Wyświetl temat - Diagnoza RAD

Ogłoszenie!

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 28 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 07 mar 2014 19:18 
Offline

Rejestracja: 23 maja 2010 14:07
Posty: 11
Witam dziękuje za odpowiedź
Dziecko jest z nami praktycznie od maleńkości.
Ja wykluczam zapachy itp, nie wchodzi to w grę, ponieważ dziecko kiedy jest brane przez np przez moich rodziców na rece zachowuje się tak samo. Unika kontaktu wzrokowego, a kiedy podąża się za wzrokiem dziecka ono potrafi odwrócić głowę na bok, w górę w dół byleby nie patrzeć. Kiedy mały jest brany na ręce od razu się zmienia. Staje się poważny i od razu odwraca wzrok. Kiedy zostaje odłozony to patrzy na osoby (choć nie zawsze). Podczas kapieli patrzy na mnie i na męża. Bardzo często płacze przy próbie przytulania i uspokaja sie dopiero kiedy sie go odłoży. Ja mam wrażenie że woli być sam w pokoju. Nie wiem co mam myśleć o takim zachowaniu.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 12 mar 2014 13:11 
Offline
Ekspert Bociana
Ekspert Bociana

Rejestracja: 24 lip 2012 15:50
Posty: 137
Witam,
biorąc pod uwagę, że Syn jest jeszcze za malutki na postawienie pewnej diagnozy, warto trzymać rękę na pulsie i obserwować rozwój sytuacji. Jednocześnie, jeśli są to kwestie związane z RADem, to sprawa nie jest przegrana, biorąc pod uwagę, że podstawowe przywiązanie kształtuje się pomiędzy 6-tym miesiącem życia i 3 rokiem. Mają Państwo jeszcze sporo czasu na nawiązanie bliskiej więzi. Proszę próbować być jak najbliżej Dziecka fizycznie i emocjonalnie, podążać za nim i wchodzić zwłaszcza w te sytuacje, które sprawiają Mu przyjemny kontakt. Moim zdaniem, nic na siłę, ale warto wykorzystywać te sytuacje, kiedy inicjuje kontakt, nawet na odległość. Lubi kontakt przy kąpieli - super, można to wykorzystać. Podobnie każda inna sytuacja, plus inicjowanie przez Państwa (bujanie dziecka w kocu, bujanie razem z nim na hamaku, huśtawce, chustonoszenie, basen, wspólna kąpiel z dzieckiem, spanie razem z nim lub z dostawką do łóżka, w każdym razie w jednym pokoju). Generalnie bliskość w każdej akceptowanej przez Syna postaci.
A wracając do kwestii rehabilitacji - jaką metodą Syn był rehabilitowany? Czy ktoś badał go pod względem nadwrażliwości zmysłowej (zwłaszcza dotyk)?
Pozdrawiam,
Magda Kruk


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 12 mar 2014 19:25 
Offline

Rejestracja: 23 maja 2010 14:07
Posty: 11
witam
Neurolog stwierdził lekkie napięcie mięśniowe jak syn był maleński.
Był na 2 rehabilitacjach, ale Pani rehabilitantka powieziała, że wszystko jest ok.
Rozwój prawidłowy i nie widzi potrzeby rehabilitowania dziecka.
Czy jest możliwość, że syn już zawsze będzie unikał kontaktu wzrokowego, dotyku?


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 12 mar 2014 23:26 
Offline
Ekspert Bociana
Ekspert Bociana

Rejestracja: 24 lip 2012 15:50
Posty: 137
Wzmożone napięcie mięśniowe jest stosunkowo często spotykane u dzieci, które doświadczyły separacji z mamą biologiczną i zmiany opiekunów. Moim zdaniem, choć trudno mi to jednoznacznie ocenic, bo nie widziałam Dziecka w interakcji z Państwem, jeśli jest to tylko kwestia choroby sierocej, to jest jeszcze czas na to, żeby przeciwdziałać powstałym objawom. Poprzez bliskość (emocjonalną, ale również fizyczną - czyli to, o czym pisałam wcześniej, np. kontakt podczas kąpieli, który Syn akceptuje, łóżeczko w Państwa sypialni, a najlepiej spanie z dzieckiem w dostawce do łóżka), bezpieczeństwo, inicjowania kontaktu przez Państwa i wrażliwości na próby nawiązania kontaktu przez Syna, można bardzo wiele zdziałać. On potrzebuje bliskości, mimo, że może mieć trudność z jej akceptacją, dlatego warto szukać takich form, które akceptuje i pokazywać, że inne są dla niego niezagrażające.
Jeśli jednak objawy nie ustąpią, wskazana będzie dalsza diagnostyka.
Życzę Państwu powodzenia, jeśli mogę jeszcze jakoś pomóc, proszę pisać.
Pozdrawiam serdecznie,
Magda Kruk


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 16 lis 2015 10:56 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 paź 2008 00:00
Posty: 263
Lokalizacja: mazowieckie
Dzień dobry, chciałabym zapytać czy w Warszawie lub okolicach są specjaliści diagnozujący RAD? Czy jakiś ośrodek prowadzi terapię dzieci z RAD?
Pozdrawiam serdecznie

_________________
MIA

2008 startujemy w OAO
2010 córeczka
2012 córeczka


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 23 lis 2015 23:59 
Offline
Ekspert Bociana
Ekspert Bociana

Rejestracja: 24 lip 2012 15:50
Posty: 137
Dobry wieczór,
nie jestem pewna, ale wydaje mi się, że jeśli chodzi o pełną terapię RAD, to niestety nie prowadzi jej żaden z Ośrodków Adopcyjnych w Warszawie. Nie powinno być natomiast problemu ze skorzystaniem z poradnictwa psychologicznego w każdym z tych miejsc.
Jeśli chodzi o miejsca prywatne, to trudno mi się wypowiedzieć, ponieważ nie mam doświadczenia w bezpośredniej współpracy z żadnym z nich i trudno mi rekomendować jakiś konkretny. Swego czasu byłam na szkoleniu organizowanym przez Poza Schematami (http://poza-schematami.pl/specjalisci) poświęconemu RAD, być może któryś z ich terapeutów byłby pomocny. Jedną z kwestii, na którą moim zdaniem warto zwrócić uwagę, to aby praca dotyczyła całej Państwa rodziny (najlepiej w nurcie systemowym, rodzinnym), bo nad więzią nie da się pracować z samym dzieckiem.
Pozdrawiam serdecznie,
Magda Kruk - Rogucka


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 25 lis 2015 22:17 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 paź 2008 00:00
Posty: 263
Lokalizacja: mazowieckie
Dziękuję bardzo, skontaktuję się z nimi.

_________________
MIA

2008 startujemy w OAO
2010 córeczka
2012 córeczka


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 04 gru 2017 15:37 
Offline

Rejestracja: 04 gru 2017 15:19
Posty: 1
Witam

szukam pomocy w sprawie zaburzeń więzi. Jesteśmy w trakcie procedury adopcyjnej synka S.. S. ma w tej chwili 19 miesięcy. Jest przyrodnim bratem adoptowanego przez nas J.. J. jest z nami o 2 tygodnia życia. O jego młodszym bracie dowiedzieliśmy się, gdy S. miał 14 miesięcy. Przebywał w cudownej rodzinie zastępczej. Spotykaliśmy się regularnie, w wakacje poświęciliśmy cały urlop dla nawiązania dobrych relacji z S.. Od 1/09 S. jest z nami. Mamy problem z akceptacją przez S. mojego męża. Mały jest bardzo przywiązany do mnie, kontroluje sytuację kiedy mąż jest w domu. Dodatkowym utrudnieniem jest 3 zmianowa praca męża. S. reaguje histerycznie na widok mojego męża. Były dni, kiedy mogłam nawet wyjść z domu po zakupy sama. W tej chwili nastąpił regres. Przy stole mały dostał histerii, mąż musiał odejść od stołu. Jest to ciężkie dla mojego męża, nie potrafi sobie z tym poradzić, Często się kłócimy o niego. Jestem między młotem a kowadłem. Mąż jest w takiej desperacji, że kilka razy wspominał o oddaniu S.. Ja osobiście sobie tego nie wyobrażam.
Z listy kontrolnej zaburzeń więzi dla dzieci poniżej 5 lat zaobserwowałam kilka rzeczy:
- słaby kontakt wzrokowy
- wygląda na smutnego, pusty wzrok
- lubi kontrolować sytuację ( tylko kiedy mąż jest w pobliżu)
- często mi wskakuje na kolana
- od tygodnia mamy problem z jedzeniem, wcześniej jadł za 4, w tej chwili nic nie chce jeść ( poza słodyczami)
- akceptuje inne osoby, tylko nie męża
- mowa też jest ograniczona, ale nie wiem czy to objaw Radu czy S. potrzebuje więcej czasu na rozwój mowy.

Proszę o pomoc, szczególnie dla męża. Jak się zachowywać, co robić kiedy S. reaguje histerią na jego widok.
Nawiązałam kontakt z psychologiem specjalizującym się w RAD, kontakt mailowy i telefoniczny, ale od 3 tygodni cisza. Mieszkamy 100 km od tego psychologa, stąd takie formy kontaktu.
Czy może pani polecić specjalistę od RAD z okolic Polkowic- Lubin- Legnica?


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 11 gru 2017 01:39 
Offline
Ekspert Bociana
Ekspert Bociana

Rejestracja: 24 lip 2012 15:50
Posty: 137
Witam,
ogromnym plusem jest to, że Synek nawiązał więź z Panią. To świadczy o tym, że może ją nawiązać także z Mężem. Jest w wieku, kiedy przywiązanie wciąż się kształtuje i nic nie jest zaprzepaszczone. Nie wiem, jaka jest jego historia, być może jest tam coś, co utrudnia mu nawiązywanie więzi z mężczyznami. Bardzo istotną kwestią jest nastawienie Pani Męża - dzieci świetnie wyczuwają nasze emocje; jeśli Mąż kilkakrotnie wspominał o oddaniu Dziecka, to ono czuje jego odrzucenie i tym trudniej jest mu wejść w relację. Prawdę powiedziawszy, to my, dorośli jesteśmy odpowiedzialni za nawiązywanie więzi z dzieckiem - czy to adopcyjnym, czy biologicznym i nie możemy od niego oczekiwać, że samo przełamie się i wyjdzie nam naprzeciw. Pomiędzy chłopcami mogą występować istotne różnice w zachowaniu, ponieważ młodszy od niedawna jest w Państwa rodzinie, która jest dla niego przynajmniej 3 miejscem pobytu, co generuje zupełnie inną jakość.
Jeśli chodzi o zachowania, które można Pani zdaniem powiązać z RADem, to trudno mi się jednoznacznie odnieść, ponieważ nie miałam możliwości poznać Syna. Słaby kontakt wzrokowy jest pewną przesłanką, natomiast w pozostałych przypadkach można znaleźć również inne wyjaśnienia. Jest w okresie, w którym każde przeciętne dziecko chce kontroować sytuacje i testuje wszystkie stawiane mu granice. Problemy z jedzeniem mogą mieć podłoże emocjonalne (dorośli często nie mają ochoty na jedzenie, kiedy nie czują się spokojni, bezpieczni; dzieci reagują z jeszcze większą wrażliwością na wszelkie zmiany), a być może po prostu tak w tej chwili ma i za jakiś czas wróci do trybu jedzenia za czterech. Nie ma jeszcze 2 lat, więc rozwój mowy najprawdopodobniej jeszcze przed nim (chłopcy często mówią później, mowa jest bardzo istotnie związana ze stymulacją społeczną - jeśli w rodzinie zastępczej było wiele dzieci, to Synek mógł mieć mniej możliwości do ćwiczenia tych umiejętności). Wskakiwanie na kolana i akceptację innych osób z otoczenia traktowałabym jednak jako objaw pożądany, bo świadczy o dążeniu do bliskości (chyba, że czegoś nie zrozumiałam).
Rodzice adopcyjni nie zawsze mają tę samą otwartość na konkretne dziecko, które przyjmują i dziecko też nie zawsze akceptuje ich tak samo. Jest to proces, który przebiega na żywym organizmie i wymaga czasu - dłuższego lub krótszego. To, co moim zdaniem warto wykorzystać, to dobrą relację między Panią i Synem, którą należałoby potraktować jako pomost pomiędzy Synem i Mężem. Konieczne jest także skonfrontowanie się z własnymi emocjami wobec dziecka. W przypadku histerii potrzebny jest Państwa spokój, nie podgrzewanie atmosfery własnymi emocjami i tłumaczenie mu sytuacji, w jakiej się znalazł. Moim zdaniem, nie da się niczego przyspieszyć, trzeba poczekać na gotowość dziecka w zakresie nawiązania tej relacji, przy czym trzeba mu maksymalnie to ułatwić ze swojej strony. Jeśli ma Pani na myśli konkretne zachowania, to proszę pisać, mam świadomość, że piszę bardzo ogólnikowo.
Jeśli chodzi o wsparcie psychologiczne, trudno mi polecać konkretne osoby, bo mam wrażenie, że w Polsce w ogóle mało terapeutów zajmuje się tematem przywiązania. Najczęściej odsyłam do OA, który prowadził daną rodzinę, licząc, że uzyska tam oczekiwane wsparcie.
Proszę pisać w razie dalszych pytań.
Pozdrawiam serdecznie,
Magda Kruk-Rogucka


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 12 gru 2017 08:52 
Offline
Awatar użytkownika
Dokarmiam bociana ;)

Rejestracja: 13 gru 2004 01:00
Posty: 14674
Lokalizacja: Dokładnie tam gdzie trzeba
Magdalena Kruk pisze:
chłopcy często mówią później

Pani Magdo z całym szacunkiem bardzo proszę o edycję tej części wypowiedzi. To jest stereotyp robiący wiele złego chłopcom z problemami z mową, przeciągający w czasie ich dostęp do właściwej terapii. Jeśli już to chłopcy mówią po prostu mniej. Pozdrawiam serdecznie.

_________________
Synku, nie mógłbyś być bardziej mój :love:

:telefon: :domek: 01.2005

W każdym z nas tkwi talent. Ważne by go dostrzec i w niego uwierzyć


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 19 gru 2017 00:27 
Offline
Ekspert Bociana
Ekspert Bociana

Rejestracja: 24 lip 2012 15:50
Posty: 137
Dobry wieczór,
badania, które kojarzę (prof. M. Smoczyńskiej) potwierdzają, że chłopcy mówią statystycznie mniej, a pojedyncze wyrazy zaczynają mówić później, niż dziewczynki. Dlatego napisałam "często", aby nie tworzyć wrażenia normy. Zgadam się z Panią, że płeć dziecka nie powinna mieć wpływu na rozpoczęcie terapii, jeśli takowa jest potrzebna.
Pozdrawiam,
Magda Kruk-Rogucka


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 19 gru 2017 15:10 
Offline
Awatar użytkownika
Dokarmiam bociana ;)

Rejestracja: 13 gru 2004 01:00
Posty: 14674
Lokalizacja: Dokładnie tam gdzie trzeba
Dzień dobry
Uważam, że najlepiej tego typu zwrotów nie używać w ogóle, gdyż są wprowadzającymi w błąd uspokajaczami. Ponadto prof M. Smoczyńska podkreśliła we wnioskach z badań, że różnica jest nieznaczna. Zatem bezpieczniej dla dzieci płci męskiej jest w moim odczuciu ją pomijać. Piszę o tym jako rodzic, którego syn padł ofiarą tego stereotypu - a niestety nie on jedyny.
Pozdrawiam

_________________
Synku, nie mógłbyś być bardziej mój :love:

:telefon: :domek: 01.2005

W każdym z nas tkwi talent. Ważne by go dostrzec i w niego uwierzyć


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 23 gru 2017 12:08 
Offline
Ekspert Bociana
Ekspert Bociana

Rejestracja: 24 lip 2012 15:50
Posty: 137
Dzień dobry,
rozumiem Panią, wydaje mi się, że dalsza część naszej rozmowy daje jasność w kwestii potrzeby diagnozy logopedycznej, jeśli rodzice czują z jakiegoś powodu niepokój, niezależnie od płci dziecka.
Pozdrawiam serdecznie,
Magda Kruk-Rogucka


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 28 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Przejdź do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group