Wyświetl temat - Sądy: Legionowo, Warszawa, Białołęka i okolice

www.nasz-bocian.pl
http://www.nasz-bocian.pl/phpbbforum/

Sądy: Legionowo, Warszawa, Białołęka i okolice
http://www.nasz-bocian.pl/phpbbforum/viewtopic.php?f=83&t=7598
Strona 1 z 3

Autor:  kasienka [ 22 wrz 2003 21:47 ]
Tytuł:  Sądy: Legionowo, Warszawa, Białołęka i okolice

Jako, że z mężem mamy różne miejsca zameldowania, możemy wybrać (przynajmniej tak nas poinformowano) sąd, w którym złożymy wniosek o preadopcję, a następnie o adopcję. I tak mamy do wyboru sąd w Legionowie (bądź Nowym Dworze, nie wiem czy w Legionowie jest taka instytucja) bądź w Warszawie – Praga Północ. Szukam osób, które miały styczność z ww. sądami podczas procedury adopcyjnej. Chodzi mi o informację, jak w tych sądach podchodzą do tego typu spraw, czy szybko są wydawane zgody na zabranie dzidziusia do domu???

Autor:  Licia [ 22 wrz 2003 22:16 ]
Tytuł: 

z "plotek" w ośrodku wiem, że tylko dwa sądy - sąd praski (dla Pragi Południe) oraz sąd mokotowski (wydział IV - nie mylić z mokotowskim wydziałem V;-)) mają dłuższą procedurę preadopcyjną.

Co mnie zaskoczyło, pani kurator, która nas dziś odwiedziła, powiedziała, że więcej przychodzić nie będzie, po preadopcji będziemy po prostu czekać na rozprawę 8O

Autor:  Agna [ 22 wrz 2003 22:59 ]
Tytuł: 

liciu, a nie wiesz może, czy ta "czwórka" mokotowska to też dla Ursynowa? chyba tak :(

może się przemeldujemy do rodziny do Centrum? czy dla Centrum jest szybciej?

Autor:  Żaba [ 23 wrz 2003 14:45 ]
Tytuł: 

Ja w sobotę poznałam kuratora sadowego i dowiedziałam sie, że IV wydział dla Mokotowa i Ursynowa jest najgorszy. Oni mają po prostu najwięcej spraw (nie tylko związanych z adopcją) Najlepsze sa "wiochy" więc kasieńko jeśli możesz to nie ryzykuj tylko wal do legionowa :lol: My z meżem obydwoje jesteśmy zameldowani właśnie w IV Wydziale, ale dziecko będzie już meldowane na wsi i tez możemy wystapić z wnioskiem do sadu pod Warszawa. Nie ukrywam, że bardzo sie z tego ucieszylismy bo o Sądzie Mokotowskim krażą już legendy. :?

Autor:  kasienka [ 23 wrz 2003 18:18 ]
Tytuł: 

Dzieki za opinie :) Tez sie zastanawiam nad Legionowem, wydaje mi sie ze tam wszystko powinno pojsc blyskawicznie (oby!). A moze jest ktos kto mial z tym sadem do czynienia??

Autor:  Bartkid [ 23 wrz 2003 19:06 ]
Tytuł: 

Sądy nie takie straszne, ale...

... nie wolno czekać, trzeba działać. Zdecydowanie więcej wskóracie stawiając się osobiście niż telefonując. Można w ten sposób znacznie przyspieszyć procedurę. Po prostu wasza sprawa jest robiona od ręki a nie czeka na swoją kolejkę.

My z Licią jesteśmy w Mokotowskiej czwórce (brrrr). Dobrze znam to miejsce, bo przez ostatnie dni bywałem tam po kilka razy. Udało się na miejscu spotkać panią kurator i to był przełom. Panie z sekretariatu zobaczyły, że nam bardzo zależy i pani sędzina również spojrzała na nas łaskawym okiem.
Panie z ośrodka, mówiły nam, że trzeba będzie poczekać na decyzję sądu minimum tydzień !!! Na szczęście, dzięki naszemu uporowi i życzliwości pań z sądu, udało się dużo szybciej :D .

Pozdrawiam i życzę powodzenia,

Tata Stasia

Autor:  Licia [ 23 wrz 2003 22:21 ]
Tytuł: 

Agna, ursynów to albo IV, albo V wydział - zależnie od ulic, zdaje się. Ale ja wierzę, że tak jak my, szybko sobie poradzicie :):):)

Autor:  kasienka [ 23 wrz 2003 22:22 ]
Tytuł: 

ewaka a nie orientujesz sie czy w Legionowie jest sąd ???? czy po prostu Legionowo podlega pod Nowy Dwór?? Co do Białołęki to wiem, ze nie ma tam sądu, sprawami zajmuje sie sad na Pradze-Północ i dlatego obawiam sie, ze tam mozemy czekac dluzej. Jako, ze jestesmy wlasnie w trakcie zmiany Osrodka Adopcyjnego (przenosimy sie poza Warszawe - ale napisze co i jak po pierwszej wizycie, ktora mamy w poniedzialek), nasze dziecko nie bedzie raczej pochodzilo w Warszawy i byc moze faktycznie uda sie wszystko zalatwic gdzies na "wsi", ale chcialabym sie wczesniej rozejrzec, zeby nie zostawiac wszystkiego na ostatnia chwile :)

Autor:  Agna [ 23 wrz 2003 22:50 ]
Tytuł: 

ja zamierzam być zdesperowana i w razie czego po świńsku uzyję swojej własnej togi i znajomych sędzin (koleżanek ze studiów) :) żeby szybko maluszka zabrać do domu :)

niestety żadnej znajomej nie mam w sądzie rodzinnym :( chociaż jedna koleżanka chyba dostała przydział na sąd rodzinny, gdzies pod Warszawę, chorobcia, dlaczego nie zapamiętałam, gdzie....

Autor:  kasienka [ 23 wrz 2003 23:03 ]
Tytuł: 

nie to nie tajemnica, niestety mimo bardzo pochlebnych opinii zawiedlismy sie na Osrodku TPD przy ul. Szpitalnej :( ale opisze to wszystko w poniedzialek, badz wtorek.

Autor:  Madźka [ 24 wrz 2003 08:56 ]
Tytuł: 

kasienka pisze:
i byc moze faktycznie uda sie wszystko zalatwic gdzies na "wsi", ale chcialabym sie wczesniej rozejrzec, zeby nie zostawiac wszystkiego na ostatnia chwile :)


Z mojego doświadczenia wiem, że z małymi Sądami mże być różnie, optymistyczny wariant to ten, kiedy Sedzia i kierownik sekretariatu wzrusza się i pomaga szybko załatwić sprawę. Pesymistyczne mam dwa (niestety często spotykane w miastach wokół Łodzi):
1. Sądy mają malo takich spraw, nie ma ją w związku z tym doświadczenia i "próbują" wyznaczając badanie więzi w Osrodku Diagnostyczno - Konsultacyjnym, wzywają na kilka spraw, wysyłaja ze 2-3 razy kuratorów, zapraszają prokuratora 8O (choć to nie adopcja zagraniczna) i tak to się ciągnie miesiącami. Na prośby o preadopcję odpowiadają, że to adopcja to jest bardzo poważna sprawa i nie można sie spieszyć z decyzją :evil:
2. W miarę szybko wydają zgodę na zabranie dziecka, ale póżniej nie wyznaczają terminu zakończenia, bo im się nie spieszy - "dziecko jest już w rodzinie". Tylko małe ale: dziecko na starym nazwisku, bez PESELA i nnych formalności.
No może być jeszcze wariant trzeci - pesymistyczno -optymistyczny, kiedy są to rzadkie sprawy w Sadzie i Sąd się z nimi "cacka".

życze wszystkim tylko optymistycznego. Pozdrawiam.

Kasienko, przykro mi, że coś nie wyszło. Trzymam kciuki.

Autor:  kasienka [ 25 wrz 2003 15:33 ]
Tytuł: 

Dzieki Madzka za trzymanie kciuków :)) Jak będę wiedziała coś wiecej po pierwszej wizycie w nowym ośrodku na pewno napisze.

A co do Legionowa - istnieje tam sąd :) więc Nowy Dwór na szczescie odpada;))). Teraz muszę się tylko dowiedzieć jak dlugo trwa tam cała procedura.

Autor:  kamilla [ 25 wrz 2003 22:25 ]
Tytuł: 

Kasienko
Parę słów na temat rejonu Pragi Północ. Mielismy przyjemność juz ponad rok temu i nie było najgorzej chociaż ośrodek straszył że nie jest zbyt miło. Zgodę na zabranie maluszka do domu dostaliśmy po 4 dniach odwiedzania (w tym weekend) czyli dość szybko. Wszystko to dzieki mojemu mężowi, który nie dawał za wygraną. Pojechał do sędziny a ona na to że kurator jest na urlopie i będzie za 2 tygodnie i wtedy wyda zgodę. Zapienił sie ale dyplomatycznie przekonał sędzię że dziecko nie może czekać i kurator może nas odwiedzi jak wróci z urlopu. Jakoś dała się przekonać. Potem następny problem - okazało się że nia ma komu w całym sądzie napisać na komputerze świstka z jednym czy dwoma zdaniami żeby sędzia raczyła podpisać. Mój mąż na to że ma laptopa w samochodzie i zaraz przyniesie i napisze. Napisał i..... okazało się że nie ma ani jednej dyskietki żeby to przegrać i zanieść do drukarki. Wskoczył więc pod biurko i zaczął łączyć kabelki do swojego komputera. Cuda i cudeńka. Sędzia rozbawiona przedsiębiorczością przyszłego taty poddała się i podpisała. Wszystko to w jeden dzień. W ośrodku nie mogli uwierzyć. Sprawa była jakoś bardzo szybko i sędzia pamiętając ten cały incydent śmiała się i było naprawdę miło. Powiedziała że jak byśmy chcieli drugie to nie ma problemu i załątwimy od ręki. Także mam miłe wspomnienia, jeśli wogóle sprawy sądowe mogą być miłe.
Koleżanka miała do czynienia z Nowym Dworem - tragedia, czekali na zgodę na zabranie maluszka chyba ze trzy tygodnie.
Jak będziesz miała jakieś pytania to z przyjemnością odpowiem.

Autor:  kasienka [ 25 wrz 2003 23:28 ]
Tytuł: 

Dzieki :)))))) Czyli musze sie zaopatrzyc w drukarke do swojego notebooka :) :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
Co do Nowego Dworu na szczescie nam nie grozi, gdyz okazalo sie ze w Legionowie jest sad ktoremu podlega moj maz. Martwie sie tylko tym, ze moje malenstwo bedzie daleko ode mnie (Osrodek do ktorego sie udajemy jest oddalony od nas o ponad 300km) i ze ciezko bedzie zalatwiac sprawy sadowe w Warszawie :( Ale coz, jakos to bedzie :)))

Autor:  Madźka [ 25 wrz 2003 23:44 ]
Tytuł: 

Kasienka, najłatwiej będzie tam, gdzie przebywa dziecko. Bo jak zaczną wyznaczać kuratora(dla dziecka), któremu nie będzie się chciało jechac do warszawy... Osrodek pewnie zna swój najbliższy Sąd i coś poradzi. Bedzie dobrze :)

Strona 1 z 3 Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/