Wyświetl temat - Wizyta pani z OAO

www.nasz-bocian.pl
http://www.nasz-bocian.pl/phpbbforum/

Wizyta pani z OAO
http://www.nasz-bocian.pl/phpbbforum/viewtopic.php?f=83&t=9178
Strona 1 z 2

Autor:  husmus [ 03 lis 2003 13:41 ]
Tytuł:  Wizyta pani z OAO

Prawdopodobnie w przyszłym tygodniu czeka nas wizyta pani z OAO. Czego się mamy spodziewać? Prosimy o Wasze wrażenia z USG domku - jak to ładnie nazywacie. Pomocy, bo baaaardzo się denerwujemy.

Autor:  Madźka [ 03 lis 2003 13:54 ]
Tytuł: 

Husmus, ja już sie parę razy wypowiadałam na temat wizyty domowej, dlatego pozwalam obie wkleić moje słowa z wątku pati:

No, kochane...
jak ja idę na wywiad to cichaczem zaglądam pod szafę czy nie ma kurzu i czy żeberka między kaloryferami są czyste, chetnie zaglądam tez do lodówki czy rodzina żyje dniem dzisiejszym czy jest przezorna i ubezpieczona. Na pierwszym miejscu to oczywiście w łazience jakie sa preparaty do dezynfekcji i czy są jednorazowe nakładki na kibelek.
Nigdy nic jem i nie piję, bo nie mam pewności czy nie otrute. Na koniec pytam gdzie mąz rzuca wieczorem skarpetki a już wychodząc niepozornie potrącam szklankę z herbatą (niewypitą) i patrzę jaka reakcja domowników. Nic nie mówiąc zaintersowanym, pietro niżej pukam do sąsiadów i pytam, czy da się z tymi na górze wytrzymać? I to tyle wywiadu.
a później piszę obszerne sprawozdanie...


więcej przeczytasz TUTAJ :lol:

Autor:  chica4 [ 03 lis 2003 13:54 ]
Tytuł: 

Husmus, nie ma potrzeby denerwowac sie. Wizyta domowa jest po to, by "pani z oao" mogla obejrzec planowany pokoj (kacik) dla dziecka. U nas waznym sprzetem okazala sie pralka, "pani z oao" byla bardzo zadowolona widzac pralke, jakby to byl najwazniejszy sprzet-na dzien dzisejszy moge stwierdzic, ze rzeczywisciejest to sprzet numer 1 w obecnej chwili. Poza ogladaniem domu przez "pania z oao" macie czas, aby wypytac sie o to, czego jeszcze nie wiecie, nie jestescie pewni, co Was ciekawi, martwi, itp. itd. U nas nie sprawdzano palcem kurzu pod meblami, itp dziwnych zachowan nie bylo. "Pani z oao" bardzo pozytywnie reaguje na podanie drobne przekaski. Ja upieklam ciasto i zrobilam salatke. Wizyta trwala okolo godzine. Bylo milo i nie bylo sie czego bac, choc my tez wtedy siedzielismy jak na szpilkach. Powodzenia, trzymay kciuki za pomyslny przebieg wizytacji, napisz jak bylo jak juz bedzie po :lol: :lol: :lol:

Autor:  Madźka [ 03 lis 2003 14:02 ]
Tytuł: 

Był jeszcze taki wątek : Będzie USG domku Ilony.

Autor:  Lena29 [ 03 lis 2003 14:09 ]
Tytuł: 

Rany , ja już się nie mogę doczekać tego USG .
:help:

Autor:  Madźka [ 03 lis 2003 14:30 ]
Tytuł: 

Lena29 pisze:
Rany , ja już się nie mogę doczekać tego USG .
:help:

To może wpadnę, jak będę w Radomsku u koleżanki???

Autor:  Lena29 [ 03 lis 2003 14:33 ]
Tytuł: 

Zapraszam !!!
Nawet bez uprzedzania !!!
Tylko pewnie sobie jajka ze mnie robisz :(

Autor:  Masi [ 03 lis 2003 15:02 ]
Tytuł: 

Madźka a czy Pani Monika tez tak zagląda ;) Dobrze, że nie mamy sąsiadów na dole... No i wrazie co zawsze moge wypuścic psa :hihi:

A tak poważnie to też się troszkę boję USG domku (w grudniu ma być) ale powiem szczerze po pozytywnym doświadczeniu z Panią Psycholog Gabi... oraz wymianie poglądów z uczestnikami warsztatów 09'2003 już zdecydowanie mniej :lol: Może tez daleki horyzont czasowy robi swoje... W każdym razie mój mąż już obiecał, że Pani Monika dostanie jego popisowe ciasto (placek z jablkami)... No ja też coś zrobię ale nie powiem co :hihi: mam nadzieję, że Pani Monika nie ma migreny ani uczulenia na nic ...
Buziaki
Masi

Autor:  kinas [ 03 lis 2003 15:05 ]
Tytuł: 

Myśmy własnie mieli USG domku bez uprzedzenia. :roll: Pani stwierdział że była w pobliżu :wink: i postanowiła sprawdzić czy jesteśmy. Byłam sama, ale pani to nie przeszkodziło :wink: Potem sie dowiedziałam że nasze OAO ma w zwyczaju robić "nalot". Twierdzą że wtedy USG jest bardziej wiarygodne :wink: Pozdrawiam Sylwia :)

Autor:  Madźka [ 03 lis 2003 15:16 ]
Tytuł: 

Masi pisze:
No ja też coś zrobię ale nie powiem co :hihi: mam nadzieję, że Pani Monika nie ma migreny ani uczulenia na nic ...
Buziaki
Masi

Masi, ma i to bardzo silne uczulenie na orzechy, ryby i mak. I może juz opowiadałam tę anegdotkę, ale raz rodzina chciała ugościć Panią Monikę obiadem i przygotowała rybę (bo był piatek). Monika odmówiła, na co gospodarze - to może chociaż deser? i podali makowiec. :wink:

A jakie Ty wymieniałaś uwagi z grupą wrześniową, z kim, gdzie, kiedy?

Autor:  terenia [ 03 lis 2003 15:18 ]
Tytuł: 

Piszcie, piszcie - ja to mam już w czwartek :D I wcale się nie boję :wink:

Autor:  Madźka [ 03 lis 2003 15:21 ]
Tytuł: 

Terenia, a kto do Ciebie przyjdzie? Asia czy ktoś inny?

Autor:  terenia [ 03 lis 2003 15:23 ]
Tytuł: 

Dyrekcja we Własnej Osobie :D

Autor:  Masi [ 03 lis 2003 15:46 ]
Tytuł: 

Madźka pisze:
Masi, ma i to bardzo silne uczulenie na orzechy, ryby i mak.

A jakie Ty wymieniałaś uwagi z grupą wrześniową, z kim, gdzie, kiedy?


O rany a czekoladę może jeść?

No jak kiedy jak czekałam na mojego Piotrka, który rozmawił z Gabi a Oni się schodzili na warsztaty... :wink: To sobie romawialiśmy :roll: Ale dokładnie to nie wiem z Kim bo za dużo wrażeń na raz miałam i zapomniałam imion :oops: . Za to fajni są wszyscy :)

Autor:  Agna [ 03 lis 2003 18:51 ]
Tytuł: 

u nas wizyta też najprawdopodobniej w grudniu - pewnie się we czwartek dowiemy :) a może jeszcze w listopadzie? coś takiego przyspieszenia wszystko dostało...

Madźka - czy wózek może sobie bezczelnie stać, czy go schować? :hihi:

Strona 1 z 2 Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/