut 2002 01:00
Posty: 3306
O matko! Co za ....... :evil:
No a najgorsze te komentarze pielęgniarki która zna biologiczą. Natychmiast przepisałabym się do innej przychodni - karta szczepień trafi do nowej przychodni.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 20 kwie 2004 16:51 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 kwie 2004 00:00
Posty: 10
Właśnie całe to zamieszanie, że chcemy zmienić ZOZ, i dlatego potrzebujemy karty szczepień w celu jej przepisania, aby w nowym ZOZie nie słuchać głupich pytań itd.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 20 kwie 2004 17:25 
Offline

Rejestracja: 08 gru 2002 01:00
Posty: 10965
Lokalizacja: Częstochowa
jeeesssssoooooooooooooo
Bartek walcz i zrób z tym porządek :!: Żeby wiedziale, że jak następna rodzina adopcyjna się zgłosi to mają się zachować jak ludzie a nie jak orangutany :!: :!: :!: :evil: :evil: :evil:
Co za syf :?:
Pasowałoby głośno napisać, która to przychodnia :!: :!: :!: i który Ośrodek adopcyjny zostawia rodziców samych na lodzie :evil:

_________________
Karolka, Monika i Krzyś - trójka rozbójników :) :) :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 20 kwie 2004 21:27 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 sty 2003 01:00
Posty: 1906
Lokalizacja: Sulejówek
Bartek twoja historia jest wsprost niesamowita 8O 8O 8O
Nie jestem pewna ale chyba Marcyk miala takie same dylematy z karta szczepien. Moze napisz do niej na priva to opowie ci jak zalatwila nowa karte.

Pozdrawiam Aga.

_________________
ObrazekAdas - 29.04.2003r.
Obrazek Patrysia - 26.01.2006r.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 20 kwie 2004 22:52 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 kwie 2004 00:00
Posty: 10
Do statniej kropli krwi :evil:
Na razie pozwolę sobie nie ujawniać, gdzie tak wspaniali ludzie :twisted: pracują dla dobra tych najbardziej pokrzywdzonych. Na innym forum zaproponowałem stworzenie strony, gdzie moglibyśmy opiniować OA, Sądy, Szpitale, ZOZy itp. Chodzi nie tylko o krytykę, ale także opozytywne opinie. Przyszli rodzice mogliby trochę pewniej prowadzić swoje pociechy przez życie :D . Jeszcze dużo można by opowiadać, ale nasz maluszek rekompensuje nam te kłopoty w nadmiarze, czego i innym życzę.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 26 kwie 2004 12:20 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 sty 2002 01:00
Posty: 5298
Lokalizacja: Warszawa
i jak zmieniacie przychodnie?

_________________
malgosik- mama
NIKI ( 11. 2002) i
TUSI (11. 2007)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 13 cze 2004 17:07 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 lip 2003 00:00
Posty: 115
Lokalizacja: sląsk
ja jeszcze odnośnie karty szczepień---------- po ostatniej wizycie u lekarza zauważyłam ze na karcie szczepień również dane nie są przepisane, nazwisko jest tylko skreslone napisane nowe a adres pozostał stary spytałam pielęgniarki- dlaczego ''powiedziała ze nie dają nowych kart ,karta idzie z dzieckiem od urodzenia...hm. Pani przy nas zakreśliła stary adres i nazwisko i na tym sie skonczyło.Czy naprawdę jest problem z nowa kartą....?

_________________
pozdrawiam Sylwia
mama Beaty ur.04.89r
Jaśka ur.07.03r


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 13 cze 2004 18:57 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 kwie 2003 00:00
Posty: 2420
Lokalizacja: Chotomów k./Warszawy
mmysia my dostaliśmy zarówno nową książeczkę zdrowia z przepisanymi danymi jak i nowa karte szczepien. W gornym rogu widnieje informacja, że jest to odpis.

_________________
Kasia - mama Oleńki:)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Forum zablokowane Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 26 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Przejdź do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group