Wyświetl temat - Przywiązanie a problem z zasypianiem przy innych osobach

Ogłoszenie!

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 2 ] 
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 25 lip 2014 14:44 
Offline

Rejestracja: 25 lip 2014 14:13
Posty: 3
Witam ,
od roku jestem adopcyjną mamą 2,5 latka , który jest do mnie tak bardzo przywiązany , że nie spuszcza mnie z oka . Gdy go adoptowaliśmy ważnym dla nas aspektem było nawiązanie silnych i prawidłowych więźi z mamą i tatą , wcześniej nasze dziecko nie miało okazji się do nikogo na dłużnej przywiązać.
Wiem , że obecnie jestem dla niego najważniejszą osobą na świecie ( on dla mnie zresztą też :) ) , a zaraz za mną jego ukochany tata, nie mniej jednak chciałabym by został czasem z babcią czy ciocią, ale póki co nie ma u niego takiej opcji , mimo , że dobrze się czuje w wśród kochającej go rodziny , mama musi też być.
Wieczorem gdy go uśpię, wychodzę z pokoju , budzi sie po godzinie lub dwóch i kiedy mnie nie ma to płacze, tata nie pomaga, a bardzo bym chciała by tata też mógł go utulić, by dalej spał spokojnie . Czy powinnam dać mu jeszcze trochę czasu, aby się utwierdził , że nigdy go nie opuszczę i zawsze być na jego zawołanie ?, czy należy przetrzymać ten płacz i tata powinien próbować go uspokajać ? wiem , że tata również odgrywa bardzo ważną rolę w jego życiu , są takie czynności w życiu codziennym, gdzie tylko tata je wykonuje np. kąpiel , mają silną więź , mały tęskni za nim gdy tata wychodzi do pracy, ale mama to chwilami jakaś obsesja ... Jak Pani sądzi czy on potrzebuje jeszcze czasu ? Jak postępować, by nie czuł się odtrącony,ani porzucany kiedy mnie nie ma w pobliżu ?


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 11 sie 2014 17:04 
Offline
Ekspert Bociana
Ekspert Bociana

Rejestracja: 24 lip 2012 15:50
Posty: 145
Dzień dobry,
wydaje się, że rok bycia z dzieckiem to dużo, zwłaszcza, że dołożyli Państwo wielu starań, aby nawiązać z nim silną więź. Myślę, że to, że jest tak silnie z Panią i mężem związany można traktować wyłącznie w kategorii sukcesu. Wydaje mi się, że łączy się to nie tylko z tym, że nie miał się wcześniej do kogo przywiązać, ale również z okresem rozwojowym, w jakim się znajduje. Być może potrzebuje jeszcze chwilę, żeby poczuć się w pełni bezpiecznie. W niedługiej perspektywie powinno to minąć, zwłaszcza, jeżeli w stopniowy sposób będą go Państwo pozostawiać pod opieką innych (np. wychodząc do pobliskiego sklepu, następnie gdzieś dalej, tłumacząc mu sytuację i dzwoniąc do niego w tym czasie). Rozstania i powroty działają w tej sytuacji paradoksalnie na korzyść zaufania, bo Syn będzie widział, że Państwo dotrzymują słowa i wracają. Wydaje się, że z Tatą ma to już przerobione, bo Mąż znika do pracy, po czym do niego wraca. Tym bardziej istotne, aby w sytuacji wieczornego płaczu to Tata był dla niego ukojeniem, nie na zasadzie przetrzymywania płaczu, ale relacji pełnej zaufania z obojgiem z Państwa. Myślę, że absolutnie nie będzie czuł się wówczas odtrącony przez Panią, a pomoże mu to w budowaniu pełnej bliskości z jego Tatą.
Pozdrawiam serdecznie,
Magda Kruk


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 2 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Przejdź do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group